Ten Hag: Mamy jeszcze o co grać

Erik ten Hag wprowadził wczoraj Sebastiena Hallera z ławki, aby ten dał przykład całej selekcji.

26-letni napastnik rozpoczął mecz z Besiktasem na ławce, ale wszedł w drugiej połowie i zapewnił Joden zwycięstwo.

„Jego rola jest uderzająca. Znowu strzelił. Trafił dwa razy z ławki i jestem z tego bardzo zadowolony. Cieszę się, że rezerwowy mógł dać taki efekt. To czyni Hallera przykładem dla całej selekcji. Potrzebujemy piłkarzy, którzy mogą wnieść coś do składu wchodząc z ławki.”

„Słabsza pierwsza połowa może być efektem wielu zmian, ale mimo tego wyszliśmy z tego całkiem nieźle i stać nas było na kreowanie szans bramkowych. Okazjonalnie zdarzały nam się jednak błędy w koordynacji gry. Dla drużyny powinno być jasne, że mamy ustalone pewne zasady. Szczególnie na prawej stronie organizacja wyglądała źle i Besiktas dochodził tamtędy do sytuacji kilka razy. Reszta defensywy też miała momentami problemy. Mamy pewne ustalenia dotyczące naszej gry i musimy ich przestrzegać.”

Za dwa tygodnie na Johan Cruyff ArenA przyjedzie Sporting i dla obu ekip będzie to sparing. Ten Hag chce jednak grać o wygraną i wierzy, że jest o co grać.

„Zawsze jest o co grać. Nie lubię takiego towarzyskiego grania i wiem, że musimy wygrywać wszystko. Pójdziemy po to również w ostatnim meczu. Motywacją może być też to, że spróbujemy powalczyć o największą liczbę punktów Ajaksu w fazie grupowej w historii.”

Ten Hag na koniec raz jeszcze odniósł się do dwóch twarzy tego meczu, z których jedna mogła kosztować wygraną.

„W pierwszej połowie byliśmy słabi z piłką przy nodze. Łatwo pozwalaliśmy na kontry, a do tego nasz pressing nie był taki, jaki stosujemy normalnie. Rywale mieli kilka szans po stałych fragmentach i właśnie przechwytach piłki.”

Share:

Dodaj komentarz