Dusan Tadić podkreślił jak ciężkie spotkanie czeka Ajax w kolejnym tygodniu.

Już w środę w Lizbonie dojdzie do arcyważnego spotkania. Jeśli Ajax pokona Benfikę, zapewni już sobie awans z grupy Ligi Mistrzów, co będzie ogromnym osiągnięciem, którego w Amsterdamie nie widziano od wielu lat.

„Pierwszy z moich celów osiągnęliśmy już jako drużyna. Dodatkowym, ekstra celem jest wyjście z grupy i to nie jest niemożliwe. Jesteśmy w dobrej pozycji po trzech meczach, ale jeszcze nic nie mamy. Benfika na wyjeździe to bardzo trudne spotkanie. Jesteśmy w drodze, ale jeszcze nic nie osiągnęliśmy.” – powiedział Serb.

Transfer Tadicia okazał się dla Ajaksu strzałem w dziesiątkę. Ajax potrzebował takiego zawodnika, który każdego dnia daje z siebie wszystko i robi wszystko, aby wygrać.

„Nieważne czy chodzi o strzelanie, asystowanie czy robienie brudnej roboty. W przeszłości wiele osób mówiło mi: Dusan jesteś wielkim talentem, nie musisz tak ciężko pracować, bo i tak osiągniesz sukces. Jestem szczęśliwy, że ich wtedy nie słuchałem. Po prostu myślałem o pracy, bo tylko tak moja jakość może się ujawnić.”

Pomocnik odniósł się również raz jeszcze do numeru na swojej koszulce. Tadić przejął „10” po Hakimie Ziyechu, co początkowo wywołało sporo kontrowersji.

„Ten numer daje dodatkową presję, ale ja to lubię. Nigdy nie chciałem zabierać go Hakimowi. Mogę tylko powiedzieć, że cieszę się, iż tutaj został. Dobrze się rozumiemy i uwielbiam z nim grać. To świetny chłopak i piłkarz.:

Share:

Dodaj komentarz