Nie było niespodzianki w Amsterdamie. Grający w zmienionym składzie i na stojąco Ajax, pewnie pokonał lidera drugiej ligi holenderskiej.

Już w pierwszej minucie i pierwszej akcji zapachniało golem dla Ajaksu. Z lewej strony piłkę mocno wbijał w pole karne Cerny, ale żaden z partnerów nie zdołał przeciąć toru jej lotu. W 2 minucie pierwszy celny i od razu bardzo groźny strzał oddał Labyad. W pole karne wpadł z piłkę Neres, ta trafiła do Marokańczyka, który poszukał prawego słupka bramki, ale świetnie spisał się bramkarz Orłów. W 11 minucie szczęścia z dystansu szukał ponownie Labyad, ale jego uderzenie minęło bramkę gości. Ajax przeważał jak można było się spodziewać, ale po bardzo intensywnym i ciekawym początku, sytuacji było coraz mniej. Pierwsze pół godziny meczu mogło mocno uśpić kibiców. Joden standardowo próbowali wjechać z piłką do bramki, co graniczyło z cudem przy drużynie z Deventer, która broniła przed szesnastką ośmioma lub dziewięcioma graczami. Ekipa Ten Haga nie dopuszczała do sytuacji, ale sama również ich nie kreowała.

W 31 minucie w końcu zapachniało golem. Piłkę w środku wywalczył Labyad, który minął jednego obrońcę i pomknął do przodu. Marokańczyk wyłożył piłkę Neresowi w polu karnym, ale Brazylijczyk zwlekał z oddaniem strzału, ostatecznie kopnął piłkę, ale za słabo, aby pokonać bramkarza. W 34 minucie Neres naprawił swój błąd i tym razem posłał piłkę do siatki! Piłkę w środku wywalczył Schone, Labyad zagrał do Neresa, który świetnie minął obrońcę w polu karnym i tym razem nie zastanawiając się posłał piłkę do siatki mocnym uderzeniem. Cztery minuty później było już 2:0 dla Ajaksu. Blind zagrał prostopadle do Huntelaara, ten górą przerzucił piłkę nad obrońcami, a dobrze zachował się Labyad. Zakaria przyjął piłkę, uderzył w kierunku bramki, a futbolówka między nogami bramkarza wpadła do siatki. W 41 minucie piłkę fajnie wymienili Cerny z Van de Beekiem, ale strzał tego drugiego powędrował w kierunki trybun Areny. Tuż przed przerwą swoją okazję mogli mieć gracze Go Ahead Eagles, kiedy po dośrodkowaniu z rzutu wolnego, bardzo bliski dojścia do strzału z bliskiej odległości był Veldmate.

W 48 minucie ciekawą, ofensywną akcję przeprowadził Bakker, który poradził sobie z dwoma obrońcami i wyłożył piłkę Labyadowi. Marokańczyk w porę został jednak uprzedzony przez obrońców i skończyło się tylko rzutem rożnym. W 53 minucie piłkę w pole karne dośrodkował Cerny, a z futbolówką minął się Neres. Piłka dotarła jednak jeszcze do Kristensena, który powinien był znacznie lepiej przymierzyć. Duńczyk huknął mocno, ale wysoko nad bramką. W 56 minucie w swoim stylu z dystansu bardzo mocno uderzył Schuurs, ale również i jego strzał przeleciał wysoko nad bramką gości. Dwie minuty później rywale sami stworzyli sobie duże kłopoty. Jeden z defensorów bardzo mocno wycofał piłkę w kierunku swojej bramki, golkiper nie zdołał jej odpowiednio opanować, ale skierować do bramki nie zdołał jej również Huntelaar i wynik wciąż pozostawał bez zmian.

Po godzinie padł jednak trzeci upragniony gol. Lasse Schone przerzucił piłkę do Kristensena, który zagrał płasko przed bramkę, a akcję spokojnie wykończył Huntelaar. Po chwili Ten Hag zdecydował się na pierwsze dwie zmiany. Za Cernego i Van de Beeka na murawie zameldowali się De Ligt i Dani de Wit. Matthijs stworzył środek obrony z Schuursem, a do pomocy przesunął się Blind. Na dwadzieścia minut przed końcem na listę strzelców powinien był się wpisać De Wit. Kapitan Jong Ajax otrzymał idealne zagranie od Neresa, który przeprowadził świetną akcję, ale szczupakiem przeniósł piłkę nad poprzeczką.  Na ostatni kwadrans na murawie zameldował się również Dolberg, który zmienił dość niespodziewanie…Blinda. Pomiędzy 80 a 81 minutą, Joden powinni się pokusić o kolejnego gola, ale zabrakło dokładności. Najpierw po kilkudziesięcio metrowym rajdzie piłkę źle w polu karnym dogrywał Bakker, a następnie Labyad przegrał pojedynek sam na sam z bramkarzem.

Ajax Amsterdam 3:0 Go Ahead Eagles

35. Neres, 39. Labyad, 63. Huntelaar

Ajax: Lamprou, Kristensen, Schuurs, Blind (81. Dolberg), Bakker, Van de Beek (64. De Wit), Schöne, Neres, Labyad, Huntelaar, Cerny (64. De Ligt).

Go Ahead Eagles: Verhulst; Lelieveld, Bosz, Veldmate, Baas (78. Bliek); Stans, Bakx (64. Langedijk), Overgoor; Navratil (72. Buttner), Verheydt, Dzepar.

Zostaw komentarz