Sporting vs Ajax – przegląd prasy

Wysokie zwycięstwo Ajaksu ze Sportingiem odbiło się bardzo szerokim echem nie tylko w mediach holenderskich.

Piłkarze Erika ten Haga rozbili mistrzów Portugalii aż 5:1 i w doskonałym stylu rozpoczęli rywalizację w fazie grupowej Champions League. Na ustach wszystkich kibiców był Sebastien Haller, który zdobył cztery bramki w swoim debiucie w tych prestiżowych rozgrywkach. Zapraszamy na przegląd reakcji prasy i mediów.

De Telegraaf: „Ajax wyciągnął wnioski z poprzedniego sezonu”

Wspaniały! Tylko w taki sposób można opisać występ Sebastiena Hallera w jego debiucie w Lidze Mistrzów. Reprezentant Wybrzeża Kości Słoniowej dał jasną i klarowną odpowiedź na to, czy jego skuteczność z Eredivisie może zostać wykorzystana również w rozgrywkach europejskich.

Drużyna Ajaksu fantastycznie rozpoczęła pojedynek w Lizbonie i szybko wyszła na prowadzenie. Wygląda na to, że Ajax wyciągnął wnioski z poprzedniej edycji Ligi Mistrzów, kiedy to zmarnowane okazje kosztowały punkty i w konsekwencji również brak awansu.

Algemeen Dagblad: „Drużyna polubiła Hallera”

Również w relacji AD głównym bohaterem był Sebastien Haller, który dokonał wielkiego wyczynu, zdobywając cztery bramki. Dziennikarze zwracają uwagę, że drużyna Ajaksu coraz lepiej funkcjonuje a zawodnicy zaczynają świetnie dogadywać się z napastnikiem, co nie było takie oczywiste jakiś czas temu. Pomimo wielkiego zwycięstwa nie wszystko jednak poszło idealnie, ponieważ Sporting zdobył gola po błędzie Remko Pasveera. Fizyczne problemy Stekelenburga oraz słaba wydajność Pasveera jeszcze bardziej podsycają dyskusję o możliwym powrocie wciąż zawieszonego Onany.

De Volkskrant: „Antony jako arcykapłan, Haller królem wykończenia”

Wreszcie zauważone zostało, że w Lizbonie mieliśmy nie jedną, a dwie gwiazdy wieczoru. Sebastien Haller zdobył cztery bramki, jednak to Antony napędzał większość ataków Ajaksu i wprowadzał niesamowicie spustoszenie w szeregach obronnych mistrzów Portugalii. To był piękny wieczór z pięknym futbolem na klasycznym stadionie w Lizbonie. Ajax zaprezentował kreatywność, umiejętności techniczne i taktyczne oraz przede wszystkim szlachetną sztukę ataku. Antony był arcykapłanem, natomiast Haller z czterema trafieniami zasłużył na miano króla wykończenia.

Ten wieczór powinien znaleźć się w księdze historii klubu. Z brawurą, myśleniem z wyprzedzeniem, utrzymaniem szerokiego pola, atakowaniem skrzydłami, z Blindem i Mazraouim jako wsparcie ofensywy i rozegrania, pokazując indywidualną klasę… Tego wieczoru drużyna Ajaksu miała wszystko, co futbol ma do zaoferowania.

Trouw: „Ajax nie może sobie pozwolić na bycie wrażliwym między słupkami”

Tutaj dziennikarze zwracają uwagę na błędy taktyczne drużyny Sportingu. Strategia Portugalczyków okazała się samobójcza i naiwna przeciwko zaciekłemu i skoncentrowanemu Ajaksowi. Drużyna Erika ten Haga szybko i bezproblemowo radziła sobie z pressingiem rywali i wchodziła na połowię Sportingu mając do dyspozycji bardzo dużo przestrzeni. Jedynym zmartwieniem Amsterdamczyków jest w tym momencie pozycja bramkarza. Poziom gry między słupkami musi być wyższy. Ajax nie może sobie pozwolić na wrażliwość w tym miejscu, jeśli chce awansować do kolejnej rundy Ligi Mistrzów.

A Bola: „Terror na Alvalade”

Portugalskie media nie pozostawiają suchej nitki na piłkarzach Sportingu. Mistrz kraju został upokorzony przez Ajax. Koszmar na Estádio José Alvalade rozpoczął się błyskawicznie i był to zwiastun wymarzonego wieczoru dla Sebastiena Hallera, który zdobył cztery bramki.

Record: „Zbyt słaba reakcja na ofensywę Ajaksu”

Dziennikarze z Portugalii przyznają zgodnie, że mistrzowie Holandii byli zdecydowanie lepsi i zwyciężyli w pełni zasłużenie. Powrót Sportingu do Ligi Mistrzów okazał się bardzo bolesny. Dwa szybkie ciosy ustawiły spotkanie na Alvalade, jednak gospodarze próbowali się podnieść. Reakcja na ofensywę Ajaksu była dostrzegalna, jednak okazała się zdecydowanie za słaba i krucha, by cokolwiek zmienić. Największe problemy Sporting miał po swojej lewej stronie, gdzie szalał Antony.

Sapo Desporto: „Bezsilny Sporting”

Również tutaj opisany został fatalny początek spotkania w wykonaniu podopiecznych Amorima. Sporting był zdenerwowany, zestresowany i wręcz sparaliżowany. Ajax bardzo szybko to wykorzystał, wychodząc na prowadzenie, ale gospodarze w kolejnych minutach wciąż nie potrafili utrzymać się przy piłce, a Ajax uderzył bezlitośnie w mgnieniu oka po raz drugi.

Share:

Dodaj komentarz