Tydzień do inauguracji – co wiemy obecnie?

Do rozpoczęcia sezonu pozostał już niecały tydzień. Za siedem dni o tej porze będziemy już po meczu o pierwsze trofeum w nowym sezonie.

Do meczu z PSV pozostało już naprawdę niewiele czasu, a patrząc na to, co dzieje się w Amsterdamie można odnieść wrażenie, że jesteśmy dopiero w połowie okresu przygotowawczego. Sytuacja na chwilę obecną nie napawa optymizmem, ale nie oznacza to oczywiście, że najbliższy mecz należy już spisać na straty.

Wczoraj w meczu z Lipskiem Ajax zagrał w podstawowym składzie i wiele wskazuje na to, że takiego składu można spodziewać się w sobotę o 20:00 na Johan Cruyff ArenA. Niestety braki wielu zawodników były widoczne gołym okiem, ale trudno się temu dziwić. Mistrzostwa Europy, Gold Cup czy Copa America sprawiły, że okres przygotowawczy Ajaksu był całkowicie rozsypany.  Z Lipskiem w pierwszym składzie wybiegli między innymi Martinez czy Tagliafico, którzy mieli w nogach niecały tydzień treningów. U obu piłkarzy widać było braki kondycyjne, a być może nawet lekkie zmęczenie trudnym obozem poprzedzonym zaledwie krótkimi wakacjami. Lepiej nie było u Klaassena, który błąkał się po boisku i nie dawał drużynie nic. Klaassen podobnie jak Blind również dołączyli do drużyny później i trenowali na pełnych obrotach ledwo tydzień. Nieco lepiej, chociaż z pewnością nieidealnie było w przypadku Jurriena Timbera i Ryana Gravenbercha. Młodzi gracze trenują już nieco dłużej i wyglądają nieco lepiej – chociaż również bez rewelacji. Amsterdamczycy zagrali z Lipskiem mając w składzie 8(!) piłkarzy, którzy trenowali z drużyną tydzień, maksymalnie półtora.

Za taki stan rzeczy trudno winić Ajax, bo niewiele mogliśmy zrobić z tym, że w lecie rozgrywanych było tak wiele turniejów i że tak wielu graczy było na te turnieje powołanych. Przypomnijmy, że w dalszym ciągu Ten Hag nie może skorzystać z usług Edsona Alvareza i Antonego. Ważne dla Joden postacie z ubiegłego sezonu będą nieprzydatne pewnie co najmniej do końca sierpnia. O ile w przypadku Alvareza zrobić nei dało się nic, Antonemu pozwolono na wyjazd na Igrzyska Olimpijskie, co być może nie było dobrą decyzją.

PSV trenuje niemal w pełnym składzie już od 4 tygodni i ekipa z Eindhoven ma w nogach dwa, a wkrótce trzy mecze o stawkę. Dodatkowo mecze te udało się wygrać i to z dziecinną łatwością. PSV wygląda dobrze piłkarsko, a na pewno będzie wyglądać lepiej fizycznie, co sprawia, że na ten moment mecz o Johan Cruyff Schaal nie wygląda z perspektywy Ajaksu kolorowo.

Na sam koniec wypadałoby spojrzeć jeszcze na samą kadrę Ajaksu, która na pierwszy rzut oka wygląda naprawdę nieźle, ale to szybko może się zmienić. Dalej dużą niewiadomą pozostaje pozycja lewego obrońcy. Transfer Tagliafico wisi gdzieś w powietrzu, co doprowadzi do wielu problemów, bo drugiego lewego obrońcy w klubie nie ma. Oczywiście pozycję można łatać osobą Renscha czy Blinda, ale nie są to etatowi lewi obrońcy. Na prawej stronie do gry gotowy jest Rensch i Mazraoui…ale w przypadku tego drugiego nie można być pewnym niczego. Marokańczyk znowu doznał kontuzji i nie wiadomo, czy będzie gotowy do gry na początku sezonu.

