Żenujący popis w Enschede

Ajax Amsterdam bardzo rozczarował w meczu trzeciej kolejki holenderskiej Eredivisie. Drużyna Ten Haga zagrała słaby mecz, miała ogromne problemy z niemal każdym elementem gry i zasłużenie straciła punkty po kuriozalnych próbach gry na czas.

Początek spotkania to wyrównana walka z obu stron. Ajax był w stanie zagrać jedną niezłą akcję kombinacyjną, po której Blind dośrodkował w pole karne, ale nie znalazł żadnego z partnerów. W 9 minucie po rzucie rożnym ekipa Twente miała pierwszą okazję, ale uderzenie głową nieznacznie minęło bramkę Stekelenburga. W 14 minucie gospodarze popełnili duży błąd, co wykorzystał przejęciem Tadić. Serb był już w polu karnym, ale źle zakończył akcję podaniem prosto w nogi defensora Twente. Po 20 minutach gra Ajaksu nie mogła się jednak podobać. Joden mieli problemy z utrzymaniem się przy piłce i konstrukcją akcji. To gospodarze prostymi środkami stwarzali większe zagrożenie, mimo, że czystych sytuacji na gole jeszcze nie było. Kolejne minuty nie przyniosły zmiany. Ajax nie potrafił stworzyć żadnej sytuacji i po prostu się męczył.

W 33 minucie mocno upiekło się Alvarezowi, który nie po raz pierwszy zachował się idiotycznie i agresywnie zaatakował poza grą rywala. Szczęśliwie chociaż lekko niezrozumiale sędzia nie wrócił do tej sytuacji i nie wyrzucił reprezentanta Meksyku z boiska. W 42 minucie głową po rzucie rożnym uderzał Martinez ale piłka przeleciała obok lewego słupka bramki. Dwie minuty później jeszcze groźniej głową uderzył Alvarez, ale Unnerstal doskonale złapał piłkę.

Mimo fatalnej pierwszej połowy Erik ten Hag nie zdecydował się na żadne zmiany. Pierwszą okazję w drugiej połowie szybko mieli gracze gospodarzy ale po dobrej akcji Meniga w polu karnym skiksował Vlap, który źle uderzył piłkę zagraną w centralną część pola karnego. W 53 minucie Ajax objął mocno przypadkowe prowadzenie. Tadić zagrał podanie do Blinda, który zwiódł rywala w polu karnym, zagrał wzdłuż bramki, a piłka trafiła jednego z obrońców. Futbolówka zmierzała do bramki Twente, ale ostatecznie uderzyła w słupek i trafiła szczęśliwie na nogę Hallera, który wbił ją do pustej bramki. Strzelony gol nie podziałał dobrze na Ajax, który kontrolował grę, ale dalej kompletnie nic z tego nie wynikało. Być może Ajax liczył na to, że to Twente bardziej się odkryje i ruszy do przodu, ale gospodarze dalej kontynuowali swoją grę. Przerażające w grze Joden było to, jak wiele bardzo prostych błędów popełniali zawodnicy Ten Haga.

W 64 minucie swoją szansę miał Haller. 26-latek dostał idealną piłkę na głowę o Mazraouiego, ale nie zdołał trafić w światło bramki. Po chwili na boisku zameldowali się Antony i Rensch, a boisko opuścili Berghuis i Gravenberch. Zmiany słabych dzisiaj piłkarzy nie dały jednak żadnego efektu i dalej gra Ajaksu była rwana i nie było w niej żadnego pomysłu i jakości. Twente próbowało sporadycznie, ale podejścia pod bramkę Stekelenburga mogły być groźne. Im bliżej końca meczu tym na boisku panował większy chaos w czym jednak lepiej odnajdowała się ekipa Twente. Ajax pozbywał się piłek dalekimi wybiciami i liczył na chwilę oddechu. W 84 minucie miejsce Hallera zajął David Neres. W 87 minucie Twente wróciło do gry , po tym jak Klaassen pozwolił na strzał Propperowi z okolicy 20 metra. Kapitan ekipy z Enschede uderzył dość przypadkowo, ale i nie do obrony dla Stekelenburga. W doliczonym czasie gry głową uderzył jeszcze Danilo, ale bramkarz Twente popisał się doskonałą interwencją i uratował punkt swojej drużynie.

FC Twente 1:1 Ajax Amsterdam

86. Pröpper – 51. Haller

FC TWENTE: Unnerstall; Troupée, Pröpper, Oosterwolde, Smal (72. Hilgers); Zerrouki, Vlap (66. Bosch), Sadilek, Ilic (65. Cleonise); Ugalde (84. Rots), Menig.

AFC AJAX: Stekelenburg; Mazraoui, Timber, Martínez, Blind; Gravenberch (65. Rensch), Álvarez, Klaassen (89. Danilo); Berghuis (65. Antony), Haller (84. Neres), Tadić.

Share:

Dodaj komentarz