Już jutro o godzinie 21:05, piłkarze Ajaksu staną przed szansą awansu do półfinału Ligi Europy, co będzie jednym z największych osiągnięć klubu na arenie europejskiej od wielu lat.

Joden w pierwszym meczu wygrali 2:0, chociaż był to najmniejszy wymiar kary dla rywala. W związku ze słabą skutecznością, losy półfinału nie są jeszcze rozstrzygnięte.

"Awans byłby wielkim osiągnięciem. Największym błędem jaki możemy popełnić jest już patrzenie na to, co może być po jutrzejszym meczu. My musimy wyjść i zagrać tak jak należy na pełnym skupieniu."

"Jestem przekonany, że mamy odpowiedź na to co może zaproponować rywal. Chcemy dominować tak jak przez cały sezon. To jak zagramy jutro i czy będziemy szli aż tak do przodu zależy też jednak od przeciwnika. Schalke gra u siebie i musi atakować."

Jednym ze znaków zapytania jest to, kto zagra jako napastnik. W pierwszym meczu z Schalke pomimo nieskuteczności doskonałe zawody rozegrał Traore. W weekend do gry wrócił jednak Dolberg.

"Wiem co należy zrobić, ale nie mogę powiedzieć tego teraz. Zawsze takie decyzje najpierw chce przekazać zawodnikom."

"Kiedy zawodnik nie gra od czterech tygodni i wcześniej nie zagra w Jong Ajax, uważam, że 90 minut to za długo. To nie był plan, ale urodziło się z konieczności." - dodał Bosz na temat występu Dolberga w weekend.

Zapytany o Traore, Bosz odpowiedział:

"Uważam, że może grać zarówno na skrzydle jak i na środku. To robił pod moją wodzą w Vitesse. W mojej opinii lepiej spisuje się jako napastnik niż na prawej stronie."

Bosz do dyspozycji ma 18 zawodników, a jedyną stratą okazał się Daley Sinkgrven.

"Wszyscy, których zabrałem mogą zagrać. To osiemnastka."

"Nie wiem czy Daley będzie mógł zagrać w niedzielę. Na szczęście jest z nim już lepiej."

Źródło: