Hakim Ziyech w niecodziennych okolicznościach żegna się z Ajaksem. Sytuacja z pandemią koronawirusa nie pozwoliła dokończyć rozgrywek Eredivisie, dopiero po kilku tygodniach okazało się, że Marokańczyk ma już za sobą pożegnalne spotkanie w barwach Joden.

Pomocnik również nie jest zadowolony z takiego obrotu sprawy, ale zapewnia, że wróci do Amsterdamu, by należycie się pożegnać.

„Pożegnanie? To trochę trudne do oszacowania, nie mam pojęcia jak to zorganizujemy. Z pewnością przed swoim wyjazdem odwiedzę osobiście Edwina van der Sara i Marca Overmarsa. Choć teraz to wydaje się odległe i niepewne, jestem przekonany, że odpowiednie pożegnanie nastąpi” – powiedział Ziyech w rozmowie z Ajax TV.

„Patrząc wstecz, żałuję, że opuściłem tyle spotkań z powodu kontuzji. Teraz przychodzą właśnie takie myśli. Niedawno rozmawiałem o tym z Quincym Promesem. Wysłał mi wiadomość, że rozegraliśmy już nasz ostatni wspólny mecz. Przyznał, że ma nadzieję, że w przyszłości jeszcze razem zagramy. Koniec sezonu? To bolesne nie tylko dla mnie, ale dla wszystkich pozostałych chłopaków. Nie kończymy z pozytywnym uczuciem mistrzostwa, ponieważ nie zostało ono przyznane. Odchodzę po sezonie i bardzo chciałem zakończyć go mocny sposób.”

Marokańczyk skomentował również różne opinie na temat podjętych decyzji. Jego zdaniem jeśli miałoby zostać przyznane mistrzostwo kraju, to zasługuje na to jedynie Ajax, który zajmuje pierwsze miejsce w tabeli.

„Ludzie dyskutują, nie ma futbolu i zaczynają wymyślać coraz bardziej zwariowane rzeczy. Dyskusja na temat mistrzostwa dla Ajaksu lub AZ? Dajcie spokój, słyszałem bardzo szalone opinie. Jesteśmy liderami, a ludzie przekonują, że AZ bardziej zasługuje na tytuł, bo wygrali z nami dwa razy. Więc bilans bramkowy nagle nie ma znaczenia? Bzdury. Jak PSV zostało mistrzem w 2007 roku? No właśnie, różnicą jednej bramki. Nie zostaliśmy oficjalnie mistrzami, trudno. Chciałbym wrócić na boisko i wywalczyć tam tytuł, ale jeśli ktoś miałby teraz wskazać mistrza, musiałby być nim Ajax. Takie jest moje zdanie” – powiedział Ziyech, tym razem na łamach Algemeen Dagblad.

Ziyech miał w Amsterdamie wiele wzlotów i upadków, ale wspomina ten czas jedynie pozytywnie. Jak sam przyznaje, Ajax stał się dla niego wyjątkowym klubem.

„To prawda, wiele się wydarzyło w minionych latach. Dużo sukcesów i niepowodzeń. Nigdy nie byłem typem piłkarza, który zakochuje się w danym klubie. Nigdy nie całowałem herbu. Jestem sobą, nie chcę niczego udawać. Teraz muszę jednak przyznać, że Ajax na zawsze będzie dla mnie wyjątkowym miejscem. Naprawdę stał się moim klubem.”

„W Amsterdamie czułem się doskonale. Miałem wokół siebie świetnych ludzi, przyjaciół, kolegów z drużyny i pracowników klubu. Stałem się też bardziej kompletnym piłkarzem. Z piłką i bez niej. Duet stworzony teraz z Promesem czy rok temu z Tadiciem, to było coś wyjątkowego. Z pewnością będę miał piękne wspomnienia. Mam poczucie, że zostawiam w Ajaksie coś po sobie i teraz przychodzi czas na coś nowego” – zakończył Hakim Ziyech.

165 oficjalnych występów, 48 bramek i 82 asysty to bilans Ziyecha w barwach Ajaksu. W Amsterdamie pomocnik zdobył mistrzostwo Holandii (2019), KNVB Beker (2019) oraz Johan Cruijff Schaal (2019). Od 1 lipca będzie zawodnikiem Chelsea, która zapłaciła za niego 40 milionów euro.

Share:

Dodaj komentarz