Danny Blind wrócił wczoraj oficjalnie do Ajaksu Amsterdam, gdzie przez najbliższe lata ma pełnić rolę w Radzie Nadzorczej klubu.

Były piłkarz, menadżer Ajaksu chce, aby Joden wrócili na właściwe miejsce i swoim doświadczeniem ma nadzieję w tym pomóc.

Nominacja Blinda wywołała sporo kontrowersji, bowiem przypomniano fakt, że kiedyś doszło już do konfliktu między nim, a Van der Sarem i Overmarsem, który ostatecznie doprowadził do rozłamu w klubie. Teraz jednak zarówno Edwin jak i Marc poprali kandydaturę Blinda.

„Trzeba oddzielić stronę ludzką od biznesowej. Żyję w dobrych stosunkach z nimi i będę ich wspierał jak tylko to możliwe. Otrzymują kredyt zaufania i liczymy na sukces, ale jeśli coś się zmieni, to będzie decyzja całej rady nadzorczej. Muszę mieć dystans, bo inaczej nie przyjąłbym tej pracy.”

Póki co Blind zapowiada poprawę gry Ajaksu i powrót klubu do dominacji na krajowej arenie. Trudno jednak określić ile w tych słowach prawdy, a ile mydlenia oczu tym co kibice chcą usłyszeć.

„Klub jest klubem treningowym, ale pierwszy zespół nie musi i nie powinien nim być. Szkolimy młodych graczy, którzy mają wejść do pierwszego składu, ale jeśli ich nie mamy, wtedy scouting musi działać w celu ich pozyskania. Chcemy zostać mistrzem, najlepiej prezentując piękną piłkę. Tak było i tak powinno zostać. Patrzę na to tak i nie jest to bardziej skomplikowane niż było.”

Zmieniający się obraz światowego futbolu znacznie utrudnia jednak pracę i powoduje problemy w wielu klubach, tym bardziej takich jak Ajax.

„Co to jest z technicznego punktu widzenia filozofia klubu? Edukacja i zagrożenia, ponieważ nie jest już tak jak dwadzieścia lat temu. Każdy z młodych zawodników dostawał tę samą pierwszą umowę na trzy lata. Teraz trzeba zrobić znacznie więcej, aby w ogóle otrzymać umowę.”

„Gracze nie wyjeżdżają już za granicę w wielu 23 czy 24 lat jak Daley Blind czy Davy Klaassen. Teraz o transferach myśli się w wieku 21 lat lub wcześniej. Trzeba więc patrzeć znacznie szerzej i to robi właśnie Overmars. Jeśli kogoś nie ma, trzeba go po prostu kupić i dzieje się to wszystko znacznie szybciej niż kiedyś, bo też szybciej traci się piłkarzy. Matthijs de Ligt ma dopiero 18 lat, a jego następca nie jest jeszcze gotowy. Ale czy to w ogóle możliwe?”

Share:

Dodaj komentarz