Erik ten Hag po raz kolejny w swojej karierze starł się z dziennikarzami. Po meczu z AEKiem Ateny, media zarzuciły Ajaksowi słabą pierwszą połowę.

Menadżer Joden stanął jednak w obronie drużyny i siebie samego, twierdząc, że cały mecz został zagrany na dobrym poziomie. Wśród mediów panowała jednak inna opinia.

„Jak do tego doszliście? Chyba oglądaliśmy inne zawody. Uważam, że zagraliśmy dobrą pierwszą połowę, ale przeciwnik był bardzo blisko nas.” – powiedział Ten Hag, któremu szybko przerwał jeden z dziennikarzy.

„Daj mi skończyć. Jak możesz mówić, że zagraliśmy słabo w pierwszej połowie? Sugerujecie, że pierwsza połowa nie była dobra? Nie uważam, że to dobre myślenie. W pierwszej części zagraliśmy dobrze, dopuszczając rywala do jednej, może dwóch małych sytuacji. Nie będzie tak, że będziemy tworzyć okazję za okazją. Rywal jest bardziej zbalansowany, a drużyny, które grają bardziej ofensywnie dają nam więcej przestrzeni. W takiej sytuacji trzeba bronić i uderzyć w odpowiednim momencie. Zrobiliśmy to i zaliczyliśmy doskonały występ. Zrobiliśmy pierwszy krok i myślę, że wszyscy przeżyli świetny wieczór.”

Ten Hag nie chce jednak, aby wygrana była powodem do wpadania w euforię, tym bardziej przed trudnym niedzielnym meczem.

„Możemy się cieszyć, ale nie popadnijmy w euforię. Liga Mistrzów wymaga dojrzałej gry i 100% koncentracji. Możemy być zadowoleni, ale już w niedzielę czeka nas kolejne wyzwanie.”

„Byliśmy w grze od pierwszej minuty i pokazaliśmy się dobrze na tle świetnie zorganizowanej drużyny. Pierwsza połowa była wyczekiwaniem, ale i tak podobała mi się nasza gra pozycyjna i ruch po przechwycie. Raz jeszcze powiem, że w Lidze Mistrzów nie będzie tak wielu okazji i trzeba w odpowiednim momencie zaatakować.”

Share:

Dodaj komentarz