Payback time!

Nie zawiódł oczekiwań postronnych kibiców hit Eredivisie. W pierwszej połowie oglądaliśmy bardzo dobre widowisko z obu stron, a druga część meczu była już koncertem Ajaksu. Po rozbiciu Borussi w Lidze Mistrzów tym razem Joden zdemolowali wicemistrza kraju aż 5 bramkami.

Pierwszą bardzo groźną sytuację w tym meczu mieli gracze PSV. Po stracie Gravenbercha goście ruszyli z szybką kontrą, którą po chwili głową kończył Vinicius. Na posterunku był jednak Pasveer, który odbił piłkę do boku. Po chwili fatalny błąd popełnił Alvarez, który przepuścił piłkę przed bramką i pozwolił Zahaviemu na oddanie strzału. Ta próba nie mogła jednak zaskoczyć Pasveera, który raz jeszcze odbił ją przed siebie. Po 8 minutach gry PSV miało na koncie już trzy strzały, ale i ten trzeci Pasveer musiał odbić do boku. Amsterdamczycy mieli ogromny problem z konstrukcją akcji w pierwszych minutach tego spotkania. W 9 minucie mogło być bardzo groźnie, kiedy Alvarez zagrał prostopadłą piłkę do Gravenbercha. Holender szukał podania wzdłuż bramki ale nie zrobił tego najlepiej i futbolówka nie dotarła do Berghuisa. W 12 minucie PSV mogło mieć kolejną sytuację na bramkę. Vinicius wziął na plecy Martineza i znalazł się w dobrej sytuacji. Brazylijczyk nieco jednak nie wytrzymał presji, bo za szybko i bardzo niedokładnie zagrał do Zahaviego. Po kwadransie Amsterdamczycy byli bardzo blisko trafienia na 1:0. Po rzucie rożnym głową uderzył Martinez, a piłka trafiła w któregoś z obrońców. Futbolówkę do bramki próbował jeszcze dobijać Alvarez, ale defensorzy zdołali pozbyć się jej na rzut rożny. W 20 minucie na Arenie otworzył się worek z bramkami. Prostopadłą piłkę dostał Tadić, który popisał się bardzo dobrą piłkę po ziemi w pole karne, gdzie pojawił się Berghuis i potężnym uderzeniem pod poprzeczkę pokonał Drommela.

W 28 minucie ekipa Ten Haga przejęła piłkę w środku pola, a po chwili akcję technicznym uderzeniem z okolicy szesnastego metra kończył Antony. Uderzenie młodego skrzydłowego nieznacznie minęło jednak bramkę gości. Minutę później Martineza ograł jednym ruchem ciała Zahavi. Argentyńczyk faulował reprezentanta Izraela tuż przed polem karnym, za co otrzymał żółtą kartkę. Z rzutu wolnego bardzo dobrze uderzył Boscgali, ale tym razem Pasveer naprawdę błysnął i zatrzymał to uderzenie w doskonały sposób. W 34 minucie prostopadłą piłkę od Timbera dostał Haller, ale 26-latkowi zabrakło chyba nieco szybkości, bo z bramki wyszedł dobrze Drommel i wygarnął mu piłkę sprzed nosa. W ostatnich kilku minutach pierwszej połowy to goście z Eindhoven wyglądali na boisku nieco lepiej i nacierali na bramkę Pasveera. Wszystkie próby udawało się jednak zatrzymywać dzięki dobrej organizacji gry obronnej. PSV naciskało jednak i szukało bramki wyrównującej. Ostatnia minuta regulaminowego czasu gry należała jednak do Ajaksu. Sytuacje na bramkę miał Berghuis, który dobrze uderzył głową po zagraniu Blinda, ale piłkę zablokował Boscgali. Po chwili pierwszą sytuację na gola miał Haller, ale po podaniu Mazraouiego nie zdołał pokonać bramkarza.

Druga część meczu rozpoczęła się bez zmian. Mający na koncie kartki Martinez i Alvarez otrzymali od Ten Haga kredyt zaufania na dalszą część spotkania. Początek znowu był lepszy w wykonaniu PSV. Goście przycisnęli Ajax i zagrali dobrą akcję. W obronie radzić musiał sobie Berghuis, który nieco pechowo przegrał pojedynek z Goetze. Niemiec znalazł się w niezłej sytuacji, ale oddał bardzo słaby strzał niemal prosto w Remko Pasveera. Ajax miał jednak w pierwszych dziesięciu minutach ogromne problemy z tym, aby w ogóle przesunąć grę do przodu. PSV stosowało pressing, z którym Joden po prostu sobie nie radzili. Ajax zaczynał grać długi i nieco bezsensowne piłki do przodu, z czym goście łatwo sobie radzili. Mimo tego w 57 minucie było już 2:0! Ajax krótko rozegrał rzut rożny, a piłkę w pole karne na głowę Hallera dorzucił Tadić. Napastnik dobrze wyszedł w powietrze i uderzył po długim słupku na tyle dobrze, że Drommel musiał skapitulować.

W 66 minucie piłka wylądowała w siatce PSV po raz trzeci! Tym razem ekipa gości nieco pogubiła się w wyprowadzeniu akcji do przodu, co Joden wykorzystali. Dobry pressing pozwolił Hallerowi powalczyć o piłkę przed polem karnym wicelidera. 26-latek zachował się bardzo dobrze, twardo stał na nogach i po chwili podał do Antonego, który stanął przed bramkarzem i pokonał go uderzeniem po ziemi między nogami. W 69 minucie boisko opuścił Berghuis, którego miejsce zajął Klaassen. Pomocnik nie potrzebował dużo czasu na to, aby wpisać się na listę strzelców. W 77 minucie piłkę w pole karne dostał Haller i znowu zachował się bardzo dobrze. To po jego strzale piłkę niefortunnie interweniował Boscagli, który idealnie wystawił piłkę Klaassenowi, a ten plasowanym uderzeniem po długim słupku pokonał bramkarza. w 79 minucie Ten Hag zdecydował się na kolejne trzy zmiany. Na boisku zameldowali się Neres, Tagliafico i Kudus, a boisko opuścili Gravenberch, Antony i Blind. W 86 minucie swoich kilka minut dostał również Schuurs zmianiając Alvareza. Schuurs w samej końcówce zapisał na koncie asystę po prostopadłej piłce do Tadicia. Serb ograł Drommela i spokojnie wpakował piłkę do bramki.

Ajax Amsterdam 5:0 PSV Eindhoven

19. Berghuis, 56. Haller, 66. Antony, 76. Klaassen, 90+1. Tadić

AFC AJAX: Pasveer; Mazraoui, Timber, Martínez, Blind (80. Tagliafico); Álvarez (88. Schuurs), Gravenberch (79. Kudus), Berghuis (69. Klaassen); Antony, Haller, Tadić.

PSV EINDHOVEN: Drommel; Mwene, Ramalho, Boscagli, Max; Van Ginkel (72. Pröpper), Sangaré; Götze (81. Gutiérrez), Bruma (58. Vertessen); Zahavi, Vinícius (72. Mauro Junior).

Share:

Dodaj komentarz