Onana: Plotki nie są prawdziwe

Andre Onana udzielił pierwszego od swojego zawieszenia wywiadu, w którym opowiada o swojej sytuacji.

Kameruńczyk trenuje obecnie z drużyną Jong Ajax, ale do gry może wrócić dopiero 4 listopada. Na chwilę obecną wszystko wskazuje na to, że Onana odejdzie z Ajaksu, ale nie jest to jeszcze sprawa przesądzona.

„Jestem wdzięczny Ajaksowi za swój rozwój i za to, że mogłem pokazać się światu. Marc Overmars ściągnął mnie z Barcelony z obietnicą, że klub da mi szanse i przygotuje mnie do gry na szczycie. Zaufałem mu, a on dotrzymał słowa. Ten klub dał mi wszystko, a ja oddałem dużo finałem Ligi Europy, mistrzostwami i półfinałem Ligi Mistrzów.”

„W trakcie mojego zawieszenia nie odwiedzałem nawet mojej matki w Kamerunie, bo chciałem poświęcić każdą minutę na to, aby stać się lepszą wersją samego siebie. Byłem to winny sobie i Ajaksowi. Nigdy nie czułem się tak w formie jak obecnie.”

Jak się okazuje Onana od dawna wiedział o tym, że będzie zawieszony, ale mimo wszystko dalej grał dla Ajaksu na najwyższym poziomie.

„Edwin van der Sar komplementował to, jak poradziłem sobie z całą sytuacją. Od października wiedziałem, że w lutym zbliża się do mnie zawieszenie. Zdaniem Edwina dużą rzeczą było to, że byłem w stanie to od siebie odsunąć i osiągnąć najwyższy poziom gry aż do ostatniego momentu. Dla mnie było to naturalne, bo drużyna musiała na mnie polegać. Starałem się pchać moich kolegów na wyższy poziom, bo wiedziałem, że nie dogram z nimi do końca sezonu.”

Na samym początku Andre nie mógł uwierzyć w to, że jego test dopingowy okazał się pozytywny.

„Furosemid, co to takiego? To musi być błąd. Może UEFA pomyliła mój test z kimś innym. Po tym jak wyjaśniono mi, że lek stosowany jest przez kobiety w ciąży od razu zamilkłem. Doktor szybko znalazł też lek w szafce z lekarstwami żony.” – dodał Onana, który przyznaje, że sam regularnie zażywa leki i po prostu doszło do pomyłki.

„Pochodzę z Afryki i mieszkam w zimnej Holandii. Jestem zdrowy, ale przez tą pogodę często łapie mnie przeziębienie. Biorę leki przepisane przez doktora w Kamerunie, które zatwierdził Ajax i które nie są na liście leków niedozwolonych. Dla mnie to taka sama rutyna jak zakładanie butów i robię to od lat.”

Kameruńczyk bardzo żałuje, że UEFA ukarała go tak ostro, pomimo, że niemal wszyscy wierzyli w jego niewinność.

„Nawet inspektor z UEFA przyznał, że wierzy w moją niewinność i to, że był to przypadek. Popełniłem błąd, ale jestem tylko człowiekiem. Moja żona przedstawiła recepty od lekarza, a wielu ekspertów przyznało, że ten środek w żaden sposób nie pomaga bramkarzom. Lek może zwiększyć kondycje i wytrzymałość biegaczy, ale je nie biegam.”

Na chwilę obecną Onana w dalszym ciągu jest bliższy odejścia niż pozostania w klubie, ale jego zdaniem pierwszeństwo w negocjacjach dalej ma…Ajax.

„Rozmawialiśmy o nowym kontrakcie, ale w pewnym momencie to była propozycja typu „bierz albo odchodź”. Klub jakby się wycofał, mimo tego, że byliśmy otwarci na dalsze dyskusje. Od tego momentu nie słyszeliśmy już żadnej propozycji.”

„Jest co najmniej 15 klubów, które chciałbyby mnie pozyskać w lecie 2022 roku. Plotki o tym, że mam porozumienie z innym klubem nie są prawdziwe. Nie jest logiczne, że najpierw chcę dać Ajaksowi szane na rozmowy? Mój agent będzie wkrótce w Amsterdamie i wówczas zobaczymy. Ja chcę się tylko skupić na moim powrocie. Pozwolę agentowi i klubowi porozmawiać i poczekam.”

Share:

One Response to the post:

  • kilof Kilof

    To może być konkretny sezon, brak dobrego bramkarza może w decydującym momencie zepsuć cały sezon. Ja tam jednak wierzę, że dociągnie u nas, chociaż do końca sezonu i to między słupkami.

  • Dodaj komentarz