W końcu na zwycięskiej ścieżce!

  • 21 listopada 2021
  • Lesley
  • Promowane
  • 0
  • 165 wyświetleń

Po fatalnych spotkaniach zakończonych stratami cennych punktów, ekipa Ajaksu w końcu wróciła na zwycięską ścieżkę i w meczu kończącym 13 kolejkę Eredivisie zdołała pokonać RKC Waalwijk. Gole dla Joden strzelali Sebastien Haller i Steven Berghuis.

Początek spotkania w Waalwijk nie należał do porywających. Ajax całkowicie przejął inicjatywę, ale ograniczał się tylko do dośrodkowań w pole karne, z czym gospodarze nie mieli problemu. Po raz pierwszy groźniej mogło się zrobić w 10 minucie, kiedy udało się przejąć piłkę w środkowej części boiska. Gravenberch zagrał prostopadle do Hallera, który próbował uprzedzić bramkarza, ale ten zachował się bardzo dobrze i zdołał na czas zablokować 26-latka. W 13 minucie w pole karne dośrodkował Mazraoui, a piłka szczęśliwie przeszła do Tadicia. Serb oddał strzał z pola karnego, ale nie zdołał trafić w światło bramki. W 17 minucie piłka wylądowała już jednak w bramce Waalwijk. Z lewej strony do akcji włączył się Blind, ale nie zdołał dośrodkować. Holender powalczył jednak w parterze i odegrał do Tadicia, którego dośrodkowanie znalazło Hallera, a napastnik uderzeniem głową trafił do siatki. W 22 minucie pierwszy strzał na bramkę Pasveera oddali gospodarze, ale doświadczony golkiper pewnie złapał strzał lecący w światło bramki. Dwie minuty później 100% sytuację miał Tadić. Serb dostał bardzo dobre podanie od Hallera i wyszedł sam na sam z bramkarzem. Kapitan zachował się jednak kuriozalnie i po prostu z impetem wpadł w bramkarza doznając przy tym jeszcze jakiegoś urazu.

Sytuacja ta mogła się zemścić bardzo bardzo szybko! Po dośrodkowaniu w pole karne pechowo interweniował Alvarez, który z najbliższej odległości prawie pokonał Pasveera. Prawie, bo Remko w niesamowity sposób wyjął tą piłkę, a następnie wyłapał jeszcze bezpańską piłkę. Po półgodzinie z obrońcą zabawił się Antony. Brazylijczyk przerzucił piłkę nad defensorem, popisał się sztuczką w polu karnym, ale wyłożonej piłki do pustej bramki nie zdołał wpakować Haller marnując kolejną sytuację. RKC odpowiedziało akcją Odgaarda, który ograł łatwo Alvareza, wpadł w pole karne, ale uderzył źle i tylko w boczną siatkę. W 34 minucie okazję na kolejnego gola miał Haller. Iworyjczyk dostał dobre dośrodkowanie od Antonego, ale z bliskiej odległości wysłał piłkę nad poprzeczką. W 42 minucie piłkę do siatki z najbliższej odległości wbił Berghuis. Doskonałym zagraniem w polu karnym popisał się Tadić, który wziął na plecy rywala, zagrał piętką na wbiegającego Blinda, który wyłożył piłkę do pustej bramki.

Druga część meczu mogła się dla Amsterdamczyków rozpocząć bardzo źle. W 48 minucie piłka zmierzała idealnie na nogę Kramera przed bramkę, ale doskonałą interwencją popisał się Martinez, który w ostatniej chwili włożył nogę i zażegnał zagrożenie. Po rzucie rożnym RKC znowu miało sytuację, ale i z tego Joden udało się wybrnąć. Mimo to była to już chyba 4 sytuacja dla gospodarzy, co powinno być dużym ostrzeżeniem. W 52 minucie było już jednak raczej po meczu! Piłkę po błędzie RKC przejął w środku Alvarez i od razu odegrał do Berghuisa. Steven w bardzo dobry sposób znalazł Antonego prostopadłą piłką, a ten ze spoickim spokojem uderzeniem po ziemi pokonał golkipera. Niestety jak się okazało jeszcze nie było po meczu, bo Brazylijczyk znajdował się na spalonym i VAR anulował to trafienie. W 57 minucie padł jednak gol numer trzy i nie było żadnych wątpliwości. Doskonałą piłkę do przodu dał Martinez, a w polu karnym padł Mazraoui. Do piłki dopadł jeszcze Haller, który uderzył po ziemi. Bramkarz zdołał odbić piłkę, ale na miejscu znalazł się Berghuis, który zaliczył swoje drugie trafienie w tym spotkaniu. Po godzinie gry na boisku zameldował się Klaasen, który zmienił rozgrywającego kolejne słabe spotkanie Gravenbercha.

W 67 minucie Joden mogli zdobyć gola numer cztery, ale raz jeszcze nie popisał się Tadić. Serb dostał bardzo dobrą piłkę od Berghuisa, ale w fatalny sposób próbował szukać Hallera podaniem wzdłuż bramki. Na dwadzieścia minut przed końcem na boisku w miejsce Tadicia i Antonego pojawili się Daramy i Neres. Duńczyk nieźle wprowadził się na boisko, bo już po 3 minutach miał na koncie asystę. Piłkę w pole karne dośrodkował Neres, a Daramy zgrał głową pod nogi Timbera. Środkowy obrońca bardzo dobrze znalazł się przed bramką i znalazł miejsce do uderzenia, które musiało znaleźć drogę do bramki. W 79 minucie swoje minuty otrzymali też Labyad i Schuurs, którzy zmienili Berghuisa i Timbera. W 83 minucie Joden zdobyli gola numer pięć. Bardzo dobrą akcją popisał się Neres, który wpadł w pole karne, gdzie chyba był faulowany. Brazylijczyk jednak podniósł się i oddał piłkę do Hallera, który mocnym uderzeniem pod poprzeczkę musiał trafić do siatki. W doliczonym czasie gry kolejnego gola powinien mieć na koncie Haller, ale napastnik zmarnował jeszcze jedną szansę tego popołudnia.

RKC Waalwijk 0:5 Ajax Amsterdam

17. Haller, 42. Berghuis, 57. Berghuis, 74. Timber, 83. Haller

RKC WAALWIJK: Vaessen; Gaari, Adewoye, Meulensteen, Touba, Wouters (76. Daneels); Anita, Augustijns, Odgaard, Bakari (61. Bel Hassani); Kramer (76. Stokkers).

AFC AJAX: Pasveer; Mazraoui, Timber (79. Schuurs), Martínez, Blind; Álvarez, Gravenberch (60. Klaassen), Berghuis (79. Labyad); Antony (70. Neres), Haller, Tadić (70. Daramy).

Share:

Dodaj komentarz