Nicolas Tagliafico nie ma zamiaru chować urazy do Thomasa Mullera za brutalny faul, którego Niemiec dopuścił się w ostatnim meczu.

Z intencją czy nie, Muller z pełnym impetem i wyprostowaną nogą wpadł na głowę Argentyńczyka, mogąc wyrządzić mu ogromną krzywdę.

„Jestem do tego przyzwyczajony. Otrzymywałem już wiele ciosów w głowę. Na szczęście byłem w stanie kontynuować grę mimo bólu. To były bardzo intensywne minuty, ale nie chciałem opuszczać boiska, nie w takim meczu.” – powiedział Nico, który nie żywi urazy do rywala.

„To nie było celowe i takie rzeczy mogą się zdarzyć. Fajnie, że zapytał o moje zdrowie i przyznał się do błędu. Zdrowie jest ważniejsze od rywalizacji i wyniku. Wszystko jest jednak dobrze.”

Mimo potężnego ciosu, Tagliafico dokończył mecz i okazał się kluczową postacią, bo przyczynił się do gola, który pozwolił wyrwać remis 3:3 w doliczonym czasie gry.

„Hahaha…było to 50:50.” – dodał z uśmiechem defensor, odnosząc się do wspólnego ślizgu z obrońcą Bayernu.

„Chcieliśmy wszystko zabrać piłkę od Neuera. Wolałbym otrzymać kartkę za przewinienie niż coś takiego, ale cóż, stało się.”

Share:

Dodaj komentarz