Już we wtorek Ajax czeka drugie spotkanie w fazie grupowej Ligi Mistrzów. Po wygranej w pierwszej kolejce, tym razem zadanie jest trudniejsze.

Amsterdamczycy udali się już do Monachium, gdzie jutro o godzinie 21:00 zmierzą się na Allianz Arena z Bayernem Monachium. Czego można spodziewać się po tym meczu?

Nie do końca zgadzamy się z panującą opinią, iż mecz w Bawarii będzie weryfikacją obecnego Ajaksu. Oczywiście niektórzy uznają to za tłumaczenie ewentualnej porażki, ale miejmy świadomość tego, z kim przyjdzie nam się mierzyć. Ajax gra w Lidze Mistrzów po raz pierwszy od czterech lat, a Bayern w ciągu ostatnich sześciu sezonów, aż pięć razy grał w półfinale tych rozgrywek. Bawarczycy to jedna z największych i najbardziej uznanych marek w Europie, a do tego grają u siebie, podczas gdy Joden od lat na obcych boiskach nie imponują formą.

Bayern to absolutny rekordzista pod względem tytułów mistrza swojego kraju. Bawarczycy mają na koncie 28 triumfów w lidze, w tym dominują Bundesligę nieprzerwanie od 2013 roku. Klub z Monachium to również rekordzista pod względem krajowych pucharów. Reasumując, bez wątpienia gramy z największą niemiecką marką, a jak już wspomnieliśmy, również jedną z największych w Europie.

Po takim wstępie trudno spodziewać się pozytywnego wyniku we wtorkowym meczu, prawda? Są jednak elementy, które pozwalają mieć nadzieję, że na Allianz Arena można powalczyć. Ostatnie wyniki klubu z Monachium nie napawają optymizmem nikogo, poza kolejnymi rywalami. Bayern sensacyjnie tracił punkty w dwóch ostatnich kolejkach ligowych, najpierw remisując u siebie z Augsburgiem, a w ten weekend przegrywając w Berlinie z miejscową Hertą. Minimalnie bo minimalnie, ale póki co mistrz kraju ogląda w ligowej tabeli plecy Borussii Dortmund.

Więcej o postawie Bayernu, stylu gry i formie poszczególnych zawodników powie nam redaktor największego portalu w Polsce poświęconego klubowi – www.dieroten.plGabriel Stach

Jak wygląda selekcja Bayernu po letnim oknie transferowym ? Czy ogólnie zespół można uznać za mocniejszy niż w poprzednim sezonie, czy jednak czegoś brakuje? Mówimy tutaj również o zmianie menadżera i jego wkomponowaniu się w klub.

„Patrząc na przeprowadzone transfery można raczej powiedzieć, że klub tak naprawdę opuścił jeden zawodnik. Co prawda do Barcelony odszedł Arturo Vidal, zaś Sebastian Rudy zasilił szeregi Schalke 04, ale w przeciwną stronę powędrował za darmo Leon Goretzka, podczas gdy z wypożyczenia do FCB powrócił Renato Sanches. Jednym osłabieniem jest na ten moment odejście Bernata, który nigdy tak naprawdę nie zadomowił się na długo w zespole, był raczej solidnym zmiennikiem, ale jednak był… Co do pytań o ocenę siły składu wydaje mi się, że to wciąż zbyt wcześnie. Co prawda monachijczycy zaliczyli świetny start, ale w ostatnich dwóch meczach ligowych można już było dostrzec kilka słabości. Jestem jednak przekonany, że Niko Kovac z meczu na mecz będzie coraz bardziej oddziaływał na swój zespół, co też przełoży się na jeszcze lepsze wyniki. Mówiąc inaczej – nie przekreślałbym Bayernu po dwóch słabych występach, w końcu to dopiero początek sezonu. Bolą także ostatnie trzy urazy, ale długotrwała absencja Tolisso może być idealną okazją dla Sanchesa, który zdaje się powoli odzyskuje formę jaką prezentował podczas Euro we Francji.”

