Tak długo na to czekaliśmy! Ajax wygrywa w Lidze Mistrzów i to wygrywa w stylu. To był wielki Ajax i wielkie zwycięstwo Joden w Lidze Mistrzów.

Już w trzeciej minucie pod bramką gości zrobiło się ciekawie. De Jong zagrał długą piłkę do Tadicia, a Serb posłał futbolówkę wzdłuż bramki AEKu. Żaden z graczy Ajaksu nie przeciął jednak toru lotu piłki. Pierwsze dziesięć minut upłynęło pod znakiem przewagi Ajaksu, co nie było żadnym zaskoczeniem. AEK postawił na defensywę i nie pozwalał Amsterdamczykom na wiele. W 13 minucie to jednak goście z Aten byli blisko gola. Rywala w polu karnym nie upilnował Eiting, a napastnik uderzył głową naprawdę blisko bramki Onany. W kolejnych minutach obraz gry się nie zmieniał. Joden dominowali, ale nie wynikało z tego kompletnie nic. Momentami wydawało się, że Amsterdamczycy są zbyt nerwowo i za wszelką cenę chcą szybko strzelić gola. AEK konsekwentnie całkowicie skupiał się na obronie.

Grecy raz po raz starali się kontrować i wyglądało to bardzo groźnie. W 27 minucie akcję strzałem kończył Ponce, ale na szczęście zablokował go De Jong. Po rozegraniu korneru to Ajax ruszył z kontrą i również mogło być bardzo niebezpiecznie. Neres zagrał to Tadicia, ten od razu starał się zgrać do Huntelaara, ale zabrakło siły i dokładności. W 32 minucie w końcu udało się pierwszy raz celnie kopnąć na bramkę rywali, ale strzał Ziyecha nie mógł sprawić bramkarzowi żadnych problemów. Do końca pierwszej połowy nie wydarzyło się już nic godnego uwagi. Ajax oddał wręcz więcej pola gry graczom z Aten i to nawet mogło skończyć się źle w 45 minucie. Pierwsza połowa zakończyła się więc niesamowicie rozczarowującym wynikiem. Ajax rozczarował nie tyle wynikiem, ale przede wszystkim grą, w żaden sposób nie będąc tą samą drużyną, która w tym sezonie już tyle razy pokazała wyborną piłkę.

Druga część spotkania rozpoczęła się dla Ajaksu idealnie! Już dwie minuty po przerwie mogliśmy się cieszyć z otwarcia wyniku. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego, piłka trafiła przed szesnastkę do Neresa. Brazylijczyk posłał płaską piłkę przed bramkę, gdzie sprzed obrońcy wyskoczył Tagliafico. Argentyńczyk uderzył po ziemi i pokonał bramkarza. Tym razem w przeciwieństwie do weekendu, spalonego nie było. W 57 minucie Nico miał wyborną szansę na to, aby zdobyć swojego drugiego gola w tym meczu. Po kolejnym rzucie rożnym, piłkę przed bramkę zgrał Eiting. Tagliafico kolejny raz uciekł wszystkim obrońcom, uderzył, ale golkiper AEKu wybornie chociaż instynktownie odbił piłkę. Po godzinie gry niestety trzeba było dokonać pierwszej zmiany. Z powodu urazu z placem gry pożegnał się Huntelaar, a jego miejsce zajął Van de Beek. Na środek ataku przesunął się Dusan Tadić.

W 63 minucie drugi strzał w tym meczu oddał Ziyech, ale próby Marokańczyka nie miały dzisiaj siły, aby móc zaskoczyć golkipera. Kilka minut później piłka po raz drugi przekroczyła linię bramkową AEKu, ale niestety gol nie został uznany. Sędzia wskazał na pozycję spaloną Van de Beeka i nie pomylił się w tej decyzji. Minutę później w polu karnym padł Neres, ale arbiter nie zdecydował się na podyktowanie jedenastki i wydaje się, że jeszcze raz miał rację. W 76 minucie przyszedł drugi, tak bardzo wyczekiwany gol numer dwa. Doskonała robotę zrobił Dusan Tadić. Serb wpadł w pole karne, minął jednego z obrońców i dośrodkował na długi słupek bramki, gdzie doskonale znalazł się Van de Beek. Donny przymierzył z pierwszej piłki i prawdziwą armatą pokonał bramkarza. Jeszcze przed rozpoczęciem gry na murawie zameldował się po długiej przerwie Kasper Dolberg. W 83 minucie raz jeszcze spróbował Ziyech. Uderzenie pod względem siły było już znacznie lepsze, ale tym razem nie znalazło światła bramki. W doliczonym czasie gry gwóźdź do trumny gości wbił w niesamowitym stylu Tagliafico. Argentyńczyk włączył się do akcji ofensywnej i z ostrego kąta oddał uderzenie. Być może defensor chciał dośrodkowywać, ale piłka poleciała w taki sposób, że przelobowała bramkarza i wpadła idealnie za jego kołnierz. Wielki mecz Nico!

Ajax Amsterdam 3:0 AEK Ateny

46. Tagliafico, 77. Van de Beek, 90. Tagliafico

Ajax: Onana, Mazraoui, Frenkie de Jong, Blind, Tagliafico; Schöne, Neres (78. Dolberg), Eiting, Ziyech, Huntelaar (62. Van de Beek), Tadić.

AEK: Barkas; Cosic, Oikonomou, Lampropoulos, Hult; Galanopoulos (61. Alef), Simoës; Bakakis (70. Gianniokas), Klonaridis, Mantalos; Ponce (81. Giakoumakis).

Zostaw komentarz