Davy Klaassen nie do końca był świadomy, co wydarzyło się na stadionie w Gelsenkirchen. Ajax po dramatycznej dogrywce awansował do półfinału Ligi Europy, z czego oczywiście niezmiernie cieszy się kapitan zespołu.

"Byliśmy w bardzo trudnej sytuacji. Przegrywaliśmy 3:0 i graliśmy w dziesiątkę. W przerwie dogrywki powiedzieliśmy sobie, że musimy zagrać o wszystko. Wszyscy biegaliśmy i nie przestawaliśmy walczyć. Nick ruszył do przodu i zdobył bramkę. Później strzeliliśmy na 3-2. Po ostatnim gwizdku ciężko nam było chodzić" - powiedział Klaassen w rozmowie z RTL7.

"Źle zaczęliśmy mecz. Po 10 minutach wszystko już wyglądało lepiej, choć nie stwarzaliśmy sobie okazji. Rywale zdobyli bramkę na 1-0 i bardzo szybko dołożyli drugą. To było szaleństwo. Oczywiście to nie był mecz taki jak w ubiegłym tygodniu, ale jestem bardzo szczęśliwy. Nie wiem, to bardzo dziwne uczucie. Niesamowite. Chce mi się płakać. Na kogo chcę trafić w losowaniu? Zobaczymy jutro, teraz czas na małe świętowanie" - dodał wzruszony pomocnik.

Źródło: ajaxshowtime.com