Onana odmówił Ajaksowi

Po raz kolejny rozbudzony został temat Andre Onany, który już niemal na pewno pożegna się z Ajaksem po zakończeniu sezonu.

Jak informuje Fabrizio Romano, już od lata bramkarz ma ustne porozumienie z Interem Mediolan. Żadne dokumenty nie zostały jeszcze podpisane, ale wszystko wydaje się być załatwione i jest już tylko kwestią prawną, kiedy Kameruńczyk podpisze umowę we Włoszech.

Media w Holandii informują jednak o kolejnych zachowaniach ze strony bramkarza, który próbuje udawać niewinnego i wybielić się w oczach innych. Zdaniem Voetbal International, Onana wcześniej w tym roku odrzucił ofertę nowego kontraktu, którą zaproponował mu Ajax.

Onana nie tak dawno udzielił wywiadu, w którym stwierdził, iż jest otwarty na nowy kontrakt w Amsterdamie, bo to Ajax ma pierwszeństwo do negocjacji z nim. VI jest jednak przekonane, że Onana odrzucił ofertę ulepszonego kontraktu, bowiem chciał otrzymać jeszcze więcej pieniędzy (w tym samym czasie, w którym był zawieszony i klub udzielał mu wsparcia).

Zachowanie bramkarza rozwścieczyło Marka Overmarsa, który otwarcie powiedział, iż przekreśla wszelkie negocjacje z obozem golkipera i nie będzie dłużej próbował zatrzymać go w Holandii. Na ten moment w Amsterdamie panuje spory niesmak i wydaje się mało realne, aby Onana zagrał jeszcze w koszulce Ajaksu, mimo tego, że sytuacja w bramce Joden nie należy do najlepszych.

Share:

5 Responses to the post:

  • kilof Kilof

    Tu nie ma co się obrażać jak dzieci w piaskownicy. Sytuacja wygląda jak wygląda i Onana musi grać w pierwszym składzie, zapowiada się dobry sezon i byłby chujowo gdybyśmy decydujące mecze przegrywali przez błędy słabych/niedoświadczonych bramkarzy. Myślę, że jednak chciałby pożegnać się w dobrym sportowym stylu z klubem.

    • Lesley

      To nie jest kwestia tylko tego, czy się obrażamy bo zrobił tak czy inaczej. Klub to jednak jakaś instytucja czy przedsiębiorstwo, które zostanie postawione w bardzo złym świetle. Kolejny raz pokażemy, że można nam za przeproszeniem szczać na twarz, a my będziemy mówić, że pada deszcz. Ostatnimi czasy piłkarze czy ich agenci robią z nami co chcą. Od Onany przez Brobbeya, wchodząc teraz w Nousa i być może Gravenbercha. Tracimy ogromne pieniądze, które są fundamentalne dla tego klubu. Onana swoim debilizmem pozbawił nas dużych milionów. Czy odbudowałby to na boisku? Raczej nie, bo nie zdąży, a w dodatku nie wiem skąd założenie, że chłop bez gry 8 miesięcy będzie w wielkiej formie na Ligę mistrzów. Andrzejek tylko marzy o tym abyśmy mu dali zagrać, a po kilku meczach ucieknie na puchar Narodów Afryki. W dodatku wszyscy na Arenie będą na niego pluć, co motywacji mu nie zwiększy. Dla mnie sprawa jest jasna, że ten człowiek nie powinien zostać dopuszczony do treningów z drużyną. Ale nie dlatego, że się obrażam, tylko dlatego, że to kolejny raz postawi nas w złym świetle jw.

  • Dodaj komentarz