Daley Sinkgraven wraca po kilku miesiącach przerwy do regularnych treningów. Holender stracił poprzedni sezon i teraz ciężko pracuje, by wrócić do gry.

Problemy ze zdrowiem rozpoczęły się w kwietniu 2017 roku w meczu domowym z Schalke 04. Sinkgraven doznał wówczas kontuzji kolana, a w następnych tygodniach miał już kilka innych problemów ze zdrowiem. Później przyszło czas na operację.

„Zasadniczo wszystko teraz idzie zgodnie z wcześniejszym planem. Po operacji pod koniec listopada zakładaliśmy, że chcę być gotowy do treningów i pracy w trakcie okresu przygotowawczego. Cieszę się, że wszystko teraz wygląda dobrze” – powiedział Sinkgraven w rozmowie z oficjalną stroną Ajaksu.

„Mogę już uczestniczyć w treningach z zespołem, ale jeszcze nie we wszystkich elementach. Pracuję nad tym powoli. W małych gierkach jak na przykład 1 na 1 czy 2 na 2 to wygląda już w porządku i dzięki temu wiem, że jestem na dobrej drodze. Myślę, że wkrótce będę mógł zagrać w jakimś meczu.”

„Nie, nie mam w głowie żadnych planów i żadnej konkretnej daty powrotu do gry. Nie chcę się złościć. Takie rzeczy chcę zostawić za sobą. Na pewno nie zagram będąc gotowy w 80 procentach. Chcę być gotowy do walki nawet na 120%.”

22-latek chce zapomnieć o przeszłości związanej z licznymi kontuzjami. Dla niego może to być nowy początek.

„Oczywiście moja historia kontuzji trochę mnie martwi. Zauważyłem to już w trakcie treningów. Na przykład gdy przyjmuję piłkę lewą nogą i chcę oddać strzał, mam w głowie myśli, żeby tylko nie stało się nic złego. Później uświadamiam sobie, że mogę i muszę grać normalnie, nie myśląc o możliwości kontuzji. Nie, nie martwię się tym już tak bardzo. Nie czuję bólu już od dłuższego czasu. Powrócić musi jeszcze pewność siebie” – kontynuuje Sinkgraven.

„Najważniejsze, że mogę znowu być na murawie. Bardzo mi tego brakowało. To naprawdę niebywałe jak piłkarz może tęsknić za graniem w piłkę. Uważam, że mogę z tego wyjść silniejszy. Z perspektywy czasu może to nawet być dobre dla siły mentalnej, ale w trakcie rehabilitacji myśli się tylko o powrocie na boisko.”

W ostatnich miesiącach kontuzjowany był również Vaclav Cerny. Czeski skrzydłowy również wraca powoli do treningów.

„Tak, Vaclav Cerny też był poza grą od dłuższego czasu. Wspieraliśmy się wzajemnie. Wiedzieliśmy, przez co przechodzimy. Dzwoniłem do niego kilka razy, pytając jakie wykonuje ćwiczenia. On był nastawiony bardzo pozytywnie. Razem udało nam się pokonać te urazy. On wie, że może w każdej chwili do mnie zadzwonić.”

Środkowy pomocnik czy lewy obrońca? Na jakiej pozycji widzi siebie Sinkgraven?

„Jeszcze w zespole Petera Bosza grałem na lewej obronie. Nadal jednak uważam, że ludzie nie powinni postrzegać mnie jako obrońcy. Dla mnie to tylko opcja. Nie odpuszczam gry jako pomocnik. Moim zdaniem w drugiej linii jestem najlepszy. Zagram jednak tam, gdzie będzie chciał trener. Nie, nie rozmawiałem jeszcze o tym z nim. Wiele wyjaśni się w następnych tygodniach” – zakończył Daley Sinkgraven, dla którego będzie to bardzo ważny sezon w Ajaksie. Jego kontrakt wygasa 30 czerwca 2019 roku i nie wiadomo jeszcze czy otrzyma propozycję przedłużenia współpracy.

Share:

Dodaj komentarz