Max Wöber z rozczarowaniem odniósł się do ostatniego tygodnia zarówno pod względem walki o mistrzostwo jak i swojej formy.

Austriak nie był w stanie trenować z kadrą cały tydzień, bowiem był chory. Na szczęście zdołał się wykurować aby wyjść w pierwszym składzie na mecz z Heraclesem.

„Leżałem dwa dni w łóżko z wysoką gorączką. W pierwsze dni nie mogłem spać w nocy, więc przesypiałem głównie dzień. W piątek byłem już na tyle sprawny, że mogłem wznowić treningi. Lekarz wskazał natomiast, że nie ma problemu z moją grą w niedzielę.”

„Mecz AZ z PSV oglądałem w telewizji. Nie powinienem był jednak tego robić, bo nie było to dobre dla mojej kondycji psychicznej. Przy prowadzeniu AZ 2:0 wszyscy byli zmotywowani do ostatniej fazy sezonu i to była nasza szansa. Potem przyszły jednak trzy gole w pięć minut i wszystko się zmieniło.”

Jeśli chodzi o mecz Ajaksu z Herclesem, Wöber miał takie odczucia jak wszyscy, bo tym razem trudno było o inne…”

„Byliśmy stroną dominującą, mieliśmy 70 procent posiadania piłki i oceniam około 30 strzałów na bramkę. Mogłliśmy sami ułatwić sobie zadanie strzelajac 3 czy 4 bramki.”

„Teraz zrobimy wszystko, aby PSV nie zostało mistrzem w bezpośrednim meczu z nami.”

Share:

Dodaj komentarz