ArenA odleciała, Dortmund zdeklasowany!

Co za mecz, co za drużyna! Ajax Amsterdam rozbił u siebie Borussię Dortmund 4:0 w trzeciej kolejce fazy grupowej Champions League! Bramki zdobyli Blind, Antony, Haller oraz Reus z trafieniem samobójczym.

Pierwsze minuty gry należały do przyjezdnych, którzy wyglądali zaskakująco spokojnie, utrzymywali się przy piłce i bez trudu radzili sobie z pressingiem Ajaksu. Drużyna Ten Haga delikatnie zestresowana, ale wszystko zmieniło się po pierwszej doskonałej akcji w dziewiątej minucie. Wówczas sam na sam z bramkarzem wyszedł Antony, ale ostatecznie został zablokowany przez Hummelsa. Chwilę później groźny strzał oddał Blind, z którym poradził sobie bramkarz. Ajax odżył i od tego momentu grał już z coraz większą odwagą. W 11. minucie mieliśmy już 1:0. Dośrodkowanie Tadicia z rzutu wolnego przedłużył Reus i całkowicie zmylił golkipera. Amsterdamczycy osiągali coraz większą przewagę i mogliśmy mówić już o dominacji.

Gospodarze poszli za ciosem i w 25. minucie podwyższyli prowadzenie. Przytomne zgranie Hallera wykorzystał Daley Blind, świetnym strzałem, który wpadł do siatki od słupka. ArenA kompletnie odleciała a wraz z nią zawodnicy Ajaksu, którzy rozgrywali fantastyczne zawody. W 28. minucie swoją okazję miał Berghuis, ale uderzył niecelnie. Kilka chwil później Gravenberch mógł wyjść sam na sam z bramkarzem, ale nie opanował futbolówki. Ten sam gracz w emocjonującej końcówce pierwszej połowy obił słupek z rzutu wolnego. Tuż przed przerwą faulowany w polu karnym był Haller, ale arbiter nie dopatrzył się przewinienia, a Borussia nie czekając na gwizdek walczyła dalej i mogła trafić na 2:1, ale Haalanda zatrzymał Pasveer.

Jeszcze więcej pięknych rzeczy działo się w drugiej połowie. Od samego początku obie drużyny poszły na wymianę ciosów, zapewniając kibicom wyborne widowisko. Zaczął Erling Haaland. Norweg otrzymał podanie od obrońcy, opanował piłkę i w doskonałej sytuacji powstrzymał go Remko Pasveer. Bramkarz odbił strzał, który powędrował jeszcze na poprzeczkę. Natychmiastowo odpowiedział Ajax, po kombinacyjnej akcji z prawej strony do sytuacji doszedł Gravenberch, ale jego próbę instynktownie wybronił Kobel. W 57. minucie błysnął Antony. Brazylijczyk bez trudu minął Emre Cana i precyzyjnym uderzeniem umieścił piłkę w siatce tuż przy słupku, 3:0!

Ekipa z Dortmundu stwarzała zagrożenie niemal wyłącznie poprzez Erlinga Haalanda, który walczył z defensorami Ajaksu i oddawał strzały, z którymi radził sobie Pasveer. Świetnie dysponowany Pasveer, należy przyznać! Ten Hag po kilku spokojniejszych minutach wprowadził Klaassena w miejsce Berghuisa. W 72. minucie emocje opadały, a rezultat definitywnie rozstrzygnął Sebastien Haller. Napastnik otrzymał dokładne dośrodkowanie od Blinda i z zaskakującą łatwością doszedł do strzału i pokonał bramkarza. W kolejnych minutach oglądaliśmy bardzo otwart mecz. Haalanda powstrzymywał Pasveer, Ajax natomiast za sprawą kilku niedokładnych podań marnował kolejne fantastyczne okazje na podwyższenie wyniku. Skończyło się na 4:0, możemy czuć niedosyt, ale przede wszystkim dumę z wybitnego meczu w wykonaniu wojowników Erika ten Haga.

Ajax Amsterdam 4:0 Borussia Dortmund

11. Reus (sam.), 25. Blind, 57. Antony, 72. Haller

AFC AJAX: Pasveer; Mazraoui (83. Rensch), Timber, Martínez, Blind; Álvarez, Gravenberch, Berghuis (69. Klaassen); Antony (76. Neres), Haller (83. Daramy), Tadić.

BORUSSIA DORTMUND: Kobel; Meunier (79. Wolf), Akanji, Hummels (79. Pongracic), Schulz (46. Can); Witsel, Reus, Bellingham; Brandt (88. Knauff), Haaland, Malen (53. Hazard).

Share:

Dodaj komentarz