Ajax skromnie pokonuje Spartę

Zespół Ajaksu Amsterdam ponownie rozczarował i zagrał bardzo przeciętne spotkanie. Kilka zrywów w drugiej połowie pozwoliło jednak wyrwać zwycięstwo na własnym stadionie z walczącą o utrzymanie Spartą Rotterdam. Na listę strzelców wpisali się Klaassen i Tadić.

Pierwszą dogodną sytuację wypracowali sobie przyjezdni z Rotterdamu. Przed szansą stanął Engels, ale nie trafił w światło bramki. Amsterdamczycy odpowiedzieli kilka minut później za sprawą Berghuisa. Holender zdecydował się na uderzenie z dystansu, ale z tym poradził sobie w bramce Okoye. Kilkanaście sekund później swoją okazję miał Haller po szybkim rozegraniu rzutu rożnego. Napastnik został jednak zablokowany. Gospodarze mieli sporą przewagę i przez dłuższe fragmenty gry utrzymywali się przy piłce.

W 28. minucie ponownie pokazał się Haller, który urwał się defensorom, a z wolnego miękko wrzucał Tadić. Napastnik oddał niestety bardzo niecelny strzał. Dwie minuty później kontuzję zgłosił Tagliafico. Zastąpił go Taylor, co oznaczało, że do obrony przesunie się Alvarez, a Blind zajmie miejsce na lewej stronie. W 33. minucie koszmarny błąd popełnił Onana. Kameruńczyk wnzowił grę i podał do przeciwnika, sytuacji nie uratował Alvarez, który futbolówki nie wybił odpowiednio skutecznie. Ostatecznie przejął ją De Kamps i huknął z dystansu nie do obrony. 1-0 dla Sparty. W końcówce pierwszej połowy rywale mieli jeszcze dwie nieźle zapowiadające się akcje, natomiast Ajax wyglądał na niego przytłoczonego i pozbawionego pomysłu. Do przerwy sensacyjne 0:1.

Ajax był zmuszony ruszyć do ofensywy od samego początku drugiej połowy i tak też uczynił. Dość szybko udało się doprowadzić do wyrównania. Tadić bardzo przytomnie ograł obrońcę i wystawił piłkę do wbiegającego w pole karne Klaassena. Pomocnik oddał dość średni strzał, który okazał się skuteczny. Futbolówkę między nogami przepuścił Okoye i mieliśmy 1:1. Ekipa Ten Haga wciąż naciskała, ale brakowało dogodnych okazji w kolejnych minutach.

Jeśli ktoś stwierdzi, że Ajax uderzał głową w mur, to można też dodać, że ten mur pomagał sobie ręką. Dokładnie taka sytuacja dała gospodarzom rzut karny w 62. minucie. Rzut wolny Tadicia został zablokowany ręką i arbiter nie miał wątpliwości, że należy się rzut karny. Kapitan Ajaksu tym razem nie pomylił się z jedenastu metrów. Niespełna dziesięć minut później Haller zdobył bramkę na 3:1, ale sędziowie VAR dopatrzyli się minimalnego spalonego. W 75. minucie Joden znowu byli bliscy trzeciego trafienia. Najpierw groźny strzał Gravenbercha odbił Okoye, a chwilę później absurdalnie pomylił się Klaassen. Holender głową strzelał na pustą bramkę a trafił w obrońcę. W końcówce nie wydarzyło się już nic ciekawego i Ajax zainkasował ważne, choć wymęczone trzy punkty.

Ajax Amsterdam 2:1 Sparta Rotterdam

49. Klaassen, 62. Tadić (karny) – 33. De Kamps

AFC AJAX: Onana; Timber, Schuurs, Blind, Tagliafico (30. Taylor); Álvarez, Gravenberch, Klaassen (90. Kudus); Berghuis, Haller (80. Brobbey, Tadić.

SPARTA ROTTERDAM: Okoye; Abels, Auassar (63. Beugelsdijk), Vriends, Jans, Pinto; Van Mullem, De Kamps (76. Namli), Verschueren (63. Thy); Van Crooij (46. Mijnans), Engels (76. Dalmau).

Share:

Dodaj komentarz