Kostas Lamprou zagrał wczoraj dopiero po raz drugi w sezonie, ale mimo tego nie narzeka na swoją pozycję w klubie.

Pozycja Greka i tak jest niespodzianką, bowiem większość spodziewała się, że numerem dwa będzie w Amsterdamie Benjamin van Leer. Wydaje się, że nawet niektórzy byli na to przygotowani i w meczowym składzie na ekranach pojawił się zdjęcie Van Leera z nazwiskiem Lamprou.

„To było zabawne. Czasami sobie żartujemy, ale są ważniejsze rzeczy od pomylonego zdjęcia. Moje relacje z Benjim są też dobre.” – powiedział Grek dla AT5.

„Ja po prostu robię swoje. Dawałem z siebie wszystko w okresie przygotowawczym, aby pokazać, że mogę być drugim bramkarzem. Tak się stało i bardzo się cieszę. Benji jest bardzo dobrym bramkarzem, więc cieszę się, że trener wybrał mnie.” – dodał Kostas.

Bramkarz w tym sezonie nie ma wielu okazji do gry, bo w myśl nowych zasad, nie jest uprawniony do gry w Jong Ajax.

„Nie mogę bronić w barwach Jong Ajax, dlatego jestem zadowolony, że dzisiaj mogłem zagrać na Arenie. W takich meczach chcesz przekonać trenera do umiejętności jakie posiadasz. Znam swoją rolę. Andre spisuje się świetnie. Jeśli pojawi się moja szansa, muszę być gotowy.”

„Nie mam zapewnienia, że będę grał wszystkie mecze KNVB Beker. Dlaczego trener miałby mi to wskazać? Zazwyczaj słyszę o tym czy zagram dwa dni przed meczem i myślę, że to wystarczająco dużo czasu.”

Share:

Dodaj komentarz