Hakim Ziyech nie chce składać deklaracji odnośnie swojej przyszłości, jednak zdaniem Voetbal International jego odejście z Ajaksu po tym sezonie wydaje się przesądzone.

Media spekulują, że pomocnik podjął już decyzję i w najbliższym oknie transferowym będzie chciał zmienić klub. Niewątpliwie wpływ na to miała szeroka krytyka ze strony kibiców, którzy gwizdali na pomocnika Ajaksu.

„Uważam, że takie zachowanie było hipokryzją. Jedną akcję mogę zepsuć i otrzymać gwizdy, ale w kolejnej zdobędę bramkę i mam się cieszyć razem z nimi? Nie będę tego robić. To działa w obie strony. Ja nie zamierzam niczego udawać” – powiedział Ziyech w rozmowie z Voetbal International.

Marokańczyk dodał jednak dość dyplomatycznie, że jego odejście z Ajaksu nie jest pewne.

„Zobaczymy, co się wydarzy. Najpierw chcę zamknąć ten sezon. Później skupię się na Mistrzostwach Świata w barwach Maroko. To będzie fantastyczne doświadczenie, ale nie chcemy na tym poprzestawać. Chcemy pokazać się z jak najlepszej strony. Jesteśmy w trudnej grupie z Hiszpanią, Portugalią i Iranem, ale rywale mogą powiedzieć to samo.”

Jeszcze rok temu było to nie do pomyślenia, by Ziyech koncentrował się na reprezentacji swojego kraju. Pomocnik był w konflikcie z selekcjonerem, ale to zostało już zażegnane.

„Doznałem kontuzji tuż przed wyjazdem na zgrupowanie i musiałem odwołać swój przyjazd. Selekcjoner mi nie uwierzył i od tego zaczął się konflikt. Nie dostał żadnego raportu medycznego od Ajaksu i dla niego to było jasne. Jego zdaniem nie chciałem grać dla Maroka. To była oczywiście bzdura, ale niestety doszło do tego konfliktu. Później odbyliśmy długą rozmowę. Powiedziałem, że nie pozwolę traktować się w ten sposób, trener przedstawił też swoje argumenty. Doszliśmy do porozumienia i wszystko jest w porządku od tamtego czasu. Darzymy się wzajemnym szacunkiem i wiemy, że chcemy jak najlepiej dla marokańskiego futbolu” – wyjaśnił Ziyech.

Share:

Dodaj komentarz