Lasse Schöne powoli, bo powoli, ale zbliża się do końca swojej kariery. Doświadczony Duńczyk nie miałby nic przeciwko temu, aby zakończyć ją właśnie w Amsterdamie.

Od momentu transferu do klubu, Lasse stał się symbolem ostatnich lat. Duńczyk święcił z Joden największe sukcesy ostatnich lat i cały czas pozostaje wierny klubowi z Amsterdamu. Pomocnik raz po raz wpisuje się w wielką historię klubu, będąc obecnie jednym z najlepszych strzelców w Europejskich Pucharach oraz graczem z największą ilością spotkań. W tym sezonie, gracz może zostać również zagranicznym zawodnikiem z największą ilością meczów dla Ajaksu.

„To wspaniałe rzeczy. Nie jest oczywiście tak, że będę się zabijał, aby być pierwszym we wszystkich tych statystykach, ale fajnie widzieć swoje imię wśród tych wielkich. Jestem tutaj od długiego czasu i wszyscy wiedzą jak się tutaj czuję. Rozpocząć sezon w takim stylu to również pomocna sprawa, bo wszystko nabiera więcej sensu. W zeszłym roku mieliśmy słabszy start, w tym jest odwrotnie.”

„Ajax to fantastyczny klub i jeśli mógłbym zakończyć tutaj moją karierę, byłoby naprawdę fajnie.” – dodał Lasse.

Póki co jednak Schöne nie usłyszał nic o możliwym przedłużeniu jego umowy, która wygasa za rok.

„To również pytanie, czego tak naprawdę się chce. W tym momencie się tym nie zajmuję. Moja sytuacja jest inna od większości młodych chłopaków. W mojej sprawie również będzie musiało się coś wyjaśnić, ale nie musi się to stać w teraz czy w przeciągu miesiąca. Wspaniale byłoby jednak zakończyć tu karierę. Czuję się tu wybornie.”

Po rozważaniach na temat swojej przyszłości, Lasse poruszył również temat teraźniejszości, czyli ostatnich spotkań i Ligi Mistrzów. W meczu z Dynamem, jedenastki pechowo nie wykorzystał Dusan Tadić. Czy to coś zmienia?

„Nie sądzę. Jestem drugim wykonawcą po Dusanie. Jeśli chodzi o rzuty wolne, dzielimy się nimi z Hakimem. On wykonuje je z prawej strony, ja z lewej. Taki jest podział i nie jest tak, że walczymy o to, kto strzela.”

„Mam całkiem dobre odczucia co do losowania. Jesteśmy w dobrej grupie, bo Bayerm Monachium to fantastyczna drużyna. Benfica to oczywiście również dobry klub, ale widzę nasze szanse. Jeśli chcemy grać dalej, musimy zdobyć co najmniej dziewięć-dziesięć punktów.”

Duńczyk ma również nadzieję, że dobre ostatnie dni przełożą się na niedzielne spotkanie z Vitesse.

„Gramy ofensywnie i defensywnie naprawdę dobrze. Tworzymy wiele sytuacji, strzelając trochę goli i nie tracąc ich wiele. Nie sądzę, abyśmy mieli zmieniać to jak robimy pewne rzeczy, dlatego, że przegraliśmy z Vitesse dwa razy w poprzednim sezonie.”

Share:

Dodaj komentarz