Ten Hag: Martinez nie nadaje się do linii pomocy

Erik ten Hag nietypowo dla siebie tym razem nie pochwalił swoich piłkarzy za wygraną z Fortuną.

Menadżer Ajaksu nie słynie z krytyki swoich piłkarzy w wywiadach, ale tym razem dał do zrozumienia, że nie był zadowolony z postawy drużyny w Sittard.

„Nasza prawa strona była słaba i nieskoncentrowana. Wskazałem już na to w przerwie, ale po przerwie działo się to samo. To nie był odpowiedni poziom i to nie powinno się nam przydarzać. Nie uważam, że piłkarze grali dobrze, na pewno nie cały mecz. Pierwsza faza po przerwie była po prostu słaba.”

Ten Hag nie był również zadowolony ze swoich napastników, którzy masowo marnowali sytuacje i sami sprawili, że ten mecz do samego końca był jedną wielką niewiadomą.

„Stworzyliśmy sobie tak wiele sytuacji, że powinniśmy skończyć ten mecz szybciej. Fakt, że daliśmy im wrócić do gry i tak dług musieliśmy czekać na gola na 1:2 jest po prostu słaby. Zdaję sobie sprawę, że istnieje czasem taka faza sezonu, w której obecnie się znajdujemy. Bardziej martwiłbym się gdybyśmy tych sytuacji nie tworzyli. Pomijając to, graliśmy dobrze.”

„Możemy jednak oczekiwać nieco więcej od naszych napastników i z pewnością się tego domagamy. Oni mają umiejętności i muszą korzystać z tego typu okazji.” – dodał Ten Hag odnosząc się do tego, że Antony, Tadić i Haller w zasadzie nie grali w środku tygodnia z AZ i powinni być w lepszej formie.

Boss skomentował również gola na 1:2, który owiany był lekką kontrowersją, a piłkarze Fortuny domagali się wybicia piłki po „kontuzji” Semedo.

„Oni pierwsi mieli szanse na to, aby wybić piłkę, ale tego nie zrobili. Piłka poszła do Tagliafico, który też dał szanse sędziemu na przerwanie gry. Rywale zbyt często leżeli na ziemi i krzyczeli przy każdej możliwej sytuacji. W pewnym momencie nie wiesz więc już, co jest prawdziwe, a co nie.”

Jeszcze przed pierwszym gwizdkiem Ten Hag udzielił bardzo kontrowersyjnej wypowiedzi, w której stwierdził, że Lisandro Martinez nie będzie grał w linii pomocy, bo po prostu się do tego nie nadaje. Warto przypomnieć jednak, że Argentyńczyk grał tam cały poprzedni sezon i był najlepszą postacią tamtej drużyny. Jednocześnie boss nie przyznał się do tego, że cały poprzedni sezon wystawiał gracza na pozycji, do której się on nie nadaje.

Share:

8 Responses to the post:

  • Tony S
    at 19:10

    a z drugiej strony może to tylko chwilowy moemnt „downgradu” umiejętności zespołu pod Ten Hagiem, bo jednak wiemy, że potrafi z tego zespołu wyciągnąć sporo.

    Ja bym nie był taki hop z pozbywaniem się jego, mając jeszcze chwilę nadziei na to, że wygra sezon w słabym stylu i pożegna się z klubem dając czas na przygotowanie się do nowego sezonu nowemu trenerowi

  • ekselo1989
    at 23:49

    Nie chce już komentować tych wszystkich pomyj na Teh Haga. Jest najgorszy i się nie podoba? Ok. Niech ktoś mi rzuci jakimś konkretnym nazwiskiem i trenerem w zasięgu, który wszystko elegancko wyprostuje. Czekam.

    • Lesley
      at 08:45

      Ja już raz to powiedziałem i mogę tylko powtórzyć. Nie chodzi o to, czy Ten Hag jest złym trenerem i nie nadaje się do tej pracy. Nie jest zapewne i istnieje duże prawdopodobieństwo, że za nim zatęsknimy. Jest to kwestia trochę ryzyka. Mimo wszystko uważam, że przydałoby się nam odświeżenie. Przydałby się ktoś, kto nie będzie opowiadał takich bzdur o Martinezie. Przydałby się ktoś, kto będzie w stanie kiedyś skrytykować Tadicia. Przydałby się ktoś, kto nie będzie sugerował transferów na podstawie swoich słabych zazwyczaj znajomości w byłych klubach. Niestety o ile jeszcze Promesa można przeżyć, bo w sumie w większości się z niego cieszyliśmy, to Labyad i Klaiber są w 100% transferami Ten Haga, za które ponosi całą odpowiedzialność. W tym samym wątku mówiąc: przydałby się ktoś, kto w końcu tego Marokańskiego parodystę odstawi od składu i nie będzie opowiadał bzdur jaką to on nie jest ważną postacią. Dla mnie na chwilę obecną tkwimy w takie stagnacji. Gramy gówno, liczymy, że będzie lepiej i że się uda doczołgać do mistrzostwa, bo po prostu mamy mocną i solidną kadrę w bardzo słabej lidze. Mi się to nie podoba. Wolałbym zaryzykować niż w tym tkwić. W jakimś tam stopniu się zgadzam, że z tą kadrą niemal każdy trener walczyłby o mistrzostwo. Czy by wygrał? Tego nie wiem, ale na pewno by walczył. Ten Hag póki co też tylko walczy, bo przewaga jest żadna.

