Antyfutbol Groningen nie zatrzymał Ajaksu

To nie był łatwy dla Ajaksu wieczór. Goście z Groningen od pierwszej minuty grali na czas, bardzo utrudniali grę, ale mimo tego Amsterdamczycy poradzili sobie bardzo dobrze i wygrali kolejne spotkanie. Ajax wykorzystał potknięcie PSV z Willem II.

Ajax pierwszą groźną sytuacją mógł stworzyć w 7 minucie. Podcinkę w pole karne rzucił Edson Alvarez, ale Antony nie zdołał do niej dojść i przyjść już bezpośrednio przed bramką gości. Pierwsze minuty w Amsterdamie nie należały jednak do wyjątkowo porywających. Ajax nie szarpnął od samego początku i miał problem z przedostaniem się przez defensywę gości, którzy od pierwszej minuty mocno opóźniali grę i skupili się na obronie. W 14 minucie powinno być jednak 1:0. Antony posłał doskonałe podanie do Mazraouieg, który wyprzedził obrońcę i wpadł w pole karne. Trudno jednak powiedzieć, co Marokańczyk miał na myśli, bo zamiast oddawać strzał lub podawać do partnerów bardzo długo zwlekał i ostatecznie dał sobie odebrać piłkę dwa metry przed bramką. W 20 minucie po podaniu Timbera bardzo dobrze piłkę przepuścił Berghuis, a jednego z obrońców oszukał Haller. Strzał 26 latka został jednak zablokowany. Kolejne minuty wyglądały podobnie. Ajax był bardzo niemrawy, nie przyspieszał gry, a drużyna Groningen robiła swoje. Goście skupili się na obronie i ewidentnie starali się urywać minuty, co nie podobało się publiczności w Amsterdamie.

W 28 minucie po krótko i sprytnie rozegranym rzucie rożnym Joden mieli kolejną szansę, ale obrońcy Groningen dwukrotnie blokowali uderzenia z pola karnego. Po półgodzinie gry goście przez błąd bramkarza sami sprokurowali sobie groźną sytuację. Ajax wykonywał rzut wolny pośredni już w polu karnym, ale piłka ponownie ugrzęzła gdzieś w defensywie rywali. W 35 minucie można i trzeba było pokusić się o o otwarcie, ale zawiódł Tadić. Serb dopadł do odbitej po strzale Blinda piłki, ale uderzeniem głową nie zdołał skierować piłki do siatki z bardzo bliskiej odległości. Dwie minuty później piłkę do siatki powinien w końcu wpakować Haller, ale nie wiadomo czemu nie dołożył nogi do zagrania Berghuisa wzdłuż bramki i to na 2-3 metry przed bramkę. W 40 minucie piłka jednak w końcu przeturlała się za linię bramkową Groningen. Piłkę w pole karne dorzucił Berghuis, a bardzo dobrym wyjściem w powietrze popisał się Alvarez i uderzaniem po długim słupku zaskoczył golkipera. W 45 minucie Antony obsłużył doskonałym podaniem Hallera, ale reprezentant Wybrzeża Kości Słoniowej z bliskiej odległości wysłał piłkę nad poprzeczką, marnując kolejną szansę.

Erik ten Hag w przerwie nie zaskoczył. Mimo to, że gra nie bardzo się kleiła i przydałby się ktoś, kto rozruszałby zwarte szeregi gości, zmian nie było. Już chwilę po przerwie Ajax mógł podwyższyć na 2:0. Kolejne dobre podanie w pole karne dał Berghuis, ale ponownie przestrzelił nie kto inny jak Haller. Napastnik znowu głową z dogodnej sytuacji nie trafił nawet w bramkę. Po pięciu minutach Haller dostał piłkę na 10-11 metr i mógł chyba pokusić się o bramkę, ale obrócony tyłem do bramki kopnął tylko w obrońców. W 54 minucie po dośrodkowaniu Tadicia strzału nie zdołał oddać Haller, ale piłka spadła jeszcze przed bramkę, gdzie strzału próbował Gravenberch, ale i to uderzenie ugrzęzło w obrońcach. W 57 minucie błysk geniuszu pokazał Antony! Brazylijczyk szarpnął do przodu i zdecydował się sam kończyć akcję. Skrzydłowy uderzył idealnie ze znacznej odległości, ale strzał ten okazał się nie do obrony dla bramkarza. Po godzinie gry mecz mógł zostać zamknięty, ale kolejną sytuację zmarnował Tadić. Kapitan dostał tym razem krótkie podanie od Gravenbercha, ale uderzył źle, na siłę i w środek bramki, czym ułatwił interwencję bramkarzowi.

W 64 minucie Ten Hag zdecydował się na dwie zmiany. Miejsce Antonego i Hallera zajęli Neres i Daramy. Na dwadzieścia minut przed końcem Duńczyk zabawił się z obroną Groningen, ale padł w polu karnym raczej bez kontaktu z rywalem próbując wymusić karnego. W 74 minucie Ten Hag przygotował dwie kolejne zmiany, a na murawie zameldowali się Kudus i wracający po kontuzji Klaassen. Boisko opuścili zaś Gravenberch i Berghuis. Chwilę przed tą zmianą fantastyczną sytuację zmarnował Mazraoui. Marokańczyk dostał piłkę na 6-8 metrze przed bramką po strzale Tadicia, ale fatalnie spudłował i nie trafił nawet w bramkę. W 82 minucie piłka wylądowała w bramce Groningen po raz trzeci! Fenomenalną piłkę do przodu posłał Martinez, a w polu karnym odnalazł się niespodziewanie Mazraoui, który uderzeniem z pierwszej piłki naprawił swój wcześniejszy błąd. Jeszcze przed rozpoczęciem gry miejsce Blinda zajął Tagliafico. W 89 minucie przed swoją szansą stanął jeszcze Mohamed Daramy. Duńczyk dostał dobrą piłkę od Tadicia w pole karne, ale zabrakło mu decyzji w dobrym momencie i ostatecznie podanie do Klaassena okazało się za mocne. Chwilę później skrzydłowy miał wybitną szansę do zdobycia gola, ale przegrał pojedynek sam na sam z bramkarzem.

Ajax Amsterdam 3:0 FC Groningen

40. Álvarez, 56. Antony, 81. Mazraoui

AFC AJAX: Pasveer; Mazraoui, Timber, Martínez, Blind (83. Tagliafico); Álvarez, Gravenberch (76. Klaassen), Berghuis (76. Kudus); Antony (64. Neres), Haller (65. Daramy), Tadić.

FC GRONINGEN: Leeuwenburgh; El Hankouri, Dammers, Kasanwirjo, Sverko (83. Irandust), Kalley (65. Meijer); Dankerlui, Ngonge (58. De Leeuw), Suslov; Strand Larsen (58. Postema), Abraham (58. Joosten).

Share:

Dodaj komentarz