Hakim Ziyech cieszy się z ważnej wygranej nad PSV, ale jednocześnie tonuje nastroje.

Zdaniem kreatywnego pomocnika, przed Ajaksem wciąż ogrom pracy do wykonania i póki co nie można popadać w euforię.

„Normalnie po zwycięstwie w takim meczu skakałbym, krzyczał i wiwatował. Teraz oczywiście jesteśmy wszyscy szczęśliwi, gratulowaliśmy sobie w szatni, ale jednocześnie było dość spokojnie. Wszyscy wiemy, że nic nie jest w naszych rękach, ale daliśmy pewien sygnał.”

„Jeśli przewaga wynosiłaby już 13 punktów, byłoby po wszystkim. To siedziało gdzieś w naszych głowach i w tym aspekcie była to ostatnia szansa. Nie było lepszego momentu na przełamanie. Czy PSV będzie teraz zdezorientowane tą sytuacją? Fajnie, że ich plan nie poszedł tak jak sobie założyli. Mam nadzieję, że to będzie sygnał również dla innych klubów.”

Share:

Dodaj komentarz