AFC Ajax 0:1 Liverpool FC

  • 21 października 2020
  • Lesley
  • Pozostałe
  • 0
  • 191 wyświetleń

Piłkarze Ajaksu przegrali w pierwszej kolejce Ligi Mistrzów z Liverpoolem po bardzo miernym meczu dalekim od poziomu Ligi Mistrzów.

Początek spotkania to bardzo szarpana gra z obu stron, ale przewagę miała drużyna Liverpoolu, kktóra prowadziła grę. Ajax cofnął się do tyłu i czekał na swoją szansę. Niestety po 9 minutach występ w tym meczu zakończył Mohammed Kudus, który sty starł się z Fabinho i doznał kolejnej w tym sezonie kontuzji. Joden pierwszy raz w polu karnym Liverpoolu zagościli w 11 minucie, ale duży chaos nie przyniósł nawet strzału na bramkę. Po 15 minutach Joden rozegrali niezły rzut rożny, po którym głową uderzał Martinez, ale Adrian pewnie złapał piłkę lecącą w środek bramki. Po 20 minutach Ajax zagrał niezłą akcję, Tadić wystawił piłkę Gravenberchowi, ale strzał młodego Holendra nieznacznie minął bramkę gości. Po okresie nieco słabszej gry w pierwszych minutach ekipa Joden zaczęła dominować na murawie Johan Cruyff ArenA, ale brakowało pomysłów na złamanie obrony mistrza Anglii. Po półgodzinie gry zrobiło się niebezpiecznie pod bramką Ajaksu, ale piłkę zagraną wzdłuż bramki pewnie złapał Onana. Liverpool wychodził jednak w przewadze i na lewej stronie bez krycia pozostawało dwóch zawodników. Dwie minuty później Ajax przed utratą gola uratował Blind, który niesamowicie wygarnął piłkę spod nóg wybiegającego na sytuację sam na sam Firmino. Błąd w tej sytuacji popełnił Schuurs, który zbyt łatwo stracił piłkę na rzecz Salaha. Po chwili Amsterdamczycy odpowiedzieli niezłą akcją, po której z najbliższej odległości uderzał Promes, ale Holender fatalnie się pomylił i uderzył prosto w Adriana. W 36 minucie goście objęli jednak prowadzenie. Mane ograł jak dziecko Schuursa i wbił piłkę w pole karne, gdzie ta pechowo uderzyła w Tagliafico i wpadła do siatki bezradnego Onany. W 40 minucie mogło być już 0:2. Robertson wszedł z niesamowitą łatwością pod bramkę Ajaksu, zagrał na prawą stronę do Salaha, a ten poszukał długiego rogu bramki, co jednak zablokowali obrońcy, być może ratując przed utratą bramki. W 44 minucie blisko szczęścia był Ajax. Tadić wyszedł w zasadzie sam na sam z Adrianem, przelobował Hiszpana, ale piłkę z linii bramkowej wybił Fabingo. Po chwili znowu z obroną zabawił się Mane, a Schuurs był bliski wbicia piłki do własnej bramki.

Druga połowa mogła rozpocząć się od mocnego uderzenia Ajaksu. Już w drugiej akcji po przerwie z dystansu bardzo mocno uderzył Klaassen, ale piłka zatrzymała się tylko na słupku bramki LFC. Po chwili odpowiedzieli Anglicy i znowu jak dziecko ograny został Schuurs. Firmino założył młodemu defensorowi siatkę w polu karnym, ale sytuację udało się ostatecznie wyjaśnić. W kolejnych minutach to znowu goście przejęli inicjatywę na boisku i utrzymywali się przy piłce, przy stosunkowo biernej postawie Ajaksu w pressingu. W 56 minucie błąd popełnił Onana, który niepewnie wyszedł do piłki dośrodkowanej z rzutu rożnego, ale uderzenie Fabinho strącone jeszcze przez któregoś z zawodników wyszło poza linię końcową boiska. Ajax odpowiedział bardzo ciekawą kontrą, po której akcję kończył strzałem Promes, ale Adrian sparował piłkę na rzut rożny. Na dwadzieścia minut przed końcem z dystansu strzelał Minamino, ale Onana dobrze pilnowł krótkiego słupka bramki. W 73 minucie Ten Hag dokonał dwóch zmian, a miejsce Neresa i Klaassena zajęli Ekkelenkamp i Labyad. W 84 minucie Ten Hag postawił wszystko na jedną kartę i miejsce Blinda i Schuursa zajęli Huntelaar z Traore. W samej końcówce Ajax dwa razy uratował doskonałymi interwencjami Andre Onana.

AFC Ajax 0:1 Liverpool FC

35. Tagliafico (sam.)

AJAX: Onana; Mazraoui, Schuurs (84. Traore), Martinez, Tagliafico; Blind (84. Huntelaar), Gravenberch, Kudus (9. Promes), Klaassen (74. Ekkelenkamp); Neres (74. Labyad), Tadić.

LIVERPOOL: Adrian; Alexander-Arnold, Fabinho, Gomez, Robertson; Wijnaldum, Jones (46. Henderson), Milner (90+2. R. Williams); Salah (60. Shaqiri), Firmino (60. Jota), Mane (60. Minamino).

Share:

Dodaj komentarz