• 29 grudnia 2018
  • admin
  • Promowane
  • 0
  • 124 wyświetleń

Za nami pierwsza połowa sezonu 2018/19. Drużyna Ajaksu zaprezentowała ogromną jakość nie tylko w Eredivisie, ale również w Lidze Mistrzów. Nie ma wątpliwości, że „Joden” rozgrywają jeden z najlepszych sezonów od kilku lat. Zapraszamy na obszerne podsumowanie rundy jesiennej!

 

AFC Ajax 18/19 (runda jesienna)

Łącznie: 32 rozegrane spotkania: 24 zwycięstwa, 7 remisów, 1 porażka

Eredivisie:

17 spotkań: 15 zwycięstw, 1 remis, 1 porażka

Gole zdobyte: 60

Gole stracone: 8

Średnia bramek na mecz: 3,53

Średnia bramek straconych na mecz: 0,47

Liga Mistrzów UEFA:

12 spotkań: 7 zwycięstw, 5 remisów, 0 porażek

Gole zdobyte: 24

Gole stracone: 9

Średnia bramek na mecz: 2

Średnia bramek straconych na mecz: 0,75

KNVB Beker:

3 spotkania: 3 zwycięstwa, 0 remisów, 0 porażek

Gole zdobyte: 11

Gole stracone: 1

Średnia bramek na mecz: 3,67

Średnia bramek straconych na mecz: 0,33

Godne uwagi:

–  Pierwszy awans do 1/8 Ligi Mistrzów od 2005 roku

–  Pierwszy awans do 1/4 KNVB Beker od sezonu 2013/14

–  Najlepszy bilans na półmetku sezonu w tym stuleciu

–  27 ligowych spotkań wygranych w roku wyrównuje najlepszy wynik w tym stuleciu

– Najwyższa ligowa wygrana (8:0 z De Graafschap) od 18 marca 2001 roku (9:0 ze Spartą Rotterdam)

– Bez straty gola w 8 kolejnych domowych spotkaniach z rzędu (ostatni raz w 1971 i 2008 roku)

Pierwsza część podsumowania to tradycyjne omówienie każdego zawodnika, co robiliśmy już na naszej stronie w poprzednich sezonach. Prezentujemy więc statystyki (legenda poniżej) na podstawie danych ze strony transfermarkt oraz oceny w postaci gwiazdek w skali od 1 do 5. Nowością jest szósta gwiazdka, którą traktować należy jako szczególne wyróżnienie dla najlepszych. Niejako pominięci w poniższym zestawieniu zostali tacy gracze jak Daley Sinkgraven, Vaclav Cerny, Hassane Bandé oraz Joël Veltman. Pierwsza dwójka wróciła już po kontuzjach, ale spędzili na boisku niewiele minut, pozostali wciąż czekają na powrót. Statystyki obejmują występy we wszystkich rozgrywkach oprócz Keuken Kampioen Divisie.

 – Ilość rozegranych spotkań, – Ilość minut na boisku, – Czyste konta, – Wpuszczone gole,  – Żółte/Czerwone kartki,   – Bramki,  – Asysty


André Onana

30256319163/0

Kameruńczyk nie był bezbłędny, ale pomimo tego zasłużył na maksymalną ocenę. Golkiper jest pewnym punktem zespołu, kolekcjonuje czyste konta i przede wszystkim kilka razy popisał się interwencjami, które dosłownie ratowały wynik meczu. Wystarczy przypomnieć sobie jego akcje w meczach z Bayernem i Benfiką. Klasa światowa? Na pewno bardzo blisko, ale Onana musi jeszcze bardziej ograniczyć drobne błędy.


Kostas Lamprou

4347220/0

Zgadzamy się z opiniami holenderskich ekspertów, którzy twierdzą, że Lamprou jest technicznie bardzo dobrym bramkarzem. Można powiedzieć, że jego jedyną wadą jest wzrost. Ciężko mieć do niego o to pretensje, jednak wydaje nam się, że głównie z tego powodu Grek nie zostanie nigdy numerem jeden w Amsterdamie. Jako golkiper rezerwowy daje na pewno dużo jakości i profesjonalizmu na treningach, co oczywiście należy docenić.


