Pewna wygrana pomimo nieskuteczności

Ajax Amsterdam pokonał Besiktas 2:0 w spotkaniu drugiej kolejki fazy grupowej Champions League. Gospodarze zmarnowali mnóstwo świetnych okazji strzeleckich, ale wygrali pewnie i zasłużenie, zgarniając kolejny komplet punktów w grupie.

Podopieczni Erika ten Haga od samego początku narzucili imponujące tempo. Po kilku sekundach do okazji strzeleckiej doszedł Gravenberch. Jego uderzenie zza pola karnego wyłapał bramkarz. Ajax szybko zdominował przeciwnika, jednak był w pierwszych minutach dość nerwowy i niecierpliwy. W 10. minucie obudzili się goście, świetne podanie otrzymał Batshuayi i niezłej sytuacji trafił w słupek. To natomiast pobudziło jeszcze bardziej gospodarzy. Dwie minuty później najpierw Gravenberch był bliski oddania strzału, a następnie Antony z prawej strony starał się zaskoczyć golkipera. Jego strzał otarł się o słupek. W 17. minucie w końcu udało się przełamać impas strzelecki. Lewą stroną świetnie ruszył Tadić, wbiegł w pole karne, odegrał do Berghuisa, który precyzyjnym uderzeniem wyprowadził Joden na prowadzenie.

Amsterdamczycy starali się pójść za ciosem, ale brakowało zimnej krwi pod bramką ekipy ze Stambułu. Kolejne okazje mieli Gravenberch i Alvarez. W kolejnej fazie spotkania gospodarze osiągnęli całkowitą dominację i nieustannie utrzymywali się z piłką na połowie Besiktasu. Przy okazji starali się rozgrywać szybkie akcje, co musiało podobać się kibicom. Jedynym problemem była skuteczność. Pod koniec pierwszej połowy Ajax zmarnował dwie niesamowite setki. Najpierw z bliskiej odległości w bramkarza trafił Sebastien Haller. Chwilę później Haller przytomnie odegrał do Tadicia, ale Serb niepilnowany tuż przed bramką skiksował. W 43. minucie szczęśliwie udało się wcisnąć futbolówkę do bramki. Zrobił to defensor Besiktasu po dośrodkowaniu Berghuisa. Do przerwy 2:0!

Obraz gry uległ zmianie w drugiej części gry, choć nie zwiastowały tego pierwsze minuty po przerwie. Ajax ponownie ruszył ofensywnie na rywala i już po pięciu minutach mieliśmy doskonałą okazję. Dośrodkowanie Tadicia kończył Haller, ale trafił prosto w bramkarza. Następnie powoli do głosu zaczęli dochodzić przyjezdni, a tempo gry wyraźnie spadło. Ajax już tak nie dominował i nie kreował kolejnych okazji. W 62. minucie Besiktas trafił na 1:2, jednak jeszcze przed strzałem arbiter gwizdnął faul w ataku, który popełnił Karaman. Kilka chwil później mistrzowie Turcji ruszyli ponownie i w ostatniej chwili interweniować musiał Martinez.

Na nieco ponad 20 minut przed końcem Ajax zdołał odpowiedzieć na ataki gości. Znowu na lewej stronie pokazał się Tadić i dośrodkował wprost na głowę Hallera. Z piłką minął się bramkarz, więc napastnik miał pustą bramkę, do której niestety nie trafił. Zareagował Ten Hag i wprowadził Neresa i Klaassena za Antonego i Berghuisa. To nieco uspokoiło wydarzenia boiskowe, lecz nie popchnęło gry ofensywnej Ajaksu. Najbliżej trafienia był David Neres, ale jego strzał zza szesnastki nie bez problemów odbił golkiper. Besiktas walczył jeszcze o kontaktowego gola, ale rezultat nie uległ już zmianie.

Ajax Amsterdam 2:0 Besiktas JK

17. Berghuis, 43. Haller

AFC AJAX: Pasveer; Mazraoui, Timber, Martínez, Blind; Álvarez, Gravenberch, Berghuis (71. Klaassen); Antony (71. Neres), Haller, Tadić.

BESIKTAS JK: Destanoglu; Rosier, Saatci, N’Sakala, Meras (76. Vardar); Souza, Karaman, Ucan (46. Ozyakup), Bozdogan, Yilmaz (46. Tore); Batshuayi.

Share:

One Response to the post:

  • Dodaj komentarz