Andre Onana nie chce, aby ktokolwiek gloryfikował go po meczu z Fortuną Sittard.

Kameruńczyk rozegrał świetny mecz i być może bez niego, Ajax doznałby sensacyjnej porażki. Golkiper uważa jednak, że zrobił swoje.

„To nie był łatwy mecz, bo graliśmy przeciwko dobremu rywalowi. Nie jestem jednak zawodnikiem, który strzela gole. Samymi interwencjami nie zrobisz całej pracy. Myślę, że atakujący są ważniejsi ode mnie. Ja jestem tutaj, żeby robić swoją robotę i jestem zadowolony, że to się udało.” – powiedział Andre.

„Oni bardzo chcieli zdobyć gola, ale broniliśmy dobrze. Jestem bardzo zadowolony z tego wyniku.”

Onana wykonał w Sittard kilka naprawdę doskonałych interwencji, ale nie widzi w tym nic nadzwyczajnego.

„To coś, co próbuję robić na każdym treningu. Dzisiaj było kilka trudnych piłek i cieszę się, że je złapałem.” – dodał.

Postawa bramkarza zasługuje na tym większą uwagę, iż Ajax był stroną przeważającą i przez długi czas nie miał on wiele roboty. W tych najważniejszych momentach udało się jednak utrzymać koncentrację i formę.

„Tak, to trudne. Przez większość spotkania to Ajax ma piłkę na połowie rywala i trzeba wtedy utrzymać skupienie. Dla mnie ważne jest, aby pozostać spokojnym i czekać na to, co się wydarzy.”

Andre wyczekuje już wtorkowego spotkania z Bayernem i ma nadzieję, że Ajax ugra coś dla siebie.

„Jesteśmy pierwsi w grupie, więc oni muszą nas szanować.” – powiedział Kameruńczyk z dużym uśmiechem na twarzy.

„Tak czy inaczej zrobimy wszystko co w naszej mocy. Nie możemy się obawiać, musimy nałożyć presję i mam nadzieję, że na koniec będziemy mieć pozytywny rezultat.”

Share:

Dodaj komentarz