CÓŻ TO BYŁO ZA SPOTKANIE!! Wielki Ajax Amsterdam urwał punkt Bayernowi Monachium, który momentami wyglądał jak zbieranina dzieci niewiedząca co się dzieje. Tylko skuteczności zabrakło do tego, aby odnieść wielki triumf w Bawarii.

Już w pierwszej minucie błąd Bayernu mógł wykorzystać Ziyech, który przejął piłkę w środkowej strefie boiska, ale Hummels dobrze zatrzymał Marokańczyka. Kilkadziesiąt sekund później to jednak Bawarczycy byli w polu karnym Onany. Piłkę na długim słupku zamykał Ribery, ale futbolówka trafiła tylko w boczną siatkę. W 3 minucie zapachniało już jednak golem. W swoim stylu ruszył Robben, zszedł na swoją genialną lewą nogę i zakręcił piłkę na długi słupek. Świetnie spisał się jednak Onana, który sparował piłkę na rzut rożny. Minutę później Joden już nie mieli tyle szczęścia i Bayern cieszył się z prowadzenia. Robben wrzucił piłkę w pole karne, a tam kompletnie niepilnowany był Hummels, który spokojnie pokonał Onanę. Niestety w pierwszym kwadransie tego spotkania, Ajax robił w Monachium za statystów. Bayern dominował całkowicie, grał piłkę i próbował tworzyć sobie okazje. Joden musieli ograniczać się do kontr, których też nie było zbyt wiele. W 16 minucie w końcu udało się dostać w pole karne Niemców. Neres ograł Boatenga, Tagliafico zagrał płasko w pole karne, ale Tadić fatalnie przestrzelił w okolicy ośmiu metrów. Minutę później Amsterdamczycy znowu zjawili się w polu karnym, Mazraoui dośrodkował w szesnastkę, gdzie w powietrze wzbił się Tagliafico. Argentyńczyk nie zdołał jednak dojść do uderzenia. Dwie minuty później gospodarze mieli szansę na gola na 2:0. Fatalny błąd popełnił Mazraoui, który stracił piłkę w środku pola. Muller pognał do przodu, uderzył, ale zbyt łatwo dla Onany.

W kolejnej akcji odpowiedział Ziyech, próba Marokańczyka była naprawdę niezła, ale Neuer sparował piłkę na rzut rożny. W 22 minucie fani Ajaksu na Allianz Arena oszaleli z radości! Akcję rozprowadził Mazraoui, który zgrał do Tadicia. Marokańczyk poszedł za akcją dalej, otrzymał płaską piłkę od Serba i pokonał silnym uderzeniem po ziemi bramkarza gospodarzy. Stracony gol chyba nieco zszokował Bayern, który cofnął się do tyłu, pozwolił Ajaksowi na grę, a Amsterdamczycy chętnie z tego korzystali, będąc stroną przeważającą. Po półgodzinie znowu było nieco groźniej pod bramką Onany. Przy linii bocznej zabawił się Ribery, piłka poszła w pole karne, gdzie Andre dobrze zablokował Lewandowskiego. Dwie minuty później niesamowicie groźnie sprzed pola karnego uderzył Martinez. Piłka minęła jednak prawy słupek o metr, może półtora. W 34 minucie Amsterdamczycy ruszyli z kontrą, po tym jak błąd popełnił Boateng. Neres wziął sobie defensora na plecy, ale w porę nie dostrzegł Ziyecha, który sam uciekał prawym skrzydłem. W 44 minucie kolejny błysk niesamowitej formy pokazał Ziyech! Marokańczyk uderzył potężnie z okolicy 25 metra, a Neuer przerzucił piłkę nad poprzeczką z największym trudem.

Drugą część meczu Ajax mógł zacząć tak jak pierwszą zaczęli gospodarze. Amsterdamczycy ruszyli z kontrą, fenomenalną piłkę posłał Ziyech, Neres technicznie wrzucił tuż przed bramkę, gdzie futbolówka spadła na nogę Tadicia. Serb jednak fatalnie skiksował i oddał ją w ręce Neuera. Nie minęło kilkadziesiąt sekund później, a Joden znowu stanęli przed stuprocentową szans! Kolejna akcja, tym razem Tadicia, zagranie w pole karne do nabiegającego Taglifico i Neuer z wielkimi problemami i na raty złapał piłkę. W 55 minucie miała miejsce dość nietypowa sytuacja. Wysoko w swoim stylu wyszedł Neuer, ale golkiper źle wybił piłę, która poleciała gdzieś pod nogi De Ligta. Młody kapitan Ajaksu jeszcze się potknął, ale zdecydował się kopnąć w kierunki bramki z własnej połowy. Niestety strzał za słaby i niecelny nie doleciał do pustej bramki Bayernu. Kilkadziesiąt sekund później Bawarczycy próbowali zaskoczyć Ajax rozegraniem rzutu wolnego, Hummels był jednak na spalony, a w dodatku został staranowany przez Onanę. Po godzinie podopieczni Ten Haga znowu zagościli w szesnastce Niemców. Tadić zagrał do Neresa, ale Brazylijczyk nie oddał strzału z pierwszej piłki, co na pewno powinien zrobić. Ostatecznie skończyło się zablokowaniem futbolówki tuż przed bramką.

W 66 minucie bardzo groźnie sprzed pola karnego uderzył Thiago. Piłka szczęśliwie minęła jednak piłkę, bo Onana nie wybroniłby tej próby. Od kilkunastu minut to jednak gospodarze znowu dyktowali warunki na boisku. Bayern miał więcej z gry, posiadał piłkę i raz po raz zdobywał kolejne rzuty rożne. Wielkiego zagrożenia nie było, ale był to sygnał dla Amsterdamczyków, że Bayern po prostu chce za wszelką cenę wygrać. Na dwadzieścia minut przed końcem meczu nieprawdopodobną sytuację zmarnował Van de Beek! Donny stanął niemal oko w oko z bramkarzem, miał piłkę na nodze i mógł zrobić wszystko…niestety z tego wszystkiego wyszedł tylko strzał obok bramki.  W 74 minucie Ten Hag zdecydował się na pierwszą zmianę. Murawę opuścił właśnie pechowiec Donny. Na boisku zameldował się dość niespodziewanie De Wit, ale menadżer zdecydował o tym, że nie zmieni profilu piłkarza na tej pozycji.  W 76 minucie to gospodarze mieli stuprocentową sytuację. James miał piłkę na piątym metrze i powinien po prostu umieścić ją w siatce, ale niebywałym instynktem popisał się Onana! Kameruńczyk wyciągnął się jak struna i sparował piłkę do boku. W doliczonym czasie gry do rzutu wolnego podszedł Lasse Schone. Duńczyk uderzył przepięknie, huknął pod poprzeczkę, ale wybornie spisał się Neuer, który sparował futbolówkę na poprzeczkę i cudem uchronił Bayern przed stratą bramki.

Bayern Monachium 1:1 Ajax Amsterdam

1:0 Hummels, 1:1 Mazraoui

Ajax: Onana; Mazraoui, De Ligt, Wöber, Tagliafico; Schöne, Van de Beek (De Wit, 74 ‘), Blind; Ziyech, Tadic, Neres (Dolberg, 80 ‘).

Zostaw komentarz