Matthijs de Ligt

292508313/0

Kapitan. Bestia. Lider. Golden Boy. Holender w tym momencie przewyższa całą Eredivisie i już zaczyna błyszczeć na arenie międzynarodowej. Wychowanek Ajaksu szybko stał się czołowym zawodnikiem drużyny i najważniejszą postacią bloku defensywnego. Skala jego talentu jest ogromna i śmiało twierdzimy, że w przyszłości może stać się najlepszym obrońcą na świecie. Dlatego więc cieszymy się i czerpiemy przyjemność z każdej kolejnej minuty w barwach Ajaksu tego zawodnika, mając w głowie myśl, że to prawdopodobnie ostatni jego sezon w Holandii.


Daley Blind

312613332/0

Holender wniósł do Ajaksu bardzo cenne doświadczenie. Widać, że dorósł piłkarsko. Opuszczał Amsterdam jako przeciętny obrońca i świetny defensywny pomocnik. Teraz coraz lepiej radzi sobie na środku defensywy, tworząc z De Ligtem bardzo dobrą parę. Zdajemy sobie sprawę z tego, że oczekiwania co do Blinda były nieco wygórowane przez bardzo dużą sumę transferu, ale chyba wszyscy możemy się zgodzić, że nie były to pieniądze wyrzucone w błoto.


Nicolás Tagliafico

242125 4510/0

Nico, Nico… Tylko ten, kto w ostatnich latach oglądał na lewej stronie obrony Ajaksu takich wirtuozów jak Boilesen, Dijks czy Sinkgraven (naturalny pomocnik) może teraz w pełni docenić kunszt Argentyńczyka. Powtórzymy to, co w sumie wiedzieliśmy już wiosną. Zapłacić za takiego gracza zaledwie 4 miliony euro to istny majstersztyk. Tagliafico doskonale wkomponował się do obecnego Ajaksu Erika ten Haga i zapewnia doskonałą współpracę z pomocnikami i skrzydłowymi na lewej stronie. Minimalny minus za zbyt agresywną grę i łapanie głupich żółtych kartek i w konsekwencji zawieszeń. Otrzymać 10 kartek w pierwszej rundzie to nie lada wyzwanie.


Noussair Mazraoui

282357 343/0

Odkrycie tego sezonu i piłkarz wręcz wymyślony przez Erika ten Haga. Reprezentant Maroka pisze fantastyczną i inspirującą historię. Jego koniec w Amsterdamie był bliski zaledwie dwa lata temu, ale wykorzystał daną szansę i jako boczny obrońca rośnie w oczach. Można już zrozumieć, co widzi w nim szkoleniowiec „Joden”. Mazraoui doskonale czuje się w grze na małej przestrzeni, jest do tego wręcz stworzony. Widać jego stały postęp w defensywie, a w grze ofensywnej zaliczył już niesamowicie ważne trafienia w Lidze Mistrzów z Bayernem i Benfiką, dające prawdopodobnie kluczowe punkty. Czekamy na więcej!


Max Wöber

16853 021/1

Kolejne rozczarowanie i już zaczynamy zastanawiać się czy młody Austriak kiedykolwiek zaprezentuje poziom odpowiedni dla Ajaksu. Potencjał nadal jest widoczny, Wöber udowodnił to przecież w spotkaniach wyjazdowych z Dynamem Kijów i Bayernem Monachium. Później było już niestety coraz gorzej. Były zawodnik Rapidu Wiedeń jest niedokładny, zbyt nerwowy i mówiąc krótko – nie jest solidnym i mocnym punktem defensywy. Jest jeszcze za wcześnie, by go przekreślić, ale aktualnie nie wyobrażamy go sobie w podstawowej jedenastce.