Na kogo trzeba zwrócić szczególną uwagę? Kogo zaliczyć należy do liderów nowego Bayernu czy jednak prym wiodą dalej ci sami gracze?

„Pod tym względem raczej nic się nie zmieniło. Główną rolę nadal odgrywają Ci sami zawodnicy, choć z tygodnia na tydzień coraz większą rolę odgrywa chociażby Thiago, którego przestawienie na „6” przez Kovaca okazało się strzałem w dziesiątkę. Hiszpan swoją boiskową inteligencją, genialnym ustawianiem i rozgrywaniem sprawia, że grę FCB ogląda się bardzo przyjemnie. Nie można też zapominać o młodym Kimmichu, który wedle ekspertów w Niemczech lada moment zostanie nowym liderem, a w przyszłości nawet i kapitanem (nie mówimy tu tylko o klubie, ale i kadrze narodowej).”

Jaki styl gry prezentuje obecnie zespół prowadzony przez trenera Kovaca? Wiele się zmieniło?

„Tutaj również powstrzymałbym się od oceny, ale na pierwszy rzut oka widać kilka zmian − monachijczycy być może dalej opierają grę na posiadaniu, ale nie wymieniają już setek niepotrzebnych podań, tylko czyhają na odpowiednią okazję. Coraz lepiej wygląda także gra klubu z kontry, co w ostatnich latach nie należało raczej do najmocniejszych stron Bayernu. Oczywiście w ostatnich dwóch pojedynkach z Augsburgiem i Herthą dostrzec można było liczne błędy i rażący brak skuteczności, ale jak już wspominałem − to dopiero początek sezonu i zawodnicy docierają się z Kovacem. Wierzę jednak, że będzie coraz to lepiej.”

Czego można spodziewać się po Bayernie we wtorkowym spotkaniu? Czy jednak nienajlepsza forma w lidze wpłynie pozytywnie na występ w Lidze Mistrzów ? Czy może wręcz przeciwnie ciężko będzie przerwać negatywną serię?

„Bayern zawsze słynął z niesamowitej mentalności i gry do samego końca. Co prawda mistrzowie Niemiec mieli już to pokazać w piątek z Herthą, ale czegoś jednak brakowało (być może zmęczenie miało na to wpływ). Mimo wszystko podrażniony Bayern, to niebezpieczny Bayern, który nawet mimo kilku kontuzji jest w stanie zagrać wspaniały futbol. Chorwat już po meczu zapewnił, że klub popracuje nad skutecznością, zaś mecz z Ajaksem ma być do tego idealną okazją. Jeśli Bayern rzeczywiście dobrze wejdzie w ten mecz i wykorzysta w pierwszej części spotkania choć jedną czy też dwie okazje, to może nas czekać naprawdę wielkie widowisko. Nie zapominajmy jednak, że podopieczni Ten Haga, to nie pierwsza lepsza zbieranina młodziaków. Amsterdamczycy potrafią grać w piłkę, o czym w ostatnich sezonach przekonywaliśmy się już nieraz. Z drugiej strony, jeśli Bayern znów zacznie marnować okazje, to zacznie się nerwówka, co też Ajax z pewnością będzie chciał wykorzystać. Wierzę jednak, że Kovac ma to idealnie wkalkulowane i zdaje sobie sprawę, że w Lidze Mistrzów nie ma czasu na błędy. Trzeba działać, odpowiedzieć na ostatnią krytykę i zagrać dobry i przekonywujący futbol.”

Czy styl gry preferowany przez Ajax „odpowiada” tak naprawdę Bayernowi? Próba długiego utrzymywania się przy piłce może wytrącać mistrza Niemiec z tonu i nie dać mu rozwinąć skrzydeł?

„Bayern miał już w tym sezonie problemy z zespołami, które postawiły się monachijczykom − zwłaszcza było to widoczne w starciu z Augsburgiem. Mimo wszystko wydaje mi się, że Niko Kovac również przygotuje swoich podopiecznych do gry w takich warunkach. Zapomniałem wcześniej dodać − szczególnie podoba mi się to, jak Bayern gra po stracie piłki, agresywny i wysoki pressing potrafi wytrącić z równowagi, zaś będący w doskonałej formie Thiago może zdziałać cuda. Choć wielu wskazuje Bayern jako faworytów, to spodziewam się wielkich gromów na Allianz Arenie we wtorek, bo Ajax z całą pewnością postawi swoje warunki i pokaże na co go stać. W końcu to Liga Mistrzów, która zawsze rządzi się swoimi prawami.”

Ostatnie pytanie, tradycyjnie – jaki typ na wtorkowy mecz w Amsterdamie z perspektywy obiektywnego kibica? Rutyna, doświadczenie i piłkarska klasa czy młodzieńczy polot i talent z Amsterdamu?

„Bayern potrzebuje tego zwycięstwa jak mało kto. Podrażnione ambicje, obnażone słabości w ostatnich dwóch meczach dodatkowo przemawiają za zwycięstwem Bayernu. W sobotę ciężki mecz z Gladbach, więc podbudowa morale i przekonywujący styl mogą tylko pomóc „Die Roten”. Obiektywnie patrząc sugerowałbym się wynikiem 3:0, ale jak wspominałem już wcześniej, wiele będzie zależało od jak najszybszego otwarcia wyniku, o czym też mówił po meczu z Herthą Joshua Kimmich. „Bawarczycy” są podrażnieni i jeśli Kovac podbuduje swoich podopiecznych, to może być bardzo ciekawie we wtorek. Najważniejsze zagrać na 0 z tyłu, bo stracona bramka tylko zaserwuje kolejną dawkę nerwówki, co ostatnio bywa problemem FCB… Jestem jednak dobrej myśli i wierzę w przekonywujące przełamanie. Jest też drugi scenariusz − Bayern nie wyciąga wniosków po raz trzeci i wtedy amsterdamczycy dzięki swojemu młodzieńczemu polotowi i talentowi punktują rywali jak wytrawny bokser. Wszystko jest możliwe, ale jestem dobrej myśli. Pora przełamać złą passę, a co jest lepszego niż wysłanie sygnału w Europę?”

 

O ocenę Amsterdamczyków pokusiła się również oficjalna strona klubowa Bayernu Monachium. Bawarczycy chwalą Ajax, ale w zasadzie taka kurtuazja widoczna jest w każdej tego typu zapowiedzi.

„Dzięki mieszance rutyny i młodzieńczego polotu, Ajax chce budować w tym sezonie sukces. 35-letni Klaas-Jan Huntelaar jest najbardziej znanym na arenie międzynarodowej i doświadczonym graczem drużyny. Oprócz byłego gracza Schalke, również Duńczyk Lasse Schone, Argentyńczyk Nicolas Tagliafico i Daley Blind z Dusanem Tadiciem tworzą mieszankę rutyny w Ajaksie. Skład uzupełnia wielu utalentowanych graczy takich jak Matthijs de Ligt, Donny van de Beek, Frenkie de Jong czy Hakim Ziyech. Od grudnia 2017 roku, stary znajomy prowadzi Ajax Amsterdam. Erik ten Hag od 2013 do 2015 trenował rezerwy klubu, a w grudniu zastąpił zwolnionego Marcela Keizera. Wcześniej Ten Hag przez dwa i pół roku prowadził FC Utrecht, który doprowadził do piątego i czwartego miejsca w Eredivisie. Ten Hag stosuje klasyczny holenderski 4-3-3, czyli system, w którym Ajax osiągał największe sukcesy.”

Share:

Dodaj komentarz