Erik ten Hag nie był zadowolony z początkowych momentów meczu w Zwolle oraz poziomu sędziowania.

Menadżer odniósł się do kilku niepotrzebnych sytuacji, które miały lub mogły mieć dla Ajaksu fatalne konsekwencje.

„Zaczęliśmy słabo i daliśmy wejść Zwolle w mecz. Po niepotrzebnej stracie mieliśmy tą sytuację z Matthijsem. Lasse stracił piłkę, a pod później Frenkie, czego efektem był gol na 1:2. To dwa słabsze momenty, które nie powinny się przydarzyć. Jeśli dwóch tak technicznych zawodników traci piłkę, cała drużyna cierpi. Poza tym było jednak dobrze. Mieliśmy swoje szanse i wygraliśmy wysoko. Naprawdę przycisnęliśmy strzelając dwa świetne gole.”

„Moim zdaniem rywal grał bardzo agresywnie, na co dostawał zezwolenie. Musieliśmy sobie z tym radzić i to zrobiliśmy. Mogliśmy strzelić jeszcze kilka goli, ale nie ma co narzekać. Moim zdaniem jeśli popełniony jest faul, powinien zostać odgwizdany. Wiele takich momentów zostało jednak pominiętych.” – dodał z rozczarowaniem boss.

Ten Hag został również zapytany o to, czy w trakcie sezonu zmienił się jako trener i dla przykładu, bardziej słucha zawodników.

„Nie, nie zmieniłem się. Robiłem to od samego początku. Tak pracowałem we wszystkich moich klubach. Robię to jako trener, robi to również mój sztab.To nasze zadanie. Drużyną trzeba być na boisku ale również poza nią trzeba dobrze funkcjonować.”

Póki co nie wiadomo jeszcze, w jakim stanie Ajax zakończył mecz w Zwolle. Z kontuzjami boisko opuścili Onana i Van de Beek.

„Na ten moment nie mogę nic powiedzieć o tych urazach. Musimy poczekać i zobaczyć jak się rozwinie sytuacja. Powstanie diagnoza i wówczas poinformujemy jak poważny jest stan i czy będą mogli zagrać w środę.”

Na sam koniec, menadżer raz jeszcze pochwalił swoją drużyną za to, jak w tym sezonie funkcjonuje.

„Razem rozmawiamy o tym jak możemy zaskoczyć rywala. Przygotowujemy wspólnie rozwiązania i plan. W tej drużynie jest jednak tak wiele inteligencji, że sami potrafią znajdować takie rozwiązania.” – dodał Ten Hag.

Share:

Dodaj komentarz