Lasse Schöne jest bardzo zadowolony po wygranej z AEK Ateny, ale nie sądzi, aby mecze Ligi Mistrzów miały jakiś wpływ na niedzielny hit ligowy.

Ajax wygrał łatwo swoje spotkanie, a PSV uległo aż 0:4. Amsterdamczycy grali jednak u siebie z dość słabym rywalem, a PSV pojechało do Katalonii na mecz z Barceloną.

„Jeszcze ze sobą nie graliśmy. Mamy za sobą dobrą serię, ale oni też. My graliśmy u siebie z AEK Ateny, a oni z FC Barceloną. Tego nie da się ze sobą porównać.” – powiedział Duńczyk.

„To wciąż początkowa faza sezonu. Trzeba jednak wygrywać mecze na szczycie, bo tylko tak można dostać się na szczyt tabeli. Mamy też pewne rachunki do wyrównania za zeszły sezon. Gdzie będziemy za tydzień? Na górze tabeli.”

Jeśli chodzi o spotkanie z Grekami, Lasse był zadowolony z gry drużyny i podkreślił to co większość zawodników. Joden grali dobrze, ale rywal nie pozwalał na wiele.

„To dobra drużyna, która broniła bardzo kompaktowo. Czasami na ich szesnastce byli nawet dwaj napastnicy. Wówczas ciężko się przebić. Na szczęście udało się to w drugiej połowie i myślę, że 3:0 to prawidłowy wynik.”

Duńczyk podziękował również Ki-Many Marleyowi za obecność i „zajęcie” się fanami w przerwie spotkania.

„Kiedy wróciliśmy na boisko, Marley wciąż tam był. On zagrzewał publiczność w przerwie. Może pojawiać się znacznie częściej. Czy pomiędzy naszym szybkim golem, a jego występem jest jakieś powiązanie? Jeśli tak, miejmy nadzieję, że pojawi się częściej.”

Na sam koniec doświadczony zawodnik odniósł się do szans Ajaksu w tegorocznej Lidze Mistrzów. Pierwszy krok zrobiony, ale pozostałe będą o wiele trudniejsze.

„To nasza gra i będziemy to kontynuować. Wiele ekip ma z tym problem. Benfica i Bayern to drużyny lepsze na papierze, ale pozostaniemy wierni naszej grze i wierzę, że możemy tym sprawić im sporo kłopotów.”

Share:

Dodaj komentarz