Sytuacja w środku pola również nie wygląda zachwycająco. Jeszcze tydzień temu można było pomyśleć, że jest nieźle, ale jeden uraz zmienił spojrzenie na sytuację. Kudus po raz kolejny wypadł z gry i trzeba się nastawić na to, że będzie się to powtarzać. Póki co nie ma Alvareza, a więc do gry gotowi są tylko Klaassen, Gravenberch i dokoptowany tam Blind, który zdaniem Ten Haga nie nadaje się do linii pomocy (wypowiedź z poprzedniego sezonu). Na ławce jest Taylor czy Ekkelenkamp, ale trudno traktować ich jako piłkarzy, którzy wejdą na boisko i zmienią coś w naszej grze lub utrzymają poziom. Na „10” można przenieść również Stevena Berghuisa, ale byłaby to raczej kolejna „wymuszona” zmiana i kombinowanie, bowiem Holender w takiej roli ściągnięty tutaj nie został.

Na ten moment najlepiej wyglądamy na skrzydłach, gdzie do gry gotowi są Tadić, Berghuis i Neres, a za jakiś czas wróci Antony. Mimo wszystko dalej mamy nadzieję na transfer skrzydłowego, bo i tam sytuacja może się szybko zmienić. Ajax nie ukrywa tego, że chce sprzedać Neresa i wówczas do gry pozostanie już tylko trójka, a skrzydła są mocno powiązane z linią ataku. Dlaczego?

Naszą jedyną 9 jest w tym momencie Haller, bo na chwilę obecną nie potrafimy poważnie traktować Danilo (obyśmy wypluli te słowa). Okres przygotowawczy w wykonaniu 26-latka był raczej mierny. Haller zagrał jedno dobre spotkanie, z już z Lipskiem wyglądał fatalnie. Naturalnie Sebastien i tak będzie grał w pierwszym składzie, bo piłkarza za 22 miliony nikt na ławce nie posadzi. W styczniu napastnik pojedzie jednak na Puchar Narodów Afryki, co sprawi, że zostaniemy bez napastnika. Wówczas rolę 9 pełnić będzie pewnie Tadić, co doprowadzi jednak do dziury na skrzydle.

Jeśli Ajax dokona jakiegoś ruchu na rynku transferowym, będzie to jeden transfer. Nie ma co liczyć na większe wzmocnienia, ale być może te nie będą konieczne. Przyjdzie nam jednak liczyć na to, że kadrę będą omijać kontuzje. Oczywiście mamy możliwości na to, aby łatać dziury na pozycjach, bowiem posiadamy piłkarzy mogących grać na więcej niż jednej pozycji. Powtarzając jednak takie zagrania często, trudno będzie złapać pewnego rodzaju automatyzmy i zbudować zgraną ze sobą kadrę.

Oczywiście nikt tutaj nie spisuje na straty meczu z PSV. Będzie to spotkanie bardzo trudne i rywali chyba na chwilę obecną trzeba uznać za faworytów. My możemy złapać jeszcze bardzo wysoką formę i może to być dla nas udany sezon – nikt nie twierdzi, że nie. Okres przygotowawczy (nie z naszej winy) jednak trzeba uznać za raczej nieudany – świadczą o tym wyniki, styl gry oraz to jak fizycznie wyglądają zawodnicy.

 

Share:

4 Responses to the post:

  • tomek0906
    at 11:02

    Ciekawe czy Ihattaren jest brany pod uwagę jako opcja transferowa, pozycja Kudusa, który niestety wydaje się pod względem kontuzji jak Mazroui. Do tego raczej niewysoka kwota za transfer, pytanie czy sam by chciał do nas przyjść, bo raczej nie byłby pierwszym wyborem do jedenastki

    • tomek0906
      at 11:18

      Tak, pod tym względem jak najbardziej, ale dzięki temu mógłby przyjść za frytki, więc niewielkie ryzyko. Sam nie jestem wielkim entuzjastą tego transferu, bardziej patrzę pod kątem okoliczności jakie się wytworzyły żeby móc go ściągnąć.

  • ekselo1989
    at 13:05

    O transferach przychodzących bez wychodzących chyba można zapomnieć. Liczę na kolejny napływ młodzieży do szerokiego składu pierwszej drużyny. Sontje Hansen ma 19 na karku i chyba czas najwyższy go częściej zabierać na mecze Ere. Oby też szybko wyjaśniła się sytuacja z Nico i oby Ovi miał jakąś alternatywę w odwodzie… bardziej realną niż Wijndal.

  • Dodaj komentarz