Ajax Amsterdam 2:1 OSC Lille

  • 25 lutego 2021
  • Lesley
  • Pozostałe
  • 0
  • 313 wyświetleń

Ajax rozegrał średnie spotkanie, ale zasłużenie w dwumeczu pokonał Lille i awansował do dalszej fazy Ligi Europy.

Goście już w 3 minucie mieli bardzo dobrą okazję na gola, ale Joden wyszli z tego obronną ręką. Weah poradził sobie z Alvarezem i Timberem, a po chwili Stekelenburg ściągnął piłkę spod nogi napastnika Lille. Sytuację ostatecznie kończył strzałem Yazici , ale Martinez zablokował zmierzającą do pustej bramki piłkę. Pierwsze 10 minut zdecydowanie należało jednak do drużyny gości. Lille grało agresywnie i ofensywnie, zupełnie nie przypominając drużyny sprzed tygodnia. Po kwadransie Ajax po raz pierwszy zbliżył się pod bramkę Lille dzięki stałemu fragmentowi gry. Tadić dośrodkował w pole karne, a Davy Klaassen uciekł spod opieki rywali i spokojnym uderzeniem głową pokonał golkipera gości. Francuzi po raz kolejny mieli pretensje do sędziego, a najwięcej do powiedzenia miał Sven Botman. O ile w pierwszym meczu faktycznie mogli mieć pretensje, tak ww tym wypadku nie można było mówić o żadnym faulu. Już po chwili Lille mogło jednak wrócić do gry po szybkim rozegraniu rzutu wolnego w środku pola. Jedno podanie piętką sprawiło, że obrona Ajaksu dała się oszukać, z Weah niepilnowany uderzył z szesnastego metra. Napastnik Lille pomylił się minimalnie i piłka przeleciała obok prawego słupka.

W kolejnych minutach Ajax zaczął wyglądać nieco lepiej, ale dalej daleki był od występu sprzed tygodnia, kiedy całkowicie dominował na murawie. Lille dalej było bardzo groźne i agresywne w ofensywie. Po 30 minutach gry Amsterdamczycy sklepali bardzo ładną akcję, a Klaassen wyprowadził Renscha na bardzo dobrą sytuację. Rensch nie zdołał pokonać wychodzącego z bramki golkipera, a obaj gracze doznali jakichś urazów i arbiter nie pozwolił na kontynuację akcji mimo, że piłkę miał przy nodze Antony. Ostatni fragment pierwszej połowy należał już do Ajaksu, ale nie była to przygniatająca przewaga. Joden bardziej starali się utrzymać przy piłce i uspokoić grę niż za wszelką cenę atakować mając korzystny wynik. W 43 minucie bardzo duży błąd popełnił Martinez, który dał się grać Weahowi. Na całe szczęście w polu karnym sytuację asekurował Timber, a Stekelenburg po chwili miał futbolówkę w rękach.

Początek drugiej połowy również należał do gości, którzy dalej wierzyli w to, że mogą wrócić do gry. Na przestrzeni kilku minut dwa razy interweniować musiał Stekelenburg, ale doświadczony bramkarz pewnie złapał. W 53 minucie Ajax mógł podwyższyć wynik, ale tylko przez kuriozalny błąd Lille i zderzenie bramkarza z obrońcą. Sytuacji nie wykorzystał jednak Antony. Ajax grał słabo, co doskonale widział Ten Hag, który szykował do zmiany Brobbeya. Jeszcze przed wejściem napastnika ponownie interweniować musiał Stekelenburg, którego formę sprawdził Weah. Brobbey zajął na boisku miejsce Antonego, który bardzo zirytowany opuścił boisko po jego drugiej stronie. Po godzinie gry z dystansu bardzo groźnie uderzał Sanches. Portugalczyk pomylił się minimalnie, a gdyby trafił w światło bramki byłoby 1:1, bo Stekelenburg nawet nie zareagował. Pomiędzy 65 a 67 minutą Ajax miał dwie doskonałe okazje na gola. Najpierw po zagraniu Brobbeya bramkarza próbował lobować z kilku metrów Tadić, co zdecydowanie nie było dobrym rozwiązaniem. Po chwili Brobbey wszedł doskonale w pole karne, zgrał na wbiegającego Klaassena, który uderzył piłkę nietypowo, bo klatką piersiową, ale bramkarz Lille popisał się wybornym refleksem i sparował strzał na rzut rożny.

W 72 minucie doskonała szansę miał jeszcze Neres. W środku pola odważnie i nieco szczęśliwie zachował się Timber, piłka trafiła pod nogę Tadicia, który natychmiast uruchomił wchodzącego Neresa. Brazylijczyk ponownie nie zdołał jednak dobrze wykończyć akcji. Pięć minut później Lille otrzymało w końcu rzut karny, którego tak się domagali. Martinez bezsensownie faulował w polu karnym Davida, a arbiter po konsultacji z wozem VAR wskazał na jedenasty metr. Yazici potężną bombą nie dał szans na skuteczną obronę i zrobiło się 1:1. W 84 minucie w polu karnym bardzo dobrze odnalazł się Klaassen, który uderzył na bramkę, ale został zablokowany. Sędzia mimo ewidentnego bloku Botmana nie podyktował jednak rzutu rożnego. Kiedy wydawało się, że drużyna Lille wyrówna stan rywalizacji, Ajax wyszedł na prowadzenie. Fantastycznie piłkę odebrał Klaassen, a po chwili Tadić dośrodkował na głowę Brobbeya. Napastnik zgrał piłkę lub niezbyt dobrze uderzał ją na bramkę, ale skorzystał z tego Neres, który wyskoczył z za pleców Botmana i wbił piłkę do pustej bramki. Sekundy po bramce Neres opuścił boisko, a na murawie zameldował się Idrissi. Po chwili miejsce Gravenbercha zajął jeszcze Kudus.

Ajax Amsterdam 2:1 OSC Lille

15. Klaassen, 88. Neres – 78. Yazici (karny)

AJAX: Stekelenburg; Rensch, Timber, Martínez, Blind; Álvarez, Gravenberch (90. Kudus), Klaassen; Antony (55. Brobbey), Tadić, Neres (89. Idrissi).

LILLE: Maignan; Çelik (62. Pied), Djalo, Botman, Bradaric; Ikoné (62. Araujo), Sanches, Xeka (70. Soumare), Bamba (62. David); Weah (78. Lihadji), Yazici.

Share:

Dodaj komentarz