  • ekselo1989
    at 10:56

    Słuchajcie, nie chcę siać fermentu i robić za adwokata diabła, bo też nie jestem wielkim zwolennikiem Łysego. „Przydałby się ktoś, kto zrobi to i tamto…” Wiem, że by się przydał i też za tym jestem, ale nawet nie ma żadnego konkretnego kandydata. Każdy z nas poprowadziłby pewnie Ajax wzorowo, ale to nie Football Manager. Jeżeli ktoś ma pomysł na człowieka, który spełni wszystkie wymienione postulaty, to chcę znać nazwisko. Tyle.

    • Lesley
      at 13:36

      Czy ja pracuję jako dyrektor sportowy Ajaksu Amsterdam albo jako ktokolwiek za to odpowiadający? My jesteśmy tylko małymi kibicami, których zdanie nikogo tam wyżej nie obchodzi. To oni pobierają ciężkie pieniądze i to jest ich praca. Ja nie twierdzę, że poprowadziłbym ten klub wzorowo. Wszystko co mówię to moje pobożne życzenia, które jak już wspomniałem każdy klubie ma w dupie. Nie spędzę 2 tygodni na sondowaniu rynku trenerów w Europie, bo po co? Co mi to da? Ja tylko uważam, że czas Ten Haga w Amsterdamie dobiegł końca i tyle. Powtórzę, że każdy z tą selekcją walczyłby o mistrzostwo. Jeśli Erik jakimś cudem zrobi nie tylko mistrzostwo, ale i puchar i nie odpadnie od razu z LE, wtedy będzie można mówić o jego większej klasie i wtedy ta rozmowa mogłaby wejść na zupełnie inny ton – co nie będzie oznaczać, ze odejdę od pomysłu odświeżenia pozycji menadżera. Nie wiem jakie są nazwiska jeszcze raz powtórzę, bo to nie moja robota. Może przesadzam i zdaję sobie z tego sprawę, ale ciężko mi sobie wyobrazić, że biorąc pod uwagę to jak obecnie gramy, ktoś będzie prezentował coś gorszego. Erik wydaje się nie mieć już żadnego pomyłu. Ten sam skład, ten sam schemat gry, te same schematy rożnych, które przynoszą skutek raz na 45 prób. Opowiadanie bzdur o Martinezie, dziwne decyzje kadrowe. Chciałbym widzieć szanę na poprawę, ale jej nie widzę.

      • ekselo1989
        at 14:23

        Tak już kończąc dyskurs, to bardzo dobrze napisałeś o nas jako o małych kibicach, bo gdyby jakikolwiek szanujący się klub piłkarski kierował się farmazonami, które kiełkują w głowach kibiców, to każdy z tych klubów przeistoczyłby się w meksykański bajzel w ciągu 48 godzin. Faktycznie miejmy nadzieję, że na poważnych stołkach u góry nie ma ludzi z przypadku i wiedzą co robią. Oczywiście będziemy ich krytykować, wylewać pomyje, chwalić za dobre decyzje, wpadać ze skrajności w skrajność, klaskać, mądrzyć się i ganić za całe zło. Może bez takiego Ten Haga będzie lepiej, a może nie. Dla przykładu, Zidane w Realu po porażce z Szachtarem był wywożony na taczce z gnojem, później kilka meczów wygrał i były spusty i zachwyty, a po odpadnięciu w CDR każdy by go wyniósł na kopach i ekierką poderżnął gardło. Tak to już w futbolu jest. Gdyby wszystko szło i żarło jak zakładamy, to nie tworzyły by się komentarze i dyskusje, bo po co to komu skoro wszystko byłoby git. Na dzień dzisiejszy odejście Ten Haga nic nie da. Takie jest moje zdanie, ale obym się mylił.

  • Lukasz Wisniewski
    at 11:30

    Cześć. Jest taki jeden trener którego można było by odkurzyć i spróbować go nakłonić do pracy u nas. A chyba obecnie jest bez pracy jeżeli się nie myle,chybe ze coś mi umkneło jeżeli tak to mnie poprawcie. FRANK RIJKAARD☺

  • Dodaj komentarz