Daley Blind ponownie chce zagrać z Ajaksem w Lidze Mistrzów. Drużyna Erika ten Haga jest blisko awansu, ale do rozegrania pozostał jeszcze rewanż w Kijowie, gdzie łatwo nie będzie.

„Atmosfera na stadionie była znakomita. Po szybko strzelonej bramce cały stadion pchał nas do przodu, czuliśmy to nawet po straconym golu. Uczucie przy kolejnych trafieniach było świetne. Gol Van de Beeka nie był przypadkowy, natychmiast pokazaliśmy jak chcemy grać. Chcieliśmy chwycić Dynamo Kijów za gardło i to nam się udało. Mamy bardzo dobry wynik, ale pozostał drugi mecz do rozegrania” – powiedział Blind dla oficjalnej strony klubowej.

„Na drugą połowę wyszliśmy z myślą, że nic nie zostało jeszcze rozstrzygnięte. Nie chcieliśmy ryzykować, zagraliśmy bardziej kompaktowo, choć i tak mieliśmy świetne okazje, Klaas-Jan i Hakim mogli trafić na 4:1” – kontynuuje Holender.

Blind ma już w swojej karierze występy w Lidze Mistrzów i może pochwalić się sporym doświadczeniem, którym też chce dzielić się z kolegami z drużyny.

„Staram się ostrzegać chłopaków, że ten dwumecz nie jest jeszcze rozstrzygnięty. Nie wszystko w naszej grze musi koniecznie wyglądać pięknie, tak jak niektórzy tego oczekują. Tak, czasami piłkę trzeba po prostu wybić w trybuny i ratować rezultat. To ważne w Lidze Mistrzów. To jest coś, czego się nauczyłem za granicą. Naturalnie pojedziemy do Kijowa z chęcią zdobycia bramek, ale wynik 0:0 też byłby w porządku” – zakończył Blind.

Share:

Dodaj komentarz