Haller ponownie zabójczy

  • 24 listopada 2021
  • Mickey
  • Promowane
  • 0
  • 200 wyświetleń

Ajax Amsterdam pokonał na wyjeździe Besiktas 2:1 i z kompletem zwycięstw ma już zapewniony nie tylko awans, ale również pierwsze miejsce w grupie. Dwie bramki zdobył wprowadzony z ławki Sebastien Haller, który na poważnie rywalizuje o koronę króla strzelców rozgrywek.

Praktycznie od pierwszych sekund tego spotkania mogliśmy wyraźnie dostrzec zamysł taktyki Erika ten Haga. Drużyna Ajaksu bardzo agresywnie doskakiwała do rywali, stosując pressing wysoko na ich połowie. To przyniosło efekty w postaci odbiorów i pierwszych sytuacji. Z dystansu niecelnie strzelali Schuurs i Daramy. Besiktas odpowiedział bardzo groźnym uderzeniem Rosiera, tuż obok bramki. W 13. minucie po kolejnych dobrych odbiorach do okazji doszedł Neres. Uderzenie Brazylijczyka nieznacznie minęło słupek. W 22. minucie to rywale wyszli na prowadzenie. Dośrodkowanie z rożnego ręką zatrzymał Mazraoui i arbiter nie miał innego wyjścia jak tylko podyktować rzut karny. Z jedenastu metrów pewnie uderzył Ghezzal.

Amsterdamczycy zostali jeszcze bardziej pobudzeni straconym golem. W 26. minucie swoją szansę miał Tadić, ale jego uderzenie zatrzymał bramkarz. Dwie minuty później mocno strzelał Daramy, jednak trafił prosto w golkipera Besiktasu. Z biegiem czasu mecz stał się coraz bardziej otwarty i mieliśmy wymianę ciosów w postaci akcji ofensywnych po obu stronach. Jeden z kontrataków kończył Larin, choć został zatrzymany przez Onanę. Tuż przed przerwą Larin otrzymał doskonałe podanie od Pjanicia i na szczęście przegrał pojedynek z kameruńskim bramkarzem Ajaksu. Piłkarze Ten Haga do samego końca szukali wyrównującego gola, ale byli bardzo nieskuteczni w ostatniej fazie akcji. Najlepszą okazję zmarnował Daramy.

Na drugą część gry nie wybiegł Daramy, zastąpił go Sebastien Haller. Amsterdamczycy nie zmienili swojego nastawienia i szybko ruszyli do ofensywy, by odrabiać straty. W 51. minucie bardzo mocno z dystansu uderzył Berghuis, ale poradził sobie z tym golkiper, choć nie bez problemów. Na bramkę na 1:1 nie musieliśmy długo czekać. Trzy minuty później na siatki trafił Haller. Doskonałym podaniem popisał się Martinez, który uruchomił Tagliafico. Argentyńczyk uprzedził bramkarza i wyłożył piłkę Hallerowi, który trafił do pustej bramki.

Wprowadzony w przerwie napastnik okazał się największą bronią Ajaksu w Stambule. W 58. minucie po dograniu Neresa był bliski swojego drugiego trafienia, ale posłał futbolówkę nad poprzeczką. Reprezentant Wybrzeża Kości Słoniowej był jednak cierpliwy i przede wszystkim czujny. To zaprocentowało w 69. minucie. Z bocznej strefy piłkę z wolnego dośrodkował Tadić, w polu karnym znalazł się Martinez, który oddał strzał, natomiast Haller sprytnie zareagował i trącił piłkę, która od poprzeczki trafiła prosto do bramki. Ajax wyszedł więc na prowadzenie, jednak w kolejnych minutach wciąż oglądaliśmy dość otwarty mecz i wiele mogło się wydarzyć. W końcowej fazie gospodarze wyraźnie opadli z sił, a Ajaksowi udało się utrzymać nieco większą kontrolę na boisku. W doliczonym czasie Haller trafił po raz trzeci, ale wcześniej na spalonym był Neres.

Besiktas JK 1:2 Ajax Amsterdam

22. Ghezzal (karny) – 54. Haller, 69. Haller

BESIKTAS JK: Günok; Rosier, Vida, Montero (81. Uysal), Meraş; Pjanić (81. Uçan), Topal (81. Hutchinson), Ghazzal (67. Batshuayi), Alex Teixeira (59. Bozdoğan), N’Koudou; Larin.

AFC AJAX: Onana; Mazraoui (72. Timber), Schuurs (77. Rensch), Martínez, Tagliafico (77. Blind); Gravenberch, Klaassen, Berghuis (83. Taylor); Neres, Tadić, Daramy (46. Haller).

Share:

Dodaj komentarz