Donny van de Beek skomentował swoją radość po strzelonej bramce w starciu z AEKiem.

Młody pomocnik pojawił się na boisku z ławki i zdobył cennego gola, który mocno uspokoił losy tego meczu.

Van de Beek zaczął mecz na ławce mimo tego, że ze składu w ostatniej chwili wypadł De Ligt. Ten Hag zdecydował się jednak na wybór Eitinga.

„Byłem pełen emocji i adrenaliny. To nie odnosiło się jednak do nikogo ani niczego.” – powiedział pomocnik.

„To był dla mnie wielki moment i szczerze mówiąc nigdy nie myślałem jak będę go celebrował. Może chciałem jedynie pokazać: ja wciąż tutaj jestem.” – dodał Van de Beek.

Popularny wśród kibiców Donny nie ukrywał rozczarowania kolejną decyzją Ten Haga, ale zapowiedział, że będzie walczył dalej.

„Byłem rozczarowany, bo myślałem, że Ten Hag wybierze mnie. On widział to jednak inaczej i muszę to uszanować. To boli, ale trzeba z tym żyć. Nie mam wyboru. Jeśli dostaję minuty, muszę coś z nimi zrobić.”

Share:

Dodaj komentarz