Liga Mistrzów pełną gębą! Wielkie spotkanie w Amsterdamie. Dużo dobrej piłki, dużo walki, sporo okazji, ale najważniejsze, że na koniec wygrywa Ajax. Joden liderem grupy na półmetku fazy grupowej!

Już w pierwszej minucie Benfika postraszyła Ajax kontrą. De Ligt zagrał niezbyt dobrze do Mazraouiego, ten dał zabrać sobie piłkę, a Rafa Silva po indywidualnej akcji próbował zaskoczyć Onanę. Kameruńczyk dobrze odbił jednak piłkę do boku. W odpowiedzi dobrą akcję przeprowadził Ajax. De Jong wszedł w pole karne rywali, zagrał na wchodzącego Ziyecha, ale Marokańczyka zablokował Jardel. W piątej minucie goście mogli już prowadzić. Znowu piłkę stracił Mazraoui, a przed bardzo dobrą szansą stanął Silva, który dostał piłkę wzdłuż bramki od Salvio. Sytuację ratował De Ligt, który wybił piłkę z linii bramkowej. Kwadrans gry upłynął Ajaksowi chyba nie tak jak to sobie w Amsterdamie zakładano. Joden nie osiągnęli dużej przewagi, goście mieli swoje okazje, a przede wszystkim sporo grali piłką. W 17 minucie w słupek uderzał Van de Beek, ale Donny i tak znajdował się na pozycji spalonej więc ewentualny gol nie zostałby uznany.

W 20 minucie na strzał z pierwszej piłki po lekkim strąceniu Van de Beeka zdecydował się Ziyech, ale piłka zmierzała prosto w środek bramki. Minutę później przed stuprocentową szansą stanął natomiast Dolberg. Duńczyk dostał bardzo dobrą piłkę, ale przegrał pojedynek sam na sam z bramkarzem. Po 30 minutach znowu dał o sobie znać Rafa Silva. Seferović bardzo dobrze przedłużył piłkę głową, ale skrzydłowy zbyt bardzo zszedł do boku i jego strzał minął lewy słupek bramki. W 34 minucie sprzed pola karnego uderzał Van de Beek, ale golkiper gości odbił piłkę przed siebie. W 40 minucie Joden byli o centymetry od gola. Po dośrodkowaniu piłkę zgrał w środek De Ligt, a w ekwilibrystyczny sposób atakował ją Tagliafico. Futbolówka została jednak wybita z linii bramkowej.

Druga część meczu rozpoczęła się tak jak pierwsza. Szybko, ale niezwykle wyrównanie. Ajax miał więcej piłki, ale niewiele z tego wynikało. Amsterdamczycy dobrze podchodzili pod pole karne Benfiki, ale brakowało tego ostatniego podania. Dziesięć minut po zmianie stron w końcu udało się strzelić w kierunku bramki, ale Van de Beek niemalże z linii pola karnego kopnął fatalnie, wysoko nad poprzeczką. Dwie minuty później sprawy w swoje ręce chciał wziąć Ziyech, Marokańczyk uderzył dobrze, ale jednak piłka minęła prawy słupek. W kolejnych minutach to Portugalczycy mieli dwie okazje na to, aby zdobyć gola. Dwa razy niezbyt dobrze zachował się De Ligt. Kapitan najpierw przegrał pojedynki z Seferoviciem i pozwolił mu na dogranie wzdłuż bramki, a następnie strzał, który z trudem odbił Onana.

W 64 minucie serca zabiły nieco mocniej, bo piłkę w niezłej sytuacji ustawił sobie Schone. Duńczyk kopnął jednak w środek bramki i nie sprawił golkiperowi problemów. W 73 minucie Joden przeprowadzili wyborną kontrę, ale znowu nie dał rady Van de Beek. Bardzo długa piłka w kierunku Tadicia, który zrobił z niej wiele dobrego, zagrał zo Ziyecha, Hakim przepuścił na wbiegającego Van de Beeka, ale ten kopnął źle, bo bramkarz lewą ręką zdołał odbić piłkę do boku. W 88 minucie po dobrej akcji Ziyecha sprzed pola karnego próbował strzelać De Jong, ale zablokowana piłka przeleciała obok bramki Benfiki. Kiedy wydawało się, że mecz zakończy się remisem i to bezbramkowym w 92 minucie Johan Cruyff ArenA eksplodowała. Fatalny błąd popełnił Conti, dobrze zachował się wprowadzony przed momentem Neres, piłka trafiła przed pole karne, gdzie znalazł się Mazraoui. Marokańczyk kopnął w kierunki bramki, futbolówka odbiła się jeszcze od jednego z graczy gości i wpadła do siatki!

Ajax Amsterdam 1:0 Benfica Lizbona

1:0 Mazraoui

Ajax: Onana; Mazraoui, De Ligt, Blind, Tagliafico; Van de Beek (88. Neres), Schöne, De Jong; Ziyech, Dolberg, Tadić.

Zostaw komentarz