Lasse Schöne ma podobne odczucia jak większość zawodników Ajaksu – trzeba być zadowolonym z punktu, ale można było nawet wygrać.

Duńczyk rozegrał pełne 90 minut dla Ajaksu i był jednym z zawodników, którzy przebiegli wczoraj najwięcej. Pomocnik po raz kolejny zrobił ogrom czarnej roboty.

„Punkt tutaj jest oczywiście świetny, ale z drugiej strony, czuję, że można było sięgnąć po więcej.”

„W ciemno wzięlibyśmy ten jeden punkt, ale wraz z przebiegiem meczu, można było oszaleć. Punkt tutaj to nie jest jednak zły rezultat.”

Doświadczony pomocnik nie chce jednak popadać w zbytnią ekstazę po wtorkowym meczu.

„Dzisiaj pokazaliśmy, że potrafimy rywalizować z najlepszymi, ale jeden mecz to za mało.” – dodał Lasse.

Duńczyk niezwykle cieszy się grą z Joden w Europie, bowiem w poprzednim sezonie nie miał takiej okazji.

„W sierpniu było już po sprawie. Brak Ligi Mistrzów, brak nawet Ligi Europy. To wszystko spowodowało trwającego miesiące kaca. Każdego europejskiego tygodnia nie mieliśmy nic. To bolało tym bardziej, że kilka miesięcy wcześniej byliśmy w finale Ligi Europy.”

„Takie mecze są ważne dla rytmu. Inne taktyki, nowi rywale. To również wartościowe dla rozwoju talentu. W ostatnich latach brakowało mi hymnu Ligi Mistrzów.”

Share:

Dodaj komentarz