Konferencja przed Lille

  • 17 lutego 2021
  • Lesley
  • Pozostałe
  • 0
  • 460 wyświetleń

Erik ten Hag i Maarten Stekelenburg odbyli już konferencję prasową przed jutrzejszym meczem Ligi Europy.

Ten Hag ma we Francji spore problemy, ale standardowo stara się robić dobrą minę do złej gry. Menadżer nie skorzysta z usług Andre Onany, Sebastiena Hallera, Noussaira Mazraouiego oraz Ryana Gravenbercha.

„Wszyscy zawodnicy, którzy przylecieli do Francji są gotowi do gry. Jestem przekonany, że mamy na jutro mocną linię ataku, nawet bez Hallera.” – powiedział boss, chwaląc jednocześnie Deyvne Renscha, który jutro może zacząć mecz od 1 minuty i wiele na to wskazuje.

„W jego grze widać wiele inteligencji. To bezkompromisowy gracz i imponujące jest, jak dobre mecze rozgrywa w tym wieku. Musi jeszcze popracować nad swoją fizycznością. Już pokazał jednak, że stać go na grę z duża intensywnością. Ważne jest, aby utrzymać to jednak dłużej.”

Mimo rozwoju Renscha Ten Hag nie żałuje transferu Seana Klaibera. Były gracz Utrechtu spadł w hierarchii prawych obrońców na trzecie, a czasem czwarte miejsce.

„Chcieliśmy, aby Rensch zaliczał minuty w Jong Ajax, gdzie rozwój może pójść bardzo szybko. Tak stało się właśnie z Renschem. Dobrze, że pojawił się jednak Klaiber, bo to pozwoliło mu na zbieranie doświadczenia i rozwój w Jong Ajax. Widzimy teraz tego efekty.”

W kontekście spotkania z Lille nie mogło zabraknąć tematu Svena Botmana, ale Ten Hag po raz kolejny zaznaczył, że klub nie żałuje odejścia defensora.

„Czy jestem zaskoczony jego rozwojem? Nie. Widzieliśmy jego potencjał, który rozwinął się jeszcze bardziej w Heerenveen. Mamy jednak w selekcji dwóch bardzo dobrych lewych-środkowych obrońców, którzy pasują do Ajaksu. Sven również mógł dojrzeć do tego poziomu, ale trzeba było podjąć decyzje i dać mu jakieś perspektywy. Myślę, że zrobił dobry krok w karierze.”

Ekipa OSC Lille znajduje się w tym sezonie w bardzo dobrej formie, co Ten Hag docenia. Jednocześnie jednak boss jest przekonany, że Francuzów można zaskoczyć.

„To bardzo solidna i dobrze zorganizowana drużyna, która traci mało bramek. Udało im się utrzymać trzon zespołu, a drużyna bardzo się rozwinęła. Są liderami ligi francuskiej, a to o czymś świadczy. Są też bardzo niebezpieczni w kontrze i grają z duża intensywnością. Taka gra to kunszt trenerski. Nasz styl gry im jednak nie pasuje i widzieliśmy to już rok temu. Będziemy musieli znaleźć sobie wolne przestrzenie.”

W bramce Ajaksu stanie zapewne 38-letni Maarten Stekelenburg, który takiego obrotu spraw do powrocie do Amsterdamu raczej się nie spodziewał.

„Czuję normalne napięcie związane z meczem. Nerwy? Nie, nieszczególnie. To normalne napięcie, które ma miejsce niemal przed każdym spotkaniem. Ta sytuacja jest ciosem dla Andre i klubu. Ja cieszę się, że mogę zaliczać swoje minuty. Jest to fajna sprawa dla mnie osobiście, ale nie dla niego i całego Ajaksu. Pamiętam jego podwójna interwencję z ostatniego meczu z Lille. Dzięki temu był w stanie utrzymać Ajax na prowadzeniu i ostatecznie spotkanie udało się wygrać. To doskonały bramkarz.”

„Czuję się dobrze i jestem w formie. W ostatnich latach nie siedziałem zupełnie bezczynnie, ale oczywiście dalej chcę pracować nad swoją formą.”

Share:

Dodaj komentarz