Roma vs Ajax – oceny

Zapraszamy do zapoznania się z naszymi ocenami piłkarzy Ajaksu za mecz z Romą.

AS Roma 1:1  Ajax Amsterdam  

OCENY:

Maarten Stekelenburg 6/10

Co miał złapać złapał i nie panikował, czego od niego oczekiwaliśmy. Nie mógł nic zrobić przy straconej bramce, ale naprawdę czuliśmy się przez 90 minut znacznie pewniej. Niebo a ziemia w porównaniu do Scherpena.

Sean Klaiber -/10

Chyba jednak bez oceny. Ponad 20 minut walki bez wielkich efektów. Trudno jednak oceniać go pod względem tego miernego fragmentu w naszym wykonaniu.

Jurrien Timber 5.5/10

Niestety ale można w jakimś tam stopniu stwierdzić, że to przez jego błąd żegnamy się z rozgrywkami. Naturalnie wygrana 1:0 nic nam nie dawała, ale wydawało się, że wyrównanie Romy ostatecznie podcięło nam skrzydła. Poza tym zagrał nieźle, popisał się kilkoma niezłymi akcjami, ale cóż z tego…

Lisandro Martinez 7.5/10

Miejsce w jedenastce „kolejki” nie wzięło się znikąd. Martinez to absolutny TOP w kolejnym już meczu. Argentyńczyk walczy, wygrywa pojedynki, rozgrywa piłkę i szuka gola. Wielka pasja, duże umiejętności i pewność siebie. Niesamowity zawodnik tłamszony pół roku przez Ten Haga na ławce.

Nicolas Tagliafico 5.5/10

Kolejny mecz Nico, w którym nic nie pokazał, a przynajmniej nic z tego, co znamy i czego od niego oczekujemy. Kolejny dowód na to, że po sezonie pora się już żegnać, bo jego żar do Ajaksu się już chyba wypalił. Naturalnie dożywotni szacunek za to, co nam do tej pory dał.

Edson Alvarez 3.5/10

Meksykanin wrócił do skandalicznej formy, którą prezentował już w tym klubie nieraz. Nie pastwimy się, bo przez okres 1-2 miesięcy Alvarez był jednym z lepszych, a obecnie prawie wszyscy grają poniżej swojego poziomu. Oceniamy jednak to, co jest teraz. Alvarez to dalej żenująca postać w rozegraniu piłki i powierzenie mu rozgrywania piłki w takim meczu, z tak ustawionym rywalem to szaleństwo.

Ryan Gravenberch 2.5/10

Na opisywanie jego postawy raczej brakuje już słów. Po prostu i naprawdę. Młody Holender nie robi na boisku już kompletnie nic. Nie strzela, nie podaje, nie ciągnie akcji do przodu. Jest irytujący i słaby. W każdym normalnym klubie siedziałby już na ławce, ale u nas dalej jest liderem środka pola i na nim opiera się nasza linia pomocy.

Davy Klaassen 4.5/10

Piłka go szuka. Miał jedną okazję, której niestety nie wykorzystał. Dużo walki i z całej linii pomocy wyglądał najlepiej, co nie oznacza, że zagrał dobrze. Przeciętne spotkanie, ale w zasadzie czego można było od niego oczekiwać w takim meczu? Miał jedną szansę i jej nie wykorzystał. Można mieć o to żal, ale trudno mieć o wiele więcej pretensje.

Antony 6/10

Dla nas niezrozumiała decyzja Ten Haga. Antony jako jedyny w pierwszej połowie starał się jakoś zaskoczyć defensywę Romy. Kilka razy nieźle dryblował i rozprowadzał nasze akcje kombinacyjne. Oczywiście, że nie był to wybitny mecz Brazylijczyka, bo taki ostatni raz zagrał on chyba 2 miesiące temu. Z przysłowiowego dwojga złego był jednak najlepszy.

Dusan Tadić 6/10

Widać było, że naprawdę chciał. Pośpieszał swoich kolegów, motywował, ale nic z tego nie wyszło. Dla nas Dusan zrobił co mógł, ale nie miał wielkiego wsparcia. Również podobnie jak Antony nie zagrał mega wybitnie, ale przynajmniej coś się z jego strony działo.

David Neres 3/10

Nie żebyśmy chcieli coś sugerować, ale jakiś czas temu pojawił się artykuł mówiący o tym, że Ajax chce wystawić Neresa „w okno wystawowe” i trudno inaczej tłumaczyć jego grę tak długo. Brazylijczyk był fatalny, znacznie gorszy od swojego rodaka, ale mimo to rozegrał prawie całe spotkanie. Ajax bardzo próbuje sprzedać skrzydłowego i wypromować go…szkoda, że kosztem drużyny.


REZERWOWI

Brian Brobbey 6/10

Zaczęło się rewelacyjnie i dawało nadzieje, że z tego dna można jeszcze coś wyciągnąć. Od mniej więcej 50 minuty Brobbey gdzieś już jednak zniknął. Później pomógł w zdobyciu drugiego gola (nieuznanego), ale do końca meczu nie dał już kompletnie nic. Mimo tego ogromna szkoda, że już go w Ajaksie oglądać nie będziemy.

Mohammed Kudus 4/10

Ja osobiście mam żal do Ten Haga, bo słaba forma Kudusa to niestety trochę wina naszego szkoleniowca. Ghanijczyk gra za mało, aby móc wrócić do formy. Każdy widział, co ten chłopak potrafi, ale obecnie to cień zawodnika i człowieka. Po kontuzji Neres był na siłę wciskany do składu i dostawał znacznie więcej szans. Kudus cały czas siedzi, a kiedy wchodzi na boisko jest żenująco słaby i nie ma kompletnie za co go chwalić.

Share:

Dodaj komentarz