Podsumowanie okienka transferowego

Pora na podsumowanie okienka transferowego w wykonaniu Ajaksu naszymi oczami, prostych kibiców, którzy być może nie wszystko rozumieją i wiedzą.

To dziwne, nietypowe okienko transferowe zostało zamknięte i można powiedzieć W KOŃCU. Gdyby potrwało jeszcze jakiś czas, Bóg jeden wie, na jak dziwne pomysły wpadliby rządzący amsterdamskim klubem.

Czy dla Ajaksu Amsterdam było to udane okno transferowe? Z takimi rozważaniami pewnie trzeba byłoby się wstrzymać do końca czy chociaż połowy sezonu, ale już na chwilę obecną możemy powiedzieć kilka rzeczy. Wróćmy na chwilę do poprzedniego sezonu i okresu tuż przed pandemią koronawirusa. Ajax miał wówczas niesamowite problemy kadrowe, kiedy poza grą byli Neres, Promes, a inni zawodnicy zmagali się ze zmęczeniem i brakiem formy. W meczach w europejskich pucharach trzeba było testować takich zawodników jak Danilo Pereira, który w tym oknie bez żalu został oddany do Twente. Sytuacja była na tyle zła, że w zimie zdecydowano się na wypożyczenie Ryana Babela, które nie niosło za sobą nic więcej niż transfer do łatania dziur. Fakt, że Babel grał więcej niż miał grać, tylko udowadnia tezę, że w tym zespole było tak wiele dziur, iż utrzymanie dobrej formy było niemal niemożliwe. Czy w związku z tym w Amsterdamie wyciągnięto wnioski i zbudowano szeroką kadrę mogącą walczyć na 3 frontach i grać mecze co 3 dni? Śmiemy wątpić.

Na sam początek spójrzmy na suche liczby. W trakcie tego okienka Amsterdam opuściło 10 zawodników bardzo blisko, bliżej czy dalej związanych z pierwszą drużyną. W ich miejsce do Ajaksu przybyło aż…5 zawodników. Bilans jest tutaj łatwy do obliczenia, a jeśli odnieść to również do powyższego, wniosek wysuwa się sam i może być chyba tylko jeden – to okienko transferowe zostało po raz kolejny przez Ajax przespane – jeśli nie jakościowo, to na pewno ilościowo. 

Z Amsterdamem pożegnali się absolutni liderzy, tacy jak Hakim Ziyech i Donny van de Beek. Za tych dwóch graczy na konto Ajaksu wpłynęło blisko 80 milionów euro. Dodatkowo za około 20 milionów do Barcelony odszedł Dest, a za 1 milion sprzedano Veltmana do Brighton. Po początkowym wypożyczeniu, ostatecznie pozbyto się również Svena Botmana za około 8 milionów euro. Poza tym zdecydowano się na wypożyczenie Pieriego, Marina (z obowiązkiem wykupu), Magallana, Eitinga oraz Langa. Dodatkowo do swoich klubów wrócili Bruno Varela i Ryan Babel. Łącznie Ajax wzbogacił się o ponad 100 milionów euro. 

Jak dużą wartość stanowili Ziyech i Van de Beek raczej nie trzeba nikomu mówić – obaj piłkarze to twórcy ostatnich sukcesów Ajaksu na przestrzeni dwóch lat. Veltman zbierał tutaj chyba najwięcej krytyki ze wszystkich piłkarzy, ale zawsze można było na niego liczyć, a od momentu powrotu po feralnej kontuzji był naprawdę solidnym piłkarzem. Noa Lang rozegrał bardzo udany okres przygotowawczy, a w nagrodę otrzymał bilet w jedną stronę do Belgii. Czy ma to jakikolwiek sens biorąc pod uwagę, że taki gracz jak Lassina Traore na siłę cały czas próbowany jest w pierwszej drużynie, mimo, że nie ma odpowiednich umiejętności? Wypożyczenia Pierie, Magallana czy Eitinga oraz oddanie Babela i Vareli to ruchy dobre – nie ma się do czego przyczepić. Fakt, że Overmars odzyska również pieniądze zainwestowane w Marina również zasługuje na słowa uznania. 

Do Amsterdamu w lecie przybyli za darmo Maarten Stekelenburg, a pieniądze wydano na Antonego, Mohammeda Kudusa, Seana Klaibera i Davy Klaassena. Łącznie Joden zainwestowali w nowych zawodników około 40 milionów euro. W klubowej kasie na czysto z samych transferów pozostało więc ponad 60 milionów. Antony i Kudus od pierwszych spotkań zaczęli czarować kibiców i można niemal ze 100% przekonaniem stwierdzić, iż będą doskonałymi nabytkami. Stwierdzenia jednak, że Antony to zastępca Ziyecha są jednak póki co grubo na wyrost i wręcz obrażają marokańskiego magika, który od kilku sezonów czarował nie tylko Amsterdam, ale i Europę. Czy Antony dorówna wkróce Ziyechowi? Chcielibyśmy bardzo, ale nawet wówczas mówienie, iż jest następcą Hakima będą przesadzone. W końcu to zupełnie inny typ zawodnika. O transferze Klaibera powiedziano już tak wiele, że nie ma sensu niczego dodawać. Czego można spodziewać się po Klaassenie? Holender odchodząc z Ajaksu był najlepszym graczem ligi, a wydaje się, że jeszcze się rozwinął. Nie sądzimy, iż z miejsca stanie się wielką gwiazdą i absolutnym liderem, ale zawodu sprawić nie powinien. 

Z tego miejsca trzeba podkreślić, iż ta dość negatywna ocena nie jest w żaden sposób spowodowana faktem rozgoryczania po ostatniej porażce. Gdyby ona nie przyszła, ocena pozostałaby taka sama. Kadra jest po prostu za wąska i nawet jeśli byłaby bardzo jakościowa, musiałby zdarzyć się cud, aby udało się zagrać nią cały sezon bez konieczności łatania dziur przypadkowymi piłkarzami lub ustawianiem zawodników tam, gdzie nie czują się dobrze.

W Amsterdamie w dalszym ciągu brakuje napastnika, który zagwarantowałby minimum kilkanaście bramek. Ten Hag uważa, iż Dusan Tadić nie nadaje się do gry na 9 przeciwko rywalom skupionym w 100% na obronie, Traore nie trzyma odpowiedniego poziomu, a Huntelaar ma 37 lat. W związku z tym boss postanowił uporczywie stawiać na Zakarię Labyada, który poza bramkami w okresie przygotowawczym nie pokazał niczego, co mogłoby uprawniać go do gry w pierwszym składzie. 

Nie chciałbym zbyt wiele pisać o złych doborach kadrowych, bo przecież nie temu ten artykuł służy, ale nie mogę oprzeć się wrażeniu, że dobory kadrowe są po części spowodowane właśnie stanem tej kadry. Idąc nieco w tony fantastyki: Czy jeśli Ajax ściągnąłby Suareza, to czy w ataku grałby Labyad? Odpowiedź jest raczej jedna. Ten Hag stawia na piłkarzy których ma. To, że dokonuje wyborów tak absurdalnych w kontekście jedenastki i ustawiania piłkarzy na pozycjach to już zupełnie inny temat i nie będziemy się tu nad nim rozwodzić. 

Zalążek ogromnych problemów kadrowych mieliśmy w zasadzie już na początku sezonu. Po kontuzji Schuursa do 1 składu wskoczył młodzian i debiutant Timber. Ostatecznie spisał się nieźle, ale trudno polegać na nim w meczach przeciwko najlepszym ekipom Europy. W meczu z Hertą Berlin przez kolejne problemy z sercem wypadł zaś Blind – niestety nie można wykluczyć, że sytuacja będzie się powtarzać. Jaki duet stoperów wystawi Ten Hag nie mając ani Schuursa ani Blinda? Strach się bać.

Gdyby kontuzji doznał Tadić, kto zajmie jego miejsce na lewym skrzydle, kiedy Promes na siłę trzymany jest w środku pola? Czy na Liverpool lub Atalantę trzeba byłoby wyjść z Labyadem z przodu? Neres pozostaje dużą niewiadomą. Chcemy wierzyć, że kontuzje będą go omijać, ale nie można być tego pewnym patrząc w przeszłość. Wówczas na prawej stronie pozostanie tylko Antony, a nie można mieć pewności, że Brazylijczyk pociągnie na wysokim poziomie cały sezon. Przykład zmęczenia i spadku formy mieliśmy w poprzednim sezonie u Martineza. Argentyńczyk grał świetnie, ale w końcu przygasł – braki kadrowe sprawiły, że musiał grać wszystko od deski do deski i być może kilka słabszych meczów na koniec sezonu sprawiło, iż Ten Hag przestał w nim widzieć podstawowego zawodnika? (absurdalne, ale być może prawdziwe). Takich znaków zapytania jest wiele, bardzo wiele. Ktoś powie, że przecież Promes może grać i tu i tu, Martinez i tu i tam, Tadić podobnie, a od biedy i Mazraoui. Owszem, to wszystko prawda. Pytanie jednak jak można zbudować pewne schematy, automatyzmy i zrozumienie między zawodnikami, jeśli non stop będzie się rotowało pozycjami i nazwiskami? Być może nasze obawy są bezpodstawne i ten sezon będzie dla nas piękny i pozytywny. Chcemy żeby tak było, ale do tego musiałby się wydarzyć chyba zdrowotny cud, a takiego byliśmy świadkami już w sezonie 18/19.

Share:

3 Responses to the post:

  • Mhek Wei

    Gdy nie wiadaomo o co chodzi, to być może jednak o siano. Mnóstwo go przepływa przez klub, a o wielu aspektach zapewne nie wiemy. Może z jakiegoś dziwnego powodu opłaca się ciągnąć za uszy takiego Alvareza, bo ktoś ma coś zapisane, a ktoś inny nie. ChGW tak naprawdę, ale patrząc na to co i jak się wyprawia, można uwierzyć że faktyczne cele tylko trochę pokrywają się z percepcją kibiców.

  • giba0707

    mam tylko nadzieje, że z Martinezem nie będzie podobnie jak w zeszłym sezonie
    z Marinem, który w ogóle nie grał i nawet kiedy była możliwość zmiany łysy wpuszczał zawsze kogo innego, pomoc Kudus,Klaasen Martinez nie wygląda aż tak żle, byle nie grał przereklamowany jak dotychczas dla mnie Gravenbergh.

  • Dodaj komentarz