Abe Lenstra znowu gościnne

  • 16 października 2021
  • Mickey
  • Promowane
  • 0
  • 227 wyświetleń

Ajax pokonał SC Heerenveen 2:0 w ramach 9. kolejki holenderskiej Eredivisie. Na listę strzelców wpisali się Sebastien Haller i David Neres, a przy obu trafieniach asystował Dusan Tadić.

W pierwszych sekundach spotkania odważnie do ofensywy ruszyli gospodarze, jednak równie szybko sytuację opanował Ajax. Obraz gry ustabilizował się błyskawicznie i przyjezdni dość spokojnie utrzymywali się przy piłce. Pierwszą okazję w trzeciej minucie po ciekawie rozegranym rożnym miał Berghuis, ale nie trafił w światło bramki. W kolejnych minutach swoje okazje mieli też Klaassen i Kudus, ale i oni nie znaleźli drogi do bramki Mousa. Impas strzelecki przełamał Sebastien Haller w 24. minucie. Tym razem Amsterdamczycy nie próbowali koronkowej akcji, a zaatakowali szybko i skutecznie. Blind fantastycznie zagrał do Tadicia, Serb przytomnie wyłożył piłkę Hallerowi, który nie pomylił się z bliskiej odległości.

Heerenveen zostało pobudzone stratą gola i szybko ruszyło do odrabiania strat. Groźny strzał oddał Kaib, ale poradził sobie z tym Pasveer. Chwilę później golkiper Ajaksu interweniował ponownie, równie skutecznie. W 36. minucie powinno być 2:0 dla Joden. Berghuis świetnie przyspieszył akcję i jednym zagranie otworzył Tadiciowi drogę do bramki. Kapitan Ajaksu wyszedł praktycznie sam na sam z bramkarzem, ale zbyt mocno wypuścił sobie piłkę i okazję zmarnował. Szybko mogło się to zemścić, bowiem dwie minuty później po błędzie Schuursa okazję miał Musaba. Skrzydłowego „Fryzów” przytomnym wyjściem zatrzymał Pasveer. Chwilę później bliźniaczą okazję miał Tadić, a golkiper Heerenveen musiał interweniować poza polem karnym. W dalszej części akcji Ajacieden nie potrafili oddać strzału na pustą bramkę. Pomimo wyraźnej przewagi Ajaksu do przerwy nie udało się podwyższyć prowadzenia.

W drugiej połowie niestety oglądaliśmy inny Ajax. Mistrzowie kraju już tak nie dominowali i pozwalali rywalom na zbyt wiele. Heerenveen szukało swoich okazji i dość szybko zaczęło do takich dochodzić. W 50. minucie Musaba uderzył groźnie, ale prosto w Pasveera. Dwie minuty później świetną szansę miał Sven van Beek. Uderzenie defensora zdołał wybronić Pasveer. Ajax miał coraz większe problemy w środkowej strefie boiska, a przeciwnicy nabierali wiatru w żagle.

W 60. minucie po dośrodkowaniu z rzutu rożnego w spojenie trafił Van Beek i Ajax szczęśliwie uniknął gola na 1:1. Kilka chwil później niecelnie uderzył Veerman i to był ostateczny dowód, że konieczne są zmiany. Kudusa i Berghuisa zmienili Martinez i Neres. To nieco uspokoiło wydarzenia boiskowe, jednak Joden wciąż mieli wyraźne problemy z kreowaniem kolejnych okazji strzeleckich. Wszystkie próby kończyły się na defensywie Heerenveen. Przełamanie przyszło w 75. minucie, dokładnie w pole karne dośrodkował Dusan Tadić. Tam koszmarny błąd w ustawieniu popełnił Kaib, który całkowicie pozostawił Neresa. Brazylijczyk precyzyjnym strzałem głową pokonał bezradnego bramkarza. Drugi gol dla Ajaksu kompletnie podciął skrzydła gospodarzom. Na kilka minut na boisku pojawili się jeszcze Rensch, Daramy i Taylor. Rezultat nie uległ już zmianie, Amsterdamczycy kontrolowali wynik już do samego końca.

SC Heerenveen 0:2 Ajax Amsterdam

24. Haller, 75. Neres

SC HEERENVEEN: Mous; Van Ewijk, Van Beek, Bakker, Kaib; Halilovic, Madsen (80. Kongolo), J. Veerman; Musaba, H. Veerman (80. De Jong), Van der Heide (61. Nygren).

AFC AJAX: Pasveer; Mazraoui (75. Rensch), Timber, Schuurs, Blind; Kudus (63. Martinez), Gravenberch (87. Taylor), Klaassen; Berghuis (63. Neres), Haller, Tadić (87. Daramy).

Share:

Dodaj komentarz