ZROBILI TO! Galaktyczny Ajax Amsterdam zdemolował w Madrycie Real, zwyciężając aż 4:1. Jesteśmy w ćwierćfinale Ligi Mistrzów!

Drużyna z Amsterdamu rozegrała fantastyczną drugą połowę, chociaż pierwsze minuty nie zwiastowały takiego obrotu spraw. Real utrzymywał się przy piłce i w czwartej minucie był bardzo bliski wyjścia na prowadzenie. Varane w świetnej sytuacji trafił w poprzeczkę. Na odpowiedź Ajaksu nie trzeba było czekać długo. Strata Realu po wyrzucie piłki z autu, futbolówkę przejął i świetnie rozegrał Tadić, a całą akcję precyzyjnym uderzeniem wykończył Hakim Ziyech. 0-1 w Madrycie. Kilka minut później ponownie w polu karnym Joden znalazł się Varane, ale jego strzał pewnie złapał Onana.

Ajax nie miał zamiaru się zatrzymywać i kontynuował dobrą grę, czekając na okazje do ponownego ugryzienia przeciwnika. W 18. minucie przyszedł taki właśnie moment. W środku pola fenomenalnie z piłkarzami Realu zabawił się Tadić. Serb prostopadle podał do wbiegającego w pole karne Neresa. Brazylijczyk zachował zimną krew i pewnie pokonał Courtoisa. 2-0 i straty odrobione! To nie był koniec problemów ekipy Solariego. Cztery minuty później Neres nie wykorzystał sytuacji sam na sam z golkiperem Królewskich. Real w ciągu kilku minut stracił dwóch skrzydłowych. Z kontuzjami plan gry opuścić musieli Vazquez i Vinicius, a za nich weszli Bale i Asensio. Walijczyk tuż przed przerwą trafił w słupek. Gospodarze w ostatnich minutach pierwszej połowy zdołali przycisnąć, ale Ajax dzielnie bronił i utrzymał ważne czyste konto. Do przerwy 2:0 dla Ajaksu i zapachniało sensacyjnym awansem ekipy Ten Haga.

Drugą część gry gospodarze rozpoczęli bardziej zmotywowani, jednak kompletnie nie potrafili przebić się przez defensywę Joden. Pierwsze realne zagrożenie miało miejsce w 58. minucie spotkania, Benzema świetnie minął Ziyecha i sam wykreował swoje sytuację, której nie wykorzystał. Francuz oddał niecelny strzał. Kilka minut później Santiago Bernabeu zostało uciszone po raz trzeci. Piłkę wywalczył Mazraoui, ta ostatecznie trafiła pod nogi Tadicia, który fantastycznym uderzeniem w okienko podwyższył wynik na 3:0. Arbiter długo jeszcze sprawdzał, czy Mazraoui utrzymał futbolówkę na placu gry, po czym wskazał na środek boiska.

Real był więc na łopatkach, jednak nie powiedział ostatniego słowa. Dobrą okazję miał Bale, ale nie zdołał pokonać Onany. Dwie minuty później odżyły nadzieje Królewskich. Bez zastanowienia strzał z trudnej pozycji oddał Asensio i trafił idealnie po słupku do bramki. 1-3 i nerwowa końcówka? Otóż nie. Ajax odpowiedział natychmiastowo. Rzut wolny wywalczył Tadić w bocznym sektorze boiska na wysokości pola karnego. Do piłki podszedł Lasse Schone i niesamowitym lobem pokonał Courtoisa, którzy przecież do niskich golkiperów nie należy. To już był definitywny koniec rywalizacji o awans. W samej końcówce mieliśmy jeszcze dwie stuprocentowe okazji po obu stronach. Najpierw w dość komiczny sposób pomylili się Benzema z Modriciem po stracie De Jonga, chwilę później z dwóch metrów w bramkę nie trafił Ziyech. Nie miało to jednak już żadnego znaczenia. 4:1 w Madrycie i Ajax zameldował się w ćwierćfinale Champions League. Wieczór, który kibice Ajaksu zapamiętają na baaardzo długo.

Real Madryt 1:4 Ajax Amsterdam

70. Asensio – 7. Ziyech, 18. Neres, 62. Tadić, 72. Schöne

Real: Courtois; Carvajal, Varane, Nacho, Reguilón; Modrić, Casemiro (87. Valverde), Kroos; Lucas Vázquez (29. Bale), Benzema, Vinícius (35. Asensio).

Ajax: Onana; Mazraoui (80. Veltman), De Ligt, Blind, Tagliafico; Schöne (73. De Wit), Van de Beek, De Jong; Ziyech, Tadić, Neres (74. Dolberg).

Zostaw komentarz