Perr Schuurs

4309 111/0

Tutaj chcemy zaznaczyć, że ocena odnosi się jedynie do minimalnego wkładu młodego Holendra do obecnej drużyny Ajaksu. Z krytyką należy się wstrzymać, ponieważ nikt tak naprawdę nie mógł wymagać, by Schuurs wygrał rywalizację z De Ligtem i Blindem. Były kapitan Fortuny Sittard zbiera cenne minuty gry w ekipie Jong i musi cierpliwie czekać na swoje szanse. Te w końcu nadejdą, choć przypuszczamy, że 19-latek może być szykowany do gry w następnym sezonie.


Rasmus Kristensen

9578 040/0

Rozczarowanie i nietrafiony transfer. Mówimy już o tym stanowczo, ponieważ młodzieżowy reprezentant Danii kompletnie nie pasuje do obecnego stylu gry Ajaksu. Nie można odmówić mu walki i ambicji, jednak braki techniczne są zbyt widoczne. Liczymy bardziej na powrót Joela Veltmana w kontekście odciążania co jakiś czas Noussaira Mazraouiego.


Donny van de Beek

311875 762/0

Zawiedliśmy się trochę. Nie chodzi nam tylko o formę pomocnika. Holender zaliczył dość słaby początek sezonu, słusznie stracił miejsce w pierwszym składzie, po czym zaczął narzekać w mediach i myśleć o odejściu, zamiast zwyczajnie wziąć się w garść i walczyć o powrót do gry. Dzięki kontuzjom innych graczy, lub nie, wrócił w końcu do gry i nieco ustabilizował formę. Nadal jednak daleki był od dyspozycji z poprzedniego sezonu, notując raz po raz fatalne pudła w doskonałych sytuacjach strzeleckich. Aktualne ma miejsce w jedenastce, ale liczymy na coś znacznie więcej niż do tej pory.


Frenkie de Jong

272296 411/0

Ze sporym zaskoczeniem czytaliśmy wiele plotek transferowych latem ubiegłego roku. Zaznaczaliśmy, że Frenkie nie jest gotowy na zmianę klubu, ponieważ nie stał się nawet ważnym graczem Ajaksu. Teraz jednak wiele się zmieniło i młody Holender zaliczył przełomową dla swojej kariery rundę jesienną. De Jong błyszczy nie tylko w lidze, ale przede wszystkim w reprezentacji Holandii i Lidze Mistrzów. To natomiast sprawia, że zainteresowanie wielkich klubów i potencjalna oferta na 75 milionów euro ma po prostu sens. Frenkie nie jest jeszcze kompletnym piłkarzem, zdarzają mu się zbyt proste błędy i straty piłki, jednak pełni niesamowicie ważną rolę w zespole, który chce dominować na boisku. Jest wszędzie, notuje ważne przechwyty i dobrze czuje się w rozegraniu, choć nie gwarantuje regularnie asyst i kluczowych podań.


Lasse Schöne

262161 433/0

Ustalmy jedną ważną zasadę. W Lasse Schöne nie można wątpić. Podczas, gdy niektórzy przed kolejnym sezonem obawiali się, że doświadczony Duńczyk staje się coraz starszy i nie będzie w stanie utrzymać wysokiego poziomu, ten zachwyca ponownie. Oczywiście jest cieniu paru innych zawodników, ale zapewnia stabilność w środku pola i wykonuje kawał dobrej roboty. Cenne doświadczenie połączone z umiejętnościami i piłkarską mądrością dają mu pewne miejsce w pierwszej jedenastce i trzymamy kciuki, by trwało to nawet jeszcze kilka lat – aż do zakończenia kariery reprezentanta Danii.


Carel Eiting

14876 050/0

Młody pomocnik zaliczył bardzo obiecujący początek sezonu. Wytrzymał presję i zagrał kilka bardzo dobrych spotkań w eliminacjach Ligi Mistrzów. Później pojawił się problem, stracił zaufanie kibiców i trenera po rozczarowującym występie w Eindhoven. Zaczynamy się obawiać, że Eiting doszedł do pewnej ściany. Ściany, którą musi przeskoczyć utalentowany zawodnik, by ostatecznie osiągnąć poziom pierwszego zespołu. To wciąż zaledwie 20-letni piłkarz, ale jego potencjał sprawia, że oczekiwania były i wciąż są dość wysokie. W tym momencie określić należy go mianem rozczarowania.


Hakim Ziyech

252162 12104/0

To bez wątpienia najlepszy sezon w dotychczasowej karierze Marokańczyka. Widzimy, że na poziomie Eredivisie on się po prostu już bawi. Nie notuje jeszcze takich statystyk w Lidze Mistrzów, ale również tam prezentuje się doskonale. Ziyech dość niespodziewanie został przesunięty na prawe skrzydło, ale bardzo szybko znalazł tam dla siebie miejsce, z czego korzysta cała drużyna. To jest w końcu ten magiczny piłkarz, na którego czekaliśmy od momentu ogłoszenia transferu z Twente. Do tej pory miał lepsze i słabsze momenty, przebłyski, ale tej jesieni zaprezentował swój geniusz na najwyższym poziomie, utrzymując w miarę stabilną formę.


Zakaria Labyad

14544 431/0

Tak, Marokańczyk musi zostać zaliczony do rozczarowań rundy, ale przyznajmy szczerze, że tak naprawdę nie oczekiwaliśmy wielkich rzeczy. Chciał go Erik ten Hag, który współpracował z nim w Utrechcie, ale zawodnik miał sporo problemów w pierwszych tygodniach w Amsterdamie. Labyad musiał bowiem wnieść się na wyższy poziom niż ten prezentowany w poprzednim klubie. Być może nigdy tego nie osiągnie, ale w drugiej części rundy jesiennej zaliczył kilka obiecujących meczów, dzięki którym przynajmniej mamy nadzieję, że będzie w kadrze Joden cennym zmiennikiem.


Dusan Tadić

302582 19114/0

Szczerze wątpiliśmy, czy ten transfer dojdzie latem do skutku. Otrzymaliśmy jednak miłą niespodziankę. To miało być ogromne wzmocnienie i dokładnie takie jest. Można nawet pokusić się o stwierdzenie, że Tadić przewyższa nasze oczekiwania. Otrzymaliśmy nie tylko znakomitego piłkarza, pełnego profesjonalistę, ale też wspaniałego człowieka, który od miesięcy szczerze powtarza, że jest prawdziwym fanem Ajaksu i grać w tych barwach jest dla niego zaszczytem. Serb doskonale wkomponował się do ekipy Erika ten Haga, pełniąc rolę kapitana bez opaski. Ważne bramki, asysty, niezwykle dojrzała gra i boiskowa mądrość są naszym zdaniem kluczowymi elementami obecnego Ajaksu, który kroczył jesienią od zwycięstwa do zwycięstwa.


David Neres

281911 4101/0

Coś złego dzieje się z sympatycznym Brazylijczykiem. Neres w tym sezonie nie zaprezentował nic więcej niż kilka przebłysków. A przecież doskonale wiemy, że ma nieprzeciętne umiejętności, dzięki którym powinien siać spustoszenie w polu karnym przeciwników chociaż na poziomie Eredivisie. Skrzydłowy stracił więc miejsce w pierwszej jedenastce i może mieć pretensje jedynie do samego siebie. Pozostaje mieć tylko nadzieję, że słabsza jesień podziała na ambicję zawodnika, który oczyści swoją głowę w trakcie przerwy zimowej i ponownie zacznie błyszczeć wiosną. Potrzebujemy tego, potrzebujemy Neresa grającego na pełnych obrotach.


Klaas-Jan Huntelaar

261605 1243/0

Nie ma wątpliwości, że to już nie ten sam Hunter. Podobnie jak w poprzednim sezonie doświadczony napastnik potrafi zmarnować nawet najłatwiejszą sytuację, choć i tak za trzecim czy czwartym podejściem w końcu trafia do siatki. 35-latek nadal imponuje dobrą kondycją i przede wszystkim wolą walki, ale najzwyczajniej brakuje mu już argumentów piłkarskich. Dlatego więc to Dolberg będzie wygrywał rywalizację na „dziewiątce”, ale Huntelaar może okazać się wartościowym rezerwowym, przydatnym zarówno na boisku, jak i w szatni.


Kasper Dolberg

201033 840/0

Jest przebudzenie i to wyraźne. Duńczyk w końcu wyleczył kontuzję i z małymi przerwami wrócił do regularnego grania. Zdecydowaliśmy się dać nieco niższą notę, jednak zdajemy sobie sprawę, jak trudny był to powrót po problemach zdrowotnych. Dolberg powoli ponownie prezentuje piłkarską jakość, którą zachwycaliśmy się dwa lata temu, ale to jeszcze nie to. Jesienią mieliśmy więc bardzo nierównego Dolberga. Raz schowanego i ograniczonego do krótkich podań, raz walczącego ciągle z obrońcami i strzelającego ważne bramki. Na wiosnę życzymy przede wszystkim zdrowia, a o resztę raczej nie powinniśmy się martwić.


Erik ten Hag

To nie mogło się udać już wiosną. Ten Hag przejął zespół w połowie sezonu i dopiero zaczynał budowę swojego Ajaksu, przez co popełniał małe i większe błędy, które nie pozwoliły na walkę o mistrzostwo. Do kolejnego sezonu podchodziliśmy z pewnymi obawami, ale Ten Hag ma za sobą wręcz przełomową rundę. Spora w tym zasługa zarządu klubu, który zmienił politykę transferową, utrzymał trzon drużyny i dokonał dwóch istotnych wzmocnień. Wszystko trzeba było jeszcze odpowiednio poukładać. Ten Hag wykonał kawał dobrej roboty, będąc przy okazji trenerem elastycznym. Holender nie trzyma się jednego ustalonego planu gry czy ustawienia. Jest otwarty na propozycje asystentów, a także chętnie wysłuchuje sugestii zawodników, co zresztą miało miejsce po bolesnej porażce w Eindhoven. Wnioski zostały wyciągnięte i od września Ajax jest niepokonany, prezentując atrakcyjny, ofensywny styl gry. Nadal na trzech frontach!


  

Kończymy podsumowanie? Otóż nie! Przygotowaliśmy dla Was niespodziankę w postaci dodatkowej części naszego artykułu. Zdecydowaliśmy się zaprosić cenionych przez nas gości, którzy również obserwowali w ostatnich miesiącach poczynania Ajaksu. Poprosiliśmy ich o opinie w postaci typów w podanych kategoriach z krótkimi uzasadnieniami. Poniżej dowiemy się więc, kto ich zdaniem był jesienią najlepszym zawodnikiem, największym odkryciem oraz rozczarowaniem w drużynie z Amsterdamu.

W roli zaproszonych ekspertów wystąpią: Bożydar Iwanow (komentator Polsatu Sport), Mariusz Moński (Piłka w Holandii), Tomasz Weinert (kanał JZW Piłka Nożna), Mateusz Rogulski (właściciel AFCAjax.pl), Michał Szymanik (były redaktor AFCAjax.pl) oraz głos prosto z Holandii, czyli Jelmer Jager (redaktor naczelny Ajax1.nl). Serdecznie dziękujemy za przyjęcie zaproszenia i poświęcony czas!


NAJLEPSZY ZAWODNIK

Bożydar Iwanow: „Najlogiczniej byłoby wskazać na Dusana Tadica. Ale po pierwsze, po nim spodziewałem się tak dużej klasy, bo pamiętam jego występy zarówno w reprezentacji Serbii jak i w Southampton więc nie jest to dla mnie zaskoczenie. Po drugie jest w Amsterdamie od pół roku. Na Matthijsa de Ligta czy Frenkiego de Jonga też pewnie wskaże wielu obserwatorów Ajaksu. A zatem ja postawię na… Andre Onanę. Pewnie głównie za sprawą jego kilku występów w Lidze Mistrzów, gdzie ratował drużynę. Refleks, poprawa gry nogami i na przedpolu. Dotychczas bywał bramkarzem, który nie gwarantował absolutnej pewności. Może nie popisał się przy straconej bramce z Benfiką ale wiele sytuacji  tym meczu wybronił. Duży postęp.”

Tomasz Weinert:Dusan Tadić. Po transferze Serba spodziewałem się bardzo wiele. Jak chyba wszyscy. I jak chyba w wypadku każdego Tadić przerósł moje oczekiwania. Świetne liczby i bardzo pozytywny wpływ na grę drużyny to jedno, ale najbardziej imponuje to, jaki wpływ na atmosferę w drużynie. Może Wam się to wydać bardzo mocnym stwierdzeniem, ale dla mnie to kandydat na transfer dekady.”

Mariusz Moński:Dusan Tadić. Byłem przekonany, że ten transfer wypali, ale nie przewidywałem, że Serb będzie również mentalnym liderem zespołu. To on zachęca kolegów do wspólnego świętowania po golach a na boisku daje przykład zaangażowania w meczach nawet z najsłabszymi rywalami. Teraz już rozumiem w jaki sposób udało się go wyciągnąć z Southampton, bo opowieści że gra w Ajaksie była jego marzeniem wyglądają na prawdziwe.”

Mateusz Rogulski: „Jakość bije z tej drużyny i to od kilku zawodników. Wielka rola Ziyecha, Tadicia czy Onany, ale mimo wszystko stawiam na De Ligta. Jak ważny jest to element tej drużyny przekonaliśmy się bardzo boleśnie w Eindhoven, gdzie bez Matthijsa dostaliśmy po prostu wielkie bencki. Nowoczesny, kompletny obrońca, a takich po prostu ze świecą szukać. Broni, rozgrywa, strzela, a do tego w pełni zasługuje na opaskę, którą nosi.”

Jelmer Jager: „Matthijs de Ligt, Frenkie de Jong, Andre Onana, Hakim Ziyech, Nicolas Tagliafico oraz Dusan Tadić byli naszymi najlepszymi zawodnikami w pierwszych miesiącach sezonu. Gdybym musiał wybrać jednego z nich, byłby to Matthijs de Ligt. Zawsze możemy na niego liczyć. Nie przypominam sobie, by w tym sezonie rozegrał słabe spotkanie.”

Michał Szymanik:Hakim Ziyech. Już przed transferem do Ajaksu byłem fanem tego zawodnika. Kiedy zawodził w poprzednim sezonie spotykał się z dużą krytyką. Zawsze starałem się go bronić. W tym sezonie bronić go już nie trzeba, broni się sam mega liczbami. Do tego świetne mecze z Bayernem, gdzie przykrywał czapką skrzydłowych z Monachium.”

NAJWIĘKSZE ODKRYCIE

Bożydar Iwanow: „Najlogiczniej byłoby wskazać na Noussaira Mazraouiego. Ale w związku z tym, że lubię być oryginalny wskaże na Carela Eitinga. Mimo młodego wieku i niewielkiego doświadczenia prezentuje dużą dojrzałość na boisku, dokonuje właściwych odbiorów i jest odpowiedzialny. Nie wiem czy będzie w stanie zastąpić „jeden do jednego” De Jonga, bo jest to nieco inny rodzaj pomocnika ale wiedząc, że Frenkie niebawem odejdzie, a Lasse Schöne młodszy nie będzie z zainteresowaniem będę mu się przyglądał.”

Tomasz Weinert:Noussair Mazraoui. Jestem absolutnie oczarowany naszym prawym obrońcą, który był na początku sezonu dla mnie największą obawą w kontekście niewypału, jakim okazał się jak do tej pory być Kristensen. Mazraoui jest przyzwoity z tyłu, kapitalnie prezentuje się w grze kombinacyjnej i jednocześnie nie da się mu czegokolwiek zarzucić w temacie techniki. Obrońca dla nas idealny. Dodatkowe punkty za ważne bramki w Lidze Mistrzów.”

Mariusz Moński:Noussair Mazraoui. Po odejściu Kenny’ego Tete i poważnej kontuzji Joëla Veltmana, wydawało się, że Ajax może mieć duże problemy na prawej stronie defensywy. Kolumbijczyk Luis Manuel Orejuela okazał się wielkim niewypałem, a Duńczyk Rasmus Kristensen nadal nie pokazał czemu Ajax zapłacił za niego ponad 5 mln euro. Okazało się jednak, że Ajax prawego obrońcę sam sobie wyszkolił i urodzony w Holandii Marokańczyk Noussair Mazraoui z miejsca stał się podstawowym i bardzo ważnym graczem w układance Ten Haga. Imponował tak bardzo, że holenderska federacja i sam Ronald Koeman namawiali go do gry w kadrze Oranje. Niestety nieskutecznie.”

Mateusz Rogulski: „Nie może być inaczej. Noussair Mazraoui. Jeśli ktoś jest pół kroku od tego, aby wylecieć z klubu, a nagle wskakuje do składu i strzela gole na wagę awansu do 1/8 Ligi Mistrzów to trudno wskazać inaczej. Marokańczyk popełnia błędy, ale kto ich nie popełnia. Jak na swój wiek i fakt, że typowym obrońcą nie jest, ciężko mu wiele zarzucić.”

Jelmer Jager: „Trudno powiedzieć, kto był u nas największym odkryciem. Noussair Mazraoui rozwija się świetnie na pozycji prawego obrońcy, dlatego myślę, że postawiłbym na niego w tej kategorii. W zespołach młodzieżowych często grał jako pomocnik, w związku z czym dobrze czuje się w grze ofensywnej. Wyróżnia się w celnych podaniach, kontroli nad piłką i uderzeniach na bramkę. Doskonałym przykładem są tutaj jego trafienia w meczach z Bayernem Monachium (1-1) oraz De Graafschap (8-0). Kolejnym odkryciem jest dla mnie Ryan Gravenberch. Jestem jego wielkich fanem. On prezentuje się fantastycznie, a przecież wciąż ma zaledwie 16 lat…”

Michał Szymanik:Noussair Mazraoui. Tutaj chyba większość odpowie tak samo. Oglądając go w drużynie Jong było widać, że jest to dobry uniwersalny zawodnik, ale przerósł oczekiwania. Bardzo dobra gra na boku obrony, ofensywne wejścia. Do tego fakt, że przyjaźni się z Hakimem Ziyechem, co widać jak chłopaki rozumieją się na boisku.”

NAJWIĘKSZE ROZCZAROWANIE

Bożydar Iwanow: „Może będziecie zaskoczeni ale dla mnie David Neres. Ale tylko za drugie półrocze. I jedynie ze względu na to jak fantastyczny miał pierwszy sezon. Jesień nie była już dla niego tak wybitna także jeżeli chodzi o liczby. Przyglądałem mu się bacznie w spotkaniu z Bayernem w Amsterdamie i niestety ten poziom go przerósł. Potencjał ma jednak olbrzymi więc wierzę, że wiosną będzie lepiej.”

Tomasz Weinert:David Neres. Po ubiegłym sezonie, kiedy Neres był najlepszym obok Hirvinga Lozano skrzydłowym w lidze, miałem spore nadzieje na bieżące rozgrywki. Ostatecznie jednak forma Davida poleciała na łeb, na szyję. Zdarzają mu się efektowne połowy (całego meczu niestety sobie nie przypominam), ale to zdecydowanie za mało i nie można mieć jakichkolwiek pretensji do Erika ten Haga, że ten naszą siódemkę sadza tak często na ławce. W tej kategorii wielu pewnie wskazałoby na Zakarię Labyada, ale ja osobiście jakością występów byłego piłkarza Utrechtu zszokowany nie jestem. Osobne „wyróżnienie” muszę jeszcze wręczyć Dolbergowi. Kasper jest bardzo technicznym napastnikiem, piłkarzem ważnym w rozegraniu. Lubię takich zawodników i nawet pomimo tego, że nie wspiął się na wyżyny swojej formy, to i tak uważam, że daje Ajaksowi dużo więcej niż Huntelaar. Zawiedziony i zmartwiony jestem kolejnymi częstymi urazami Duńczyka, nawet jeżeli są one zazwyczaj drobne. Liczyłem na dużo „zdrowszą” rundę naszego demona ekspresji, ale bardzo się zawiodłem.”

Mariusz Moński:Zakaria Labyad. W poprzednim sezonie Labyad był kluczowym graczem Utrechtu i jednym z najlepszych graczy Eredivisie z klubów spoza Wielkiej Trójki. 17 goli i 11 asyst w 39 meczach rozegranych we wszystkich rozgrywkach robiło wrażenie, zwłaszcza że Utrecht nie jest bardzo ofensywnie ustawioną drużyną. Transfer do Ajaksu wydawał się bardzo dobrym wyborem dla obydwu stron, tymczasem wydaje się że 6 mln euro wydane na Marokańczyka nie było udaną inwestycją. Nie potrafi być alternatywą dla Tadicia i raczej nieprzypadkowo dostaje bardzo mało szans od Ten Haga. Jak to się nie zmieni w rundzie wiosennej to prawdopodobnie szybko pożegna się z Amsterdamem.”

Mateusz Rogulski:Donny van de Beek. Oczywiście byli gracze, którzy grali słabiej w tej rundzie na czele z Neresem, ale wobec Donnego poprzeczka była zawieszona trochę wyżej, a nie zdołał jej przeskoczyć również mentalnie. Seryjnie marnowane sytuacje w Lidze Mistrzów, równie słaba skuteczność w lidze, ale co najważniejsze postawa poza boiskiem. Kiedy pojawił się tylko pierwsze schody i problemy, z chłopaka, który rzekomo kocha Ajax wyszedł chłopczyk, który z pierwszym lepszym problemem leci do prasy i próbuje odzyskać miejsce groźbami o odejściu. Bardzo to słabe, tym bardziej mając na uwadze to, jaką sympatią darzą go kibice.”

Jelmer Jager: „Również trudna kategoria… Wskażę jednak na Zakarię Labyada za jego rozczarowujące pierwsze miesiące w nowym klubie. Ostatnie tygodnie miał już jednak nieco lepsze, dlatego myślę, że potrzebował po prostu czasu, by przystosować się do Ajaksu. Przyznać trzeba, że znalazł się w trudnej sytuacji. W klubie, który posiada bardzo mocną kadrę z bardzo dobrymi piłkarzami na jego pozycji. Przegrał więc rywalizację, nie otrzymał wielu szans, ale jego ostatnie występy był już przyzwoite.”

Michał Szymanik:Zakaria Labyad. Tutaj miałem największy problem, ponieważ można było przewidzieć, że Labyad nie wywalczy sobie miejsca w składzie. Jednak naciskanie na ten transfer Ten Haga można uznać jako jego największy błąd. Myślę, że w Amsterdamie więcej się po nim spodziewano.”

 

Sobie i Wam, kibicom, życzymy wszystkiego dobrego w nadchodzącym 2019 roku. Niech runda wiosenna Ajaksu będzie równie dobra, a może nawet jeszcze lepsza od jesiennej. Przede wszystkim – niech podsumowanie całego sezonu zawiera same pozytywne akcenty z konkretnymi pucharami na czele!

Opracował: Dawid Danielak „Mickey”

Share:

Dodaj komentarz