Donny van de Beek z przytupem wrócił do pierwszego składu Ajaksu. Pomocnik zdobył bramkę otwierającą wynik spotkania i ponadto został wyróżniony mianem najlepszego zawodnika meczu.

„W tym meczu było wszystko. Moja bramka nie była zbyt piękna, ale to na pewno miłe uczucie. To wiele dla mnie znaczy. Wracasz do składu i chcesz pokazać, że na to zasługujesz i po zaledwie dwóch minutach wykorzystujesz okazję. Musiałem ją wykorzystać, chciałem być ważny dla zespołu. Zawodnik meczu? To miłe, zawsze jakiś bonus po takim spotkaniu” – powiedział Holender.

Pomocnik nie chciał w wywiadzie ogłaszać, że trener był w błędzie sadzając go wcześniej na ławce rezerwowych.

„Powiedziane zostało już wystarczająco dużo, musiałem swoją szanse wykorzystać na boisku. Nasz plan szybko się realizował, choć stracona bramka nieco popsuła nastroje. Szybko się otrząsnęliśmy i do przerwy było już 3-1. W przerwie powiedzieliśmy sobie, że przede wszystkim musimy utrzymać ten wynik, ale mieliśmy też dobre szanse na czwartego gola. Bardzo podobała mi się pierwsza połowa. To też naturalne, że zagraliśmy nieco bardziej zachowawczo później, ale wykonaliśmy dobrą robotę” – dodał Van de Beek.

Share:

Dodaj komentarz