Young Boys 0:2 Ajax Amsterdam

Ajax ponownie pokonał Young Boys i bez większych problemów awansował do ćwierćfinału Ligi Europy!

Jak można było się spodziewać, gospodarze od samego początku ruszyli do ataku i walczyli na dużej intensywności. Amsterdamczycy chcieli uspokoić grę, ale nie było to łatwe z tak grającym i biegającym rywalem. Pierwszą poważną okazję gospodarze mieli w 14. minucie, po dośrodkowaniu do drugiej piłki dopadł Nsame, ale jego strzał zablokował Martinez. Piłkarze Ten Haga powoli budzili się na boisku i odpowiedzieli szansą Blinda, również zablokowaną. W 20. minucie Ajax wyszedł na prowadzenie, które jeszcze bardziej ograniczyło nadzieje rywali na dobry rezultat. W środku piłkę przejął Gravenberch, podał w tempo do Tadicia, ten przytomnie zgrał ją jeszcze do Neresa, a Brazylijczyk musiał ją już tylko umieścić obok bezradnego golkipera i to właśnie uczynił.

W kolejnych minutach mecz stał się bardziej otwarty i atakowały już obie drużyny. Young Boys miało kilka nieźle zapowiadających się akcji, ale większość kończyło się na czujnej defensywie Joden. Kilka razy piłkarze ze Szwajcarii grali bardzo niedokładnie. Tuż przed przerwą skrzydłem ruszył Sulejmani a jego podanie ręką zatrzymał Alvarez. Sędzia po konsultacji z VARem uznał, że nie należy w tej sytuacji podyktować jedenastki. Swoje okazje miał też Ajax, ale uderzenia Tadicia czy Antonego nie były zbyt grożne. Do przerwy 0:1.

Dużo działo się tuż po wznowieniu gry. Ajax miał okazję na podwyższenie prowadzenia, w doskonałej okazji prosto w golkipera uderzył Klaassen. W następnej akcji prawą stroną ruszył Rensch, ostatecznie został zatrzymany, ale Camara wybił piłkę ręką. Arbiter wskazał na jedenasty metr. Rzut karny wykorzystał Tadić. Nie minęło nawet pięć minut, a rywale zdołali odpowiedzieć jednym trafieniem. Akcję na dłuższym słupku zamykał Nsame, jego strzał głową z linii bramkowej nie zdołał wybić Alvarez i było 1:2. Szkocki sędzia dopatrzył się jednak spalonego i bramki nie uznał.

W kolejnej fazie meczu działo się już znacznie mniej. Young Boys wciąż ambitnie walczyli i szukali chociaż honorowej bramki, ale ich akcje były niedokładne. Pewnie między słupkami spisywał się Stekelenburg. Ten Hag w końcu zdecydował się na zmiany i w ostatnich 20-25 minutach oglądaliśmy takich graczy jak Kudus, Klaiber, Idrissi czy Schuurs i Brobbey, choć ta dwójka została wprowadzona w 80. minucie. Ofensywne akcje mieliśmy jeszcze po obu stronach, ale nie przyniosły zmiany rezultatu. Groźne strzały oddawał Idrissi, ale radził sobie z tym bramkarz Szwajcarów. 5:0 w dwumeczu i Ajax bez problemów zameldował się w ćwierćfinale.

Young Boys 0:2 Ajax Amsterdam

21. Neres, 49. Tadić (karny)

YOUNG BOYS: Faivre; Hefti, Camara (66. Rieder), Lustenberger, Lefort (46. Maceiras); Fassnacht (71. Gaudino), Lauper, Sierro, Sulejmani (71. Spielmann); Elia (65. Mambimbi), Nsame.

AJAX: Stekelenburg; Rensch (80. Schuurs), Álvarez, Martínez, Tagliafico (74. Klaiber); Blind (65. Kudus), Gravenberch, Klaassen; Antony (80. Brobbey), Tadić, Neres (65. Idrissi).

Share:

Dodaj komentarz