Max Wöber ma nadzieję na to, że szybko wyleczy swoją kontuzję i ponownie stanie się graczem pierwszego składu Ajaksu.

Młody defensor nie potrafi wyleczyć urazu do końca i jeśli już wraca do gry, w kolejnym tygodniu jego występ stoi pod znakiem zapytania.

„Przez ostatnie dwa tygodnie nie byłem w stanie wiele trenować z drużyną. Moja kostka pozostawała bardzo wrażliwa, szczególnie przy kontakcie z piłką. Bardzo frustrujące, tym bardziej, że muszę walczyć o miejsce w drużynie.”

„Dobrze, że mam jednak wokół siebie grupę dobrych chłopaków. Motywacja w drużynie jest świetna, co daje mi dodatkowego kopa w moim powrocie do zdrowia. Wszyscy są niesamowicie chętni do wygrywania każdego kolejnego spotkania. Chcemy, aby tarcza za kilka miesięcy była w Amsterdamie i w pełni wierzę, że to się uda. Musimy jednak skupić się na sobie, a nie na czynnikach, które mogą stanąć nam na drodze.”

Austriak wierzy, że w tym sezonie więź w drużynie jest na tyle duża, że mistrzostwo musi trafić do Amsterdamu.

„Fakt, że jesteśmy ze sobą tak blisko jest związany z tym, że jako grupa przeszliśmy razem bardzo wiele. Poza obozem szkoleniowym, szczególnie zmiana trenera miała na to wpływ. Karty zostały rozdane na nowo. Najbardziej przywyknąć do tego musi jednak trener.”

„Bardzo podoba mi się też to, że jesteśmy wobec siebie szczerzy. Walczymy ze sobą, ale w zdrowy sposób. Odrobina agresji i ognia jest dobra. Tylko w ten sposób możemy nawzajem się wzmacniać.”

Share:

Dodaj komentarz