Hakim Ziyech w dalszym ciągu nie czuje się piłkarzem kompletnym, gotowym na podbój europejskiej piłki.

W trakcie swojej przygody w Ajaksie, Ziyech gra inaczej niż w Twente, gdzie skupiał się tylko na ofensywie, a inni wykonywali za niego brudną robotę.

„Chcę stać się pomocnikiem kompletnym i ta chęć jest bardzo silna.”

Marokańczyk zdaje sobie jednak sprawę, że w poprawie na pewno nie pomoże mu nagła zmiana klubu na któryś z europejskiej czołówki.

„W Holandii jest tylko Ajax i nie myślę o innych klubach czy rozgrywkach. Zrobię to, kiedy przyjdzie na to czas.” – dodał Ziyech, który w Amsterdamie przebiega znacznie więcej kilometrów w trakcie meczu, niż miało to miejsce w Enschede.

„Gdybym zwiększył masę mięśniową, straciłbym odpowiednie zdolności manewrowania. To bardzo szkodziłoby mojej grze. Chcę móc łatwo mijać przeciwników.”

Ziyech znany jest ze swojej kreatywności, która jednak czasami nie przynosi Ajaksowi niczego dobrego. To element, który Hakim również powinien dopracować, aby stać się graczem kompletnym.

„Często próbuję znaleźć rozwiązanie, które nie jest oczywiste. Jeśli to działa, zagranie może nagle wyglądać prosto. To jednak kreatywność może mieć decydujące znaczenie o losach meczu.” – dodał pomocnik, który w Eredivisie może pochwalić się również największą ilością wyłuskanych piłek.

„To oddzielna statystyka dla kreatywnego pomocnika i mówi, że wykonuję nie tylko dobrą pracę, kiedy jesteśmy przy piłce. Mój pogląd na grę się zmienił. Jako młody chłopak moim przykładem był Ronaldinho, który był numerem 1. Cristiano Ronaldo w Manchesterze również był świetny. Wraz z wiekiem zwraca się jednak uwagę na graczy, którzy grają na twojej pozycji.”

Share:

Dodaj